Książki co polecacie/odradzacie, ulubione, autorzy

Zaczęty przez sknd, 15 Sierpień 2011, 09:41

Troll81


tomeh

Polecam Sabkowskiego ogólnie. A z konkretnych to ostatnio czytałem szmaragdowy krucyfiks alberta wojta-  kryminał, całkiem ciekawy.
To jest Temat - tematy z różnych dziecin życia

Troll81


Ufol

Stanisław Lem był genialny, w błyskotliwości przewidywań stawiam go w jednym szeregu z Juliuszem Verne. Nie przywołałem żadnego tytółu, bo zaraz trzeba by tłumaczyć dlaczego ta powieść a nie tamta. Poza tym Lem to nietylko Pisarz, ale również myśliciel. Najprawdopodobniej jeden z ostatnich autentycznych filozofów. Próbował zrozumieć mechanizmy rządzące dziejami świata i mam wrażenie, że wielokrotnie wnioskował trafnie. Przeczytałem większość jego książek i to co najbardziej z nich pamiętam, to fakt, że już w naszych czasach jego techniczne proroctwa zaczynają się spełniać. Wpływ techniki na społeczeństwa, w sensie zjawisk socjologicznych, jest znacznie większy niż to przewidywał. Chociaż w momencie ukazania się, jego pomysły przez wielu zostały uznane za pozbawione realnych podstaw.
Ale się poważnie rozpisałem, więc chciałbym wrzucić coś dla nielubiących dzieł filozofów. Jednym słowem, Clive Cussler. Ten wpis byłby nieco dłuższy i chciałbym wiedzieć, czy nie zostanie to uznane za zaśmiecanie wątku?

krzyszp

Ten wątek jest po to - aby się w nim wypowiadać :)

Natomiast ja ostatnio przerabiam Kinga "Chudszy".

Natomiast co bardzo mi się nie podoba, to ceny ebook'ów, które są praktycznie w tej samej wysokości, co książek drukowanych... To już moim zdaniem ździerstwo. Kiedy wydawcy zdadzą sobie sprawę, że klienci nie są idiotami?

Fajne zegarki :)
Należę do drużyny BOINC@Poland
 Moja wizytówka

Kret_polny

Właśnie kończę "Solaris" Lema, faktycznie genialnie napisana. :)

Sam mało czytam książek ale z czystym sumieniem mogę polecić tych pisarzy:
Juliusz Verne
Herbert George Wells
Philip Kindred Dick
Stanisław Lem

A z innego typu:
Richard P. Feynman - "Pan raczy żartować, panie Feynman!" oraz kontynuacja "A co ciebie obchodzi co myślą inni?" - biografia znanego fizyka, jeśli kogoś miałbym zachęcić do fizyki, to w pierwszej kolejności poleciłbym te książki. :) A jeśli kogoś wciągnie postać Feynmana to polecam również Feynman, Leighton, Sands "Feynmana wykłady z fizyki". ;)

phobos

#46
Na mnie solaris też wywarło spore wrażenie, świetna książka.  
Co do Feynmana to potwierdzam, zabawny tekst. Miał facet poczucie humoru.

Od siebie polecić głównie s-f:
Arthur C. Clarke - "Fontanny raju", "Spotkanie z ramą" i "Odyseja kosmiczna 2001", tyle narazie jego przeczytałem, wszystko świetne
Frank Herbert - "Diuna" - i sequele. 1 część na prawdę genialna, później już nieco gorzej ale cały czas nieźle
Kim Stanley Robinson - "Czerwony Mars", "Zielony Mars", "Błękitny Mars", trylogia o terraformowaniu Marsa na sporo wieczorów, ponad 2000 stron. Zaczyna się niemal w naszych czasach, więc nawet nie trzeba lubić s-f.
I co było już w wątku o serialach: George R. R. Martin - "Gra o tron" i kolejne części
A trochę z innej beczki, jak ktoś lubi dziwne klimaty, polecam opowiadania Lovecrafta. Sporo tego jest, jak ktoś jest chętny to na pewno coś dobrego znajdzie

Ufol

Odnośnie Clive'a Cussler'a to
z jego twórczością jest jak z hamburgerem; niezdrowy, pospolity, symbol prostactwa a w podróży i tak czasem na dworcu się go zeżre. Właśnie nie zje tylko zeżre! Cussler to wzór amerykanizmów w literaturze. Pamiętacie Herkulesa po amerykańsku?
Ach te dialogi w rodzaju:
" Kto zlecił ci tę robotę? "
Herosi takim językiem nie rozmawiali. Moja uwaga dotyczy się tych starożytnych. Obecni używają koszmarnego slangu. Do tego to ciągłe silenie się na dowcip. Przeczytajcie którąś z jego powieści, to pewnie przyznacie mi rację. Często ich humor jest lekko pisząc ociężały umysłowo. Nie porywa lekkością skojarzeń, błyskiem myśli i nawiązaniami do dzieł sztuki. To humor prostacki, wymuszony.
Jest tu patos przemieszany z gangsterką, superbohaterowie, którzy zawsze radzą sobie ze wszystkimi wrogami. W tej roli Amerykanie. Ich wrogowie są rozczulająco szaleni. Niby myślą dobrze, ale zawsze zostają pokonani.
" Skoro postacie są jednowymiarowe, dialogi prostackie, zakończenie łatwe do przewidzenia, to dlaczego czytasz Cusslera? "
Na to pytanie odpowiedział bym tak:
Przede wszystkim wartkość akcji. To klucz do popularności, tam wciąż się coś dzieje. Z własnego doświadczenia powiem, że można zarwać noc, aby doczytać do końca. Jako fascynat wiedzy lubię, gdy pojawia się sporo wiedzy naukowej. Tu jest ona przemieszana z prostackimi dialogami i niemożliwymi osiągnięciami bochaterów, ale akcja porywa czytelnika i nie mamy czasu wkurzyć się na dyletantctwo autora, który coś tam namieszał. Wiemy kto wygra, ale nie wiemy jak.
Dotychczas poznałem:
"Atlantyda odnaleziona", "potop", "święty kamień", "złoto Inków".
Zacząłem czytać "skarb". Domyślam się, że cała skomplikowana filozofia i wiara Azteków zostanie spłycona do sadystycznego uboju ludzi na ofiary. Skomplikowane prawa islamu, historia i idee wypływające z tej religii zostaną sprowadzone do przygłupów potrafiących porywać pojazdy i nieudolnie wojować. Autorowi są obce wszelkie filozoficzne i historyczne rozważania. Zatem nie polecam go tym, którzy cenią sobie wyrafinowane rozmyślania bochaterów i złożone nawiązania do historii i kultury danego kręgu cywilizacyjnego.
Są  źli Arabowie i Meksykanie oraz dobrzy Amerykanie, którzy ostatecznie ich pokonają. Wiem to wszystko, ale akcja zaczęła już mnie wciągać. Fabuła prosta jak budowa cepa, ale za to ile w niej wydarzeń? To wspaniały scenariusz na film kina akcji. Wszystkie poznane prze ze mnie powieści takie właśnie są. Nie opisuję ich bo niniejszy wpis musiałby mieć objętość naukowego referatu. Pomimo takich przemyśleń napewno doczytam "skarb" bo bystry nurt zdarzeń porywa i trudno się z niego wydostać. To coś jak słuchanie słabej piosenki, niby totalna chała, ale wpada w ucho. Dlatego od lektury tego pisarza nie można się oderwać. Choć towarzyszy nam estetyczny niesmak dla tak prostych, nieskomplikowanych postaci.

Ufol

Polecam coś z górnej półki.
Jared Diamond
" trzeci szympans "
- Historia powstania rodzaju ludzkiego. Co sprawia, że tylko ludzie, z pośród wszystkich istot żywych, jakie kiedykolwiek żyły na ziemi, zbudowali cywilizację? To także opowieść o podstawowych zjawiskach socjologicznych.
Jak książka o biologii i socjologii może równocześnie utrzymywać narrację powieści?
Diamondowi to się udało. Moim zdaniem to jeden z najwybitniejszych umysłów naszych czasów. W dodatku potrafi pisać porywająco. Od jego naukowych monografii równie trudno się oderwać, jak od lektóry powieści sensacyjnych.
" strzelby zarazki maszyny "
Aborygeni podbili południową Azję a Indianie Europę. Dlaczego tak się nie stało? Dlaczego to Europejczycy pokonali i wymordowali wiele innych populacji? Co sprawiło, że ruszyła ewolucja techniki?
Mam nadzieję, że kogoś zachęciłem do sięgnięcia po tą publikację. Nie chcę nic pisać konkretnego, bo zepsuję całą przygodę odkrycia tych przyczyn. Okoliczności, które zdecydowały o prymacie Europy.
" upadek "
Wielkie cywilizacje nietylko powstają, lecz także upadają. Majowie w Ameryce Środkowej, Wyspa Wielkanocna, Wikingowie na Grenlandii i Islandii. Krańcowo różne kultury. Co spowodowało upadek tych społeczeństw?
Dewastacja środowiska naturalnego, wywołała klęzkę głodu. Ale dlaczego jedne cywilizacje upadają a inne trwają? O tym jest ta książka.
Dodatkowo zasługą autora jest rozwianie mitu o globalnym ociepleniu. Na ziemi jest raz cieplej raz zimniej. Patrząc na historię cywilizacji tj. 5000 lat,z perspektywy obecnej, żyjemy raczej w okresie chłodnym. Człowiek może totalnie zniszczyć środowisko i wywołać skrajnie niekorzystne zmiany w przyrodzie, nie ponosi odpowiedzialności za ocieplanie lub ochładzanie się klimatu. Na ten proces nie mamy żadnego wpływu. Poza tym zmiany tego rodzaju przynoszą tylu zwycięzców, ilu przegranych. Jeżeli dojdzie do ocieplenia, to dla jednych będzie ono niekorzystne a innym przyniesie zyski.
Swoją drogą to ciekawy problem. Książki naukowe pisane w Ameryce są ciekawe, ich autorzy starają się zainteresować czytelnika wiedzą specjalistyczną. Próbują wytłumaczyć rzeczy skomplikowane laikom, tak, aby ci sami zaczęli myśleć. Z resztą tak samo postępują autorzy brytyjscy. Nasi uczeni, naszczęście niewszyscy, zdają się uważać, że prawdziwa książka naukowa to ta, której nikt nie rozumie. Ten wyniosły bełkot, dodatkowo naszpikowany fahowym słownictwem bywa nie do zniesienia.

sknd

ja ostatnio poluję na allegro napełniając właśnie górnę półkę, będą zapasy na zimę  ;D jak nie zapomnę będę na bieżąco recenzował tu

Ufol


sknd

filozofia i okolice, np troche duchowości, trochę socjologii

AL

Ja czytam nie dużo i nie rególarnie. Za to spore spektrum. Z ostatnich to:
-Platforma {Houellebecq Michel},
-Gringo wśród dzikich plemion,
-Rio Anaconda - obie Cejrowskiego,
-Twierdza szyfrów,
-Operacja Talos,
-Sieć - ostatni bastion SS,
-Testament Odessy - obie cztery Wołoszańskiego.
Obecnie przebijam się przez Tajną wojnę Churchila i równolegle przez Tajną wojnę Hitlera.

Ufol

To niezwykle rozległe zagadnienie. Jeżeli znajdzie się wśród nas, ktoś, kto, tak jak ja, nieco zaznajomi się z treścią, to warto założyć oddzielny wątek.
Jan Pająk jest kim?
Chociaż przeczytałem kilka tomów jego monografi pt.
"magnetyczne urządzenia napędowe"
to nie potrafię odpowiedzieć na powyższe pytanie.
To geniusz, szaleniec a może jedno i drugie. Z lektury artykułu o geniuszach, zamieszczony w miesięczniku focus, wnioskuję, że wszyscy geniusze są szaleńcami. Myślą zupełnie inaczej, w sposób nieosiągalny i niepojęty dla nas, szarych zjadaczy schabowego z kapustą. Piszę o Pająku, bo to fenomen. Czytałem tomy nr.
2 - Dotyczy nowego urządzenia zwanego komorą oscylacyjną. Według autora ma ono wytwarzać niezwykle silne pole magnetyczne. Ponadto może być niezwykle pojemnym akumulatorem i napędem pojazdów międzygwiezdnych.
3. - Opis magnokraftu pierwszej generacji. Tak właśnie nazywają się te ufoloty, które rzekomo opracował.
" Dlaczego piszesz rzekomo? " Ktoś zapyta. W nauce jestem zwolennikiem empiryzmu. Zarówno w naukach matematycznych jak i humanistycznych. Jeżeli jakaś teza nie została potwierdzona wydarzeniami, to uważam ją za błędną. Dopuki jakieś urządzenie nie zostanie zbudowane i nie zacznie funkcjonować, to opis ma dla mnie wartość wyłącznie jako mniej lub bardziej naukowa hipoteza.
Przeczytałem jeszcze wiele rozdziałów, ale nie będę tu tego opisywał, bo wyrzucą mnie z forum za zamieszczanie referatu. Zamieszczam odnośnik do pobrania monografi, ponieważ autor sam publikuje swoje dzieła w internecie. Czuję się więc usprawiedliwiony.
adres:
chomikuj.pl/Erijah/Dokumenty/jan+paj*c4*85k/monografia+1-5
ps.
Czy można zamieszczać odnośniki na chomiku do publikacji, których autorzy nie publikują książek w darmowej wersji. Tzn. pozwalają je ściągać a wersje udostępniane niczym nie różnią się od drukowanych. Mało jest takich pisarzy, ale czasem się zdarzają.

krzyszp

Cytat: Ufol w 08 Wrzesień 2011, 09:27
ps.
Czy można zamieszczać odnośniki na chomiku do publikacji, których autorzy nie publikują książek w darmowej wersji. Tzn. pozwalają je ściągać a wersje udostępniane niczym nie różnią się od drukowanych. Mało jest takich pisarzy, ale czasem się zdarzają.
Zależnie od licencji, ale generalnie jeśli książka (opracowanie) jest udostępniane przez autora w sieci to ja nie widzę problemu.
Natomiast nie jestem zwolennikiem zamieszczania tutaj linków do treści bardzo "niepewnych" w świetle prawa.

Oczywiście linki prowadzące do treści czysto "pirackich" (celowo w cudzysłowiu) będą moderowane.

Fajne zegarki :)
Należę do drużyny BOINC@Poland
 Moja wizytówka

Troll81

ja już się naczytałem o "wynalazkach" większość z nich to fantastyka naukowa albo autor mocno przejaskrawia.

przykład zderzaka pana Łągiewki który świetnie chronił auto, gorzej z pasażerami. Rozliczne przykłady rewolucyjnych pojazdów na prąd (gdzie utylizacja zużytych ogniw była tak kosztowna że bardziej opłacało się autko na benzynę), silniki działające na różne substancje (od drzewa do wodoru) gdzie wychodziły problemy natury konstrukcyjnej. Oczywiście w czasach kryzysu gdy drożeje paliwo następuje wysyp takich pomysłów. Gdy przychodzi do realizacji okazuje się że jakos to nie tak do końca działa jak autor pomyślał. Bo wychodzą problemy technologiczne których nie brał pod uwagą, czy to z braku wiedzy, czy to ze zbytniego optymizmu.

Takim ciekawym rozwiązaniem są auta na CNG. Czyli zwykły gaz pod ciśnieniem. Problem 1 to składowanie. Potrzebujesz kilku butli dostosowanych do wysokiego ciśnienia (LPG nie ma takich wymagań) które zajmują całą podłogę bagażnika na wysokość 20 lub więcej centymetrów. Do tego układ węży wysokiego ciśnienia i reduktorów ciśnieniowych (mieszanka jest podawana pod niższym ciśnieniem niż składowana. Do tego stacja paliw musi mieć kompresor (w przypadku LPG wystarczą zbiorniki) i spełniać normy składowania gazu pod wysokim cisnieniem. Obsługa stacji musi mieć specjalne szkolenia i papierki. Do tego sama mieszanka ma inną "suchość" niż paliwo więc nie do wszystkich silników się ją zaleca. Ponadto nawet dostosowane silniki mają krótszą zywotność. Droższy jest też koszt przeglądów. W efekcie na całym dolnym śląsku jak ostatnio patrzyłem takich stacji było 4. Głównie w dużych miastach gdzie z CNG korzystają taksówkarze. I mimo że litr CNG kosztuje jakieś 1,20 to tłumów chętnych na te instalacje u mechaników nie ma. A technologia jest obecna na rynku od kilku lat i w tym czasie cena benzyny skoczyła z 3,40 to 5,15 za litr.

http://cng.auto.pl/pl/stacje/stacje-cng-w-polsce.html tu jest mapa stacji....

podobnie ma się kwestia innych wynalazków. O autach na wodór tez się duzo mówi. Autobusy miejskie jeżdżą na wodór. Problem jest tylko ze składowaniem tego dziadostwa. Bo wodór ma bardzo małą cząsteczkę i jest bardzo lotny i bardzo wybuchowy. Takie autobusy jeżdżą już od 5 lat w niemczech, chinach, Londynie, Las Vegas.

http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/104110,we-wroclawiu-beda-autobusy-na-wodor,id,t.html?cookie=1 mają też jeździć we wrocławiu....

Są samochody z napędem hybrydowym. Mamy biopaliwa. I jakoś wciaż nie widac rewolucji. Raczej ewolucje. Silnik diesla jest wciaż udoskonalany, podobnie benzynowe.


krzyszp

Problem kosztów paliwa jest gdzie indziej. Jak tylko pojawi się tańsze paliwo (vide: LPG), to państwo zaczyna kombinować, że rozpowszechnienie tego paliwa spowoduje spadek wpływów z VAT czy innej akcyzy... Ostatnio można było sporo usłyszeć, że unia europejska chce zwiększyć minimalne stawki akcyzy - ale to nie "Unia" jest temu winna - to przedstawiciele państw członkowskich tego wymagają (a i lobby naftowe pewnie też ma coś do powiedzenia).

Fajne zegarki :)
Należę do drużyny BOINC@Poland
 Moja wizytówka

Troll81

Lobby naftowe to pewnie by chciał 0 akcyzy. Bo nic z tego nie mają. Natomiast pomysł wprowadzenia akcyzy na LPG uważam za iście kretyński. No ale moze wtedy ruszy CNG :D na to już akcyzy chyba nie nałożą :D bo by ich ludzie zlinczowali.....

sknd

Hłelbek jest dobry choc akurat platformy nie czytałem. A Cejrowskiego muszę kiedyś zaczytać tym bardziej ze siostra ma coś jego.

Troll81

Jak dla mnie Cejrowski ma za dużo propagandy politycznej w swych książkach.... a jego poglądy wybitnie mi nie odpowiadają.

Ufol

Twórczość Wojciecha Cejrowskiego znam dobrze, ponieważ przeczytałem większość  książek jego autorstwa.
publicystyczne:
" kołtun się jeży ", "młot na lewicę ", oraz "sól do oka".
podróżnicze:
"Gringo wśród dzikich plemion", "Rio Anaconda", "podróżnik WC".
Przydałoby się jeszcze przeczytać "WC na końcu Orinoko".
Cieszy mnie popularność tematu o książkach, ale zauważam, że pojawia się wiele podwątków. Każdego interesuje inna tematyka, zatem jesteśmy skazani na przeskakiwanie z tematu na temat. Mam taki pomysł, aby zaznaczać, czy dana książka jest dostępna w postaci dźwiękowej tzw. audiobook. Co wy na to?
Po tytule umieszczalibyśmy (a), oznaczałoby to, że w sprzedarzy jest profesjonalny audiobook czytany przez człowieka.
Na tapecie mamy teraz publicystykę i przygodę a więc:
Z podróżniczych polecam:
Jacek Pałkiewicz, "pasja życia"-(a) - wspomnienia z wszystkich części świata. To autentyczny wędrowiec, chcący poznać nietylko dany kraj, jego klimat i zwyczaje, ale także dusze mieszkańców. To bardzo głęboka a zarazem ciekawa książka.
"terra incognita"-(a), - To typowa literatura naukowa. Opis ekspedycji, którą kierował Jacek Pałkiewicz. Odkryła ona i profesjonalnie opisała źródła Amazonki.
O publicystyce jaką poznałem następnym razem.
      

Tomasz R. Gwiazda

moze wogole rozbudowac dzial ksiazki i rozbic go na formaty albo tematyke ?
+ nowosci wydawnicze

Troll81

Jak chcesz Ufol to podeślę ci listę audiobooków które posiadam :D

nabializm

Cytatmoze wogole rozbudowac dzial ksiazki i rozbic go na formaty albo tematyke ?

może to i dobry pomysł, chociaż z doświadczenia wiem, że to co wcześniej na innych forach polecałem z książeczek to maleńki procent był zainteresowany moimi pomysłami na czytanie. Głównie bawię się w czytanie książek o tematyce curiosum, rzeczy dziwne i ciekawe mnie interesują, demonologia, czarownice, nauki tajemne, ale odłożyłem na chwilę ten nurt literacki by otrzeć się o inne doznania i brnę ostatnio przez książkę Muschga poświęconej literaturze, kulturze to swoisty kanon europejskiej humanistyki. Po przebrnięciu przez pierwszy rozdział, chce się człowiek zanurzyć w literaturze romantycznej, doznać głębszych wrażeń, ducha epoki, mieć tylko czas na delektowanie się twórczością chociaż przejść przez Fausta Goethego, i którego dzieła zebrane w czterech tomach wpadły mi w oko wertując antykwariaty zakupić, mieć na tak zwane kiedyś do wniknięcia... no tak czy polecać to trudna decyzja, każdy w pewien sposób dobiera sobie lektury jakie mu pasują w danej chwili, u mnie jest tak że zauważam, jak pewne nazwiska zbyt często przewija się w innych książkach w indeksie, to siłą rzeczy zmobilizuje się i chwycę po treści jakie wylane zostały przez tych autorów o ile dostępne są w języku który w miarę dobrze znam... może enigmatycznie się tu wynurzam, nie zamierzam narzucać, ale mniej więcej będziecie mogli się spodziewać, że jak zabiorę jakiś głos to nie będę gadać o fantastyce naukowej. Na półce stoi mnóstwo lektur, jedne przejrzane inne przeczytane inne zupełnie nie tknięte... z tego ponad tysięcznego zbioru sąsiaduje z powyżej wymienioną książeczka o dość zabawnym tytule, Steven Connor - Kulturowa Historia Brzuchomówstwa, książka normalnie kosztuje ponad 80 zł,  za 16 zł, w księgarni uniwersyteckiej na przecenie przygarnąłem. Zaraz przy niej stoi lekko nadgryziona wcześniej i będę musiał wrócić do konsumpcji publikacji, Menninghaus Winfried - Wstręt jako tabu i wszechobecność. Zupełnie mi odwaliło by czytać takie wynalazki, może nadejdzie taka chwila, że wezmę i zabiorę się za Georgesa Bataille - Historię Oka, igraszki z Simoną, i innymi towarzyszkami, może nie jest to de Sade, którego 120 dni sodomy są niesamowitą mszą okrucieństwa. O właśnie zapomniałem, coś lekkiego i z humorem, na pewno znacie czeskiego pisarza Jaroslava Haska, ze Szwejka, jak komuś podszedł ten typ, to polecam jego humoreski z wyd, Vis A Vis/Etiuda. Sporo fajnych książeczek leży i uśmiecha się okładkami do nas w tanich księgarniach, polecam zerknąć czasem, wydać trochę pieniędzy na dobrą książkę, pamiętając że dobre nie zawsze musi znaczyć drogie. Ktoś wspominał, że nie lubi telewizji nie ma telewizora i nie ogląda, ja również, choć mam tv ale podłączone do odtwarzacza i puszczam sobie to na co mam ochotę, choćby filmy z Sashą Grey ;) nie koniecznie te z pod lady...       

Ufol

Zgodnie z obietnicą kilka zdań o znanej mi publicystyce. Po za twórczością Wojciecha Cejrowskiego, którą już przywołałem.
Czytuję przede wszystkim publicystów prawicowych, gdyż podzielam ich poglądy. Ponadto parafrazując Nicolasa Gomeza Davilę, lektóra ich książek dezynfekuje duszę. Oczyszcza ją z głupiej i pustej paplaniny masmediów.
Fascynuje mnie mądrość i trafność analiz Waldemara Łysiaka, szczerze polecam:
Łysiak na łamach
Łysiak na łamach 2
Łysiak na łamach 3
Wilk i kuglarz - Łysiak na łamach 4
Old-Fashion Man - Łysiak na łamach 5
Stulecie kłamców
Piórem i mieczem - Łysiak na łamach 6
Rzeczpospolita kłamców - Salon
Alfabet szulerów część pierwsza A-L. Salon 2.
Alfabet szulerów część druga M-Z. Salon 2.
Mitologia świata bez klamek
Wypadałoby odrobinę napisać o zawartości tych publikacji, ale wykracza to poza formułę wypowiedzi na forum internetowym. Książki Waldemara Łysiaka stanowią bowiem całościową tradycyjną wizję świata, coś, co tak bardzo dziś się niszczy. To ostatni rycerz wśród naszych żyjących intelektualistów. Najlepiej, moim zdaniem, oddaje to artykuł o głodnych dzieciach w dzisiejszej Polsce. Jak sam napisał:
" ' Moje pióro jest ich mieczem. ' " Cytat umieszczam w " i ', bo dokładnie go nie przywołałem, lecz tylko z pamięci. Tekst w każdym razie niesie takie przesłanie. Dewizą tego pisarza jest mądrość Druidów, kapłanów celtyckich:
" Prawda przeciw światu! "
Często się ona pojawia, nie będąc czczą gadaniną. To co najbardziej zasługuje na uznanie, to odrzucenie politycznej poprawności, która tak zatruła klimat umysłowy naszych czasów. Znów cisną się na klawiaturę cytaty z Nicolasa Gomeza Davili:
" Ludzie są mniej równi niż mówią i bardziej niż myślą. "
" Gdzie dwóch, tam zdrada! "
Ten drugi cytat z Davili, doskonale opisuje osobowość Łysiaka. To ostatni rycerz walczący z hordami barbarzyńców. Człowiek nieprzejednany, geniusz do końca broniący sacrum przed warchołami.
Polecam także publicystykę Rafała Ziemkiewicza.
" Polactwo"(a) - Opowieść o degradacji Polaków po przez komunizm i dziedzictwo tego systemu, które trapi nas do dziś. Jako naród schamieliśmy niezmiernie a najgorsze jest to, że ten proces wciąż trwa. Nie stajemy się z powrotem ludźmi honoru, lecz istniejemy jako potomkowie niewolników, niezdolnych do szlachetności i innowacyjności. Ziemkiewicz nie pisze, że są tacy wszyscy, ale większość społeczeństwa.
" Michnikowszczyzna zapis choroby "(a) - To opowieść o dzisiejszych elitach, totalnie obcych społeczeństwu. Typowych elitach postkolonialnych, nie wyrażają one dążeń czy idei żyjących w narodzie. Są ślepo zapatrzone w metropolię. W przypadku Afryki patrzą w kierunku Paryża i Londynu, w przypadku polskim w Brukselę. Co tam uzna się za piękne, to i u nas takie kanony przyjmiemy. Co tam odrzucą, tym my będziemy gardzić.
" Czas wrzeszczących staruszków "
Nasi politycy są totalnie oderwani od życia obywateli. Nietylko go nie znają, ale i nie chcą go poznać.
" Zgred "
Dziennik autora z 2009 i początku 2010 r. Obrazki z życia domowego, przeplatane z przemyśleniami filozoficznymi, historycznymi, gospodarczymi i wszelakimi innymi, które akurat przyszły do głowy.
Więcej miejsca poświęciłem Ziemkiewiczowi, ponieważ gdybym zaczął rozwodzić się nad twórczością łysiaka, to ten wpis przybrałby rozmiary referatu i zostałbym przyblokowany lub relegowany z forum.
Nabializm wspomniał o książkach nietypowych, tzn. poruszających tematy tabu lub zagadnienia kontrowersyjne. Czuję się trochę jak linoskoczek nad przepaścią, ale coś zaproponuję:
RICHARD EVANS SHULTES -  ROŚLINY HALUCYNOGENNE
Jeżeli nie spotka się to z negatywną opinią moderatorów, podam więcej ciekawych tytułów.

Troll81

Powiem szczerze że z poglądami tychże prawicowych autorów się nie zgadzam. Długo by pisać dlaczego, Fakt jest że warto poczytać by wiedzieć czym jest konserwatyzm. Osobiście najbliżej mi do anarchii :)

sknd

Troll is back  :)

mi też najbliżej jednak do anarchii.

A co do książek, czytam teraz "Ziemia, planeta ludzi" Saint-Exupery'ego, bardzo dobra książka!

apohawk

Przedzieram się przez drugi tom "Kronik Szalbierskich" Tomasza Łysiaka.
No good deed goes unpunished.

Troll81


Ufol

Zamykając podwątek publicystyczny wymienię jeszcze:
Adam Wielomski
"dekalog konserwatyzty" - podstawowe zagadnienia społeczne i ekonomiczne z perspektywy katolickiego tradycjonalisty.
Dobrze, starczy tej polityki, łeb już od niej boli, czas na coś ciekawszego, czyli kontrowersji ciąg dalszy.
Roman Warszewski - "tajna misja El Dorado"
Oficjalna strona pisarza:
www.warszewski.info
Polak odnalazł El Dorado!
Kluczem jest wywar roślinny o nazwie ayahuasca. Więcej nic nie napiszę, bo musiał bym zdradzić fabułę. Zachęcam do lektury i samodzielnego odkrycia najbardziej poszukiwanego miasta świata.

krzyszp

Zarówno prawicowcy jak i lewicowcy (piszę o skrajnych) uzurpują sobie wyłączne prawo do określania co jest dobre, a co złe. Nienawidzę fanatyków, a niestety bardzo często twórczość takich fanatyków to czysta demagogia i żerowanie na najniższych instynktach... Dla takich ludzi wszystko jest czarno-białe, oni nie widzą odcieni szarości...

Ale dość o polityce ;)

Dla wytchnienia i rozrywki polecam cykl Felix Castor by Mike Carey, a jak ktoś ma problemy ze snem, to "MS -DOS 6.0  - Instrukcja użytkowania" - nigdy nie przeszedłem przez pierwszy rozdział XD

Fajne zegarki :)
Należę do drużyny BOINC@Poland
 Moja wizytówka

apohawk

Po co MS-DOS 6.0? Jak widzę książki do win7 lub visty to słabo. Boję się nawet zajrzeć do środka.
No good deed goes unpunished.

krzyszp

Cytat: apohawk w 02 Październik 2011, 17:53
Po co MS-DOS 6.0? Jak widzę książki do win7 lub visty to słabo. Boję się nawet zajrzeć do środka.
Bo już jest tania i wystarcza mi jak dotąd na 15 lat :)

Fajne zegarki :)
Należę do drużyny BOINC@Poland
 Moja wizytówka

Cyfron

a ja przeczytałem pierwszą książkę od dawna - poleconą przez znajomych i sam ją teraz gorąco polecam:"Pan raczy żartować, panie Feynman!" - niby coś w stylu biografii (myślałem, że będą nudy na potęgę), ale było wręcz BARDZO przeciwnie. Książka pokazuje noblistę od takiej strony, że w życiu bym nie powiedział, że tacy ludzie istnieją. Bardzo ciekawa postać (a co za tym idzie i książka) więc na prawdę warto.
A dla naukowców (nauczycieli, doktorantów i innych takich) powinna być to obowiązkowa lektura! :p_arr:

sknd

słyszałem o niej, chętnie kiedyś dorwę...


nabializm

Ufol
z wymienionych książek zainteresował mnie RICHARD EVANS SHULTES -  ROŚLINY HALUCYNOGENNE.
Z wydań polskojęzycznych polecam Ralph Metzner (redakcja) - Ayahuasca: święte pnącze duchów.
Albert Hofmann - Eliksir Hofmanna. LSD i Nowe Eleuzis, jak również wcześniejsza publikacja LSD moje trudne dziecko.


Teraz z innej beczki,
Czytał ktoś Dyscyplinę Paco Ahlgrena? Jest to debiut i ponoć całkiem niezły thriller, mieszanka filozofi wschodu, zen, fizyka kwantowa, szachy, ekonomia, wulgarne odzywki (ponoć knocące książkę), ogólnie tygiel całkiem interesujących połączeń. Z tego co się zorientowałem ma być rozwinięcie tej powieści w kolejnej książce Ahlgrena.

Pozdrawiam

anomax

Ja tak samo jak cyfron polecam " Pan raczy żartować , panie Feynman".  :p_arr:

Ufol

Jak to możliwe, że jeszcze nie pojawił się tu Thor Heyerdahl? Naprawiam ten błąd.
Thor Heyerdahl był żadkim przykładem uczonego, który potrafił się dziwić. Tak opisał go Erich von Deniken. W pełni podzielam jego pogląd. Dokonania Heyerdahla budzą szacunek i mają wielką wartość naukową. Był zwolennikiem transoceanicznych kontaktów pomiędzy starożytnymi cywilizacjami. Swoje przypuszczenia potwierdził eksperymentami, tzn. rejsami na replikach dawnych statków. Opisał je w swoich książkach.
" Wyprawa Kon-Tiki" - Z Peru do Polinezji na tratwie z pni drzewa balsa. Takich tratw używano w prekolumbijskiej Ameryce Południowej np. w epoce Inków.
" Ekspedycja Ra " - Z Maroka na Wyspy Karaibskie na łodzi z papirusu. Takich łodzi używali starożytni Egipcjanie.
" Ekspedycja Tygrys " - Opis rejsu po Morzu Czerwonym na łodzi sumeryjskiej z trzciny. Po pięciu miesiącach żeglugi statek wciąż nadawał się do użytku. Heyerdahl spalił go w proteście przeciwko wojnom trwającym wówczas na świecie.
" Aku-Aku " - Opis wyprawy archeologicznej na Wyspie Wielkanocnej i specyfiki tamtej kultury w czasach obecnych.
" Śladami Adama " - Wspomnienia z całego życia, trochę autobiografia, nieco filozofii, sporo refleksji.

Troll81

Zeglarstwo było jak najbardziej możliwe. Gorzej z nawigacją.....

migawron

Ja ostatnio wróciłem do klasyki fantasy i czytam nowe wydanie (nowe tłumaczenie) Czarnej Kompanii Glena Cook'a, jest to naprawdę kawał epickiej opowieści o oddziale najemników... (i tak mógłbym długo :) )

oprócz tego lubię: cały Świat Dysku, Sapkowskiego, Pilipiuka, Eddingsów, Dicka, Lema, Bułyczowa, Dębskiego, Dukaja, Tolkiena... (przepraszam pominiętych)

spoza fantastyki ostatnio czytałem Boga Urojonego (Dawkins)