Cytat: Troll81 w 06 Czerwiec 2008, 12:44
Jasne. Aler ponadto B@P jest mocno zgrany. Jest stała grupa bardzo aktywnych userów i np udaje nam się przeprowadzić zrzutkę na wspólny komp liczący na konto drużyny :D
To jeden z najgłupszych pomysłów, jaki Wam wpadł do głowy. Według mnie tego typu kretyńskie inicjatywy przesądzą o powstaniu bardziej inteligentnej alternatywy dla BOINC.
EDIT:
Temat został stworzony z postów wydzielonych z różnych istniejących wcześniej wątków.
Bober
Cytat: Troll81 w 06 Czerwiec 2008, 15:38
hm... ciekawie oceniasz inicjaty obywatelską w wykonaniu naszej drużyny. Czy mógłbyś jeszcze zdradzić dlaczego ten pomysł jest tak głupi i kretyński?? I jaką widzisz bardziej inteligentną alternatywę dla BOINC? Bo z twojej wypowiedzi wniooskuję że nie popierasz w pełni idei przetwarzania rozproszonego na zasadzie wolontariatu. Dlaczego więc uczestniczysz w projektach? Bo widzę tu pewną sprzeczność.
Nie znam co prawda treści maial jaki kolega niechcący ci wysłał ale nie sądzę by był on na takim poziomie jak twoja odpowiedź. Mam wrażenie że wyładowujesz swoje frustracje na naszym forum. Rozumiem twoje rozgoryczenie i zdenerwowanie faktem dostania niechcianej poczty, ale ludzie kulturalni zazwyczaj kończą na skasowaniu takiego maila, lub co najwyżej na odesłaniu maila z prośbą o zaprzestanie spamowania. W moim odczuci Twoja reakcja była niewspółmierna a odpowiedź nacechowana agresją pod kątem naszego teamu.
Życzę więc więcej wewnętrznego spokoju i opanowania, oraz refleksji nad przyszłymi wypowiedziami na naszym forum.
"Inicjatywę obywatelską", hehe no proszę mamy nową nazwę i już wszyscy w B@P zgodnie wierzymy w jej sens.
Pomysł jest kretyński, bowiem zaprzecza idei wykorzystania wolnych mocy obliczeniowych, zachęca do kreowania nowych mocy zamiast rzeczywiście wykorzystania istniejących. Zdaje się, że jest pewna różnica w wykorzystaniu istniejącego kompa a w tworzeniu nowego?
Uczestniczę i zachęcam do mądrego uczestnictwa w BOINC, tępiąc kretyńskie inicjatywy - jeżeli widzisz sprzeczność, to Twój problem.
Bardziej inteligentna alternatywa BOINC = bardziej ekologiczna (w dobrym rozumieniu tego słowa) i o jeszcze kilku cechach - sami zobaczycie jak powstaną ;) hehe. Może to kwestia 2 może 5 a może 10 lat, ale pojawi się - z nią zniknie kretynizm zespołów typu B@P.
Jeżeli chodzi o reakcję na głupotę, to nigdy nie byłem i nie będę kulturalny ;)
Dziękuję za życzenia - wewnętrznego spokoju i opanowania mam wystarczająco dużo, a wybucham sporadycznie, gdy widzę pleniącą się wokół głupotę.
Pozdrawiam
Dyskusja na ten temat z Arturem miała miejsce tu
url=http://www.polskiprojektboinc.vel.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=186
i nie widzę sensu powtarzania jej na naszym forum.
Cytat: Artur w 06 Czerwiec 2008, 16:23
z nią zniknie kretynizm zespołów typu B@P.
Hola hola kolego, możesz mieć odmienne zdanie odnośnie przydziału mocy dla nauki i używać boinca ekologicznie - tylko podczas pracy wygaszacza ekranu (acz ze względów ekologicznych radzę wtedy hibernować), ale bądź tak dobry i nie ubliżaj mi, szczególnie na moim podwórku :( ok? dziękuję.
Nie da rady. Ten osobnik posługuje się rynsztokowym słownictwem na co dzień.
Poziom kolegi Artura jest tak niski że nie będę się już zniżał do dyskusji z nim. Przepraszam niniejszym kolegów za obniżenie poziomu dyskusji. Starałem się wytłumaczyć pewne rzeczy koledze, ale najwyraźniej nie jest on "przemakalny" dla argumentów wyrażanych językiem kulturalnych ludzi. Co się zaś tyczy idei BOINC to jak widzę kolega ma strasznie restrykcyjne podejście, i każdego kto myśli o tym w inny sposób nazywa głupkiem i kretynem (tylko dla tego że sam ma inną wizję świata). Pozostaje tylko współczuć koledze wąskich horyzontów myślowych i ubogiego słownictwa. A teamowi kołobrzeg rzyczę wysokiego RAC i niskiego zużycia prądu, oraz wielu nowych członków z nieco szerszymi horyzontami myślowymi niż Artur.
Cytat: Troll81 w 06 Czerwiec 2008, 16:58
Poziom kolegi Artura jest tak niski że nie będę się już zniżał do dyskusji z nim. Przepraszam niniejszym kolegów za obniżenie poziomu dyskusji. Starałem się wytłumaczyć pewne rzeczy koledze,
Jakoś kolego opórcz Twoich pytań, wrażeń, odczuć i życzeń trudno było dostrzec w Twoim poprzednim poście cień tłumaczenia czegokolwiek, więc nie .... (i w tym miejscu również nie będę kulturalny, hehe), czego to zaś nie tłumaczyłeś. Gdzież to był ten argument, na który miałbym odpowiedzieć?
Z czym mam dyskutować? Z Twoimi wrażeniami, odczuciami czy życzeniami?
Cytat: Pigu w 06 Czerwiec 2008, 16:47
Cytat: Artur w 06 Czerwiec 2008, 16:23
z nią zniknie kretynizm zespołów typu B@P.
Hola hola kolego, możesz mieć odmienne zdanie odnośnie przydziału mocy dla nauki i używać boinca ekologicznie - tylko podczas pracy wygaszacza ekranu (acz ze względów ekologicznych radzę wtedy hibernować), ale bądź tak dobry i nie ubliżaj mi, szczególnie na moim podwórku :( ok? dziękuję.
"Ekologicznie" znaczy podczas pracy wygaszacza, hehe Sam to wymyśliłeś?
Bądźmy precyzyjni nie ubliżyłem osobiście Tobie tylko temu zespołowi, który uważam za ekologicznie (w dobrym rozumieniu tego słowa) szkodliwy.
Cytat: Bober w 06 Czerwiec 2008, 16:49
Nie da rady. Ten osobnik posługuje się rynsztokowym słownictwem na co dzień.
Częstość używania słowa "kretyn" (które, gdybyś nie wiedział nie jest słowem rynsztokowym) zależy od tego, jak często spotykam kretynów ;). Wczoraj spotkałem i dzisiaj również, ale może jutro będzie lepszy dzień.
Wszystko co używa energii elektrycznej (zresztą jakiejkolwiek innej) jest ekologicznie szkodliwe, pytanie jest tylko, czy jesteśmy gotowi ponieść ten koszt w zamian za możliwy, acz niekonieczny rezultat. Za dużo poświęcasz Arturze uwagi (sądząc z lektury wątku na PPB) słowom "wolna" moc obliczeniowa. Wolna moc to ta, którą użytkownik jest gotów odstąpić projektom. W moim odczuciu boinc nie powstał po to by wygrzewać procki, tylko po to by liczyć projekty, więc komp który liczy tylko boinc nie jest sprzeczny z jego założeniami. Dodatkowo chciałbym zauważyć, iż pogoń za punktami nie jest zła, punkty są wyznacznikiem naszego wkładu w dany projekt, a w mej opinii lepiej zdziałać więcej niż mniej. Punktomaniactwo zaczyna się wg. mnie w momencie, gdy zatracamy cele projektów i jesteśmy skłonni liczyć byle bzdurę, o ile tylko dobrze punktuje. Odnośnie kwestii marnotrawstwa zasobów i superkomputerów. Nie zapominajcie, że koszt zakupu sprzętu w takim przypadku ponosiłby projekt (więc większość projektów realizowanych na uczelniach nigdy nie zaczęłaby działania), zaś dzięki boinc mamy możliwość (wszyscy miłośnicy sf chociażby) kontynuowania dzieła seti (i to w dodatku we własnym domu - to wielka frajda i hobby), tak więc podczas gdy wielkie superkompy liczą trajektorie rakiet ;) nasz "super" komp liczy białeczka, może koszt mopsa (tzn koszt utrzymania, nie zakupu) jest wyższy (a może niższy) niż na blue gene, może szłoby liczyć niższymi kosztami "zasobów", ale nie mieliśmy takiej opcji - mogliśmy kupić co mamy, albo nic.
Proponuję odciąć wątek po przeprosinach boberka i przenieść do nowego tematu, bo tu mieliśmy dyskutować nad metodami reklamy boinc wśród potencjalnych liczydłowych, a nie dyskutować z Arturem
Cytat"Ekologicznie" znaczy podczas pracy wygaszacza, hehe Sam to wymyśliłeś?
tak, sam ;) zauważ, że w czasie działania wygaszacza masz pewność, że zasoby brane przez boinc są wolne i nic nie traci na płynności ms-office
zawsze się zastanawiam, skąd się biorą tacy ludzie...muszę założyć sobie coś podobnego do greenpeace! fanatycy na polu bitwy są najlepsi ;D
Artur...a wiesz, że oddychając wytwarzasz szkodliwy CO2? ::)
edit.
a powiedz mi czemu się w takim razie przejmujesz tym, że ktoś z Twojego zespołu odejdzie, jeśli jak twierdzisz zbieranie punktów jest kretynizmem? widzisz sprzeczność, to Twój problem. :)
Cytat: Pigu w 06 Czerwiec 2008, 17:59
Wszystko co używa energii elektrycznej (zresztą jakiejkolwiek innej) jest ekologicznie szkodliwe,
Oczywiście, że nie!
Szkodliwość zaczyna się tam, gdzie mając do wyboru większe i mniejsze koszty dla środowiska świadomie wybieramy te większe. Dlatego jesteście dla mnie ekologicznie ewidentnie szkodliwym zespołem, bo świadomie dokonujecie wyborów, które są dla środowiska bardziej kosztowne, podczas gdy ten sam efekt można osiągnąć przy mniejszych kosztach.
Weźmy odpady.
Sam proces tworzenia odpadów nie jest nieekologiczny, bo jest konieczny. Nie da się ich nie tworzyć nawet przy największej trosce o środowisko.
Ale sposób ich tworzenia i wykorzystania (lub niewykorzystania) może być nieekologiczny, tzn. taki, że koszty dla środowiska są większe niż konieczne.
To są takie proste rzeczy, że powinny być zrozumiałe już od IQ 80 i szczerze mówiąc to nie wiem, co tu jest dalej do tłumaczenia.
w Twoich wypowiedziach widać zasadę: nie mam argumentów, więc zacznę ich obrażać
Cytat: Artur w 06 Czerwiec 2008, 18:42
Oczywiście, że nie!
Szkodliwość zaczyna się tam, gdzie mając do wyboru większe i mniejsze koszty dla środowiska świadomie wybieramy te większe. Dlatego jesteście dla mnie ekologicznie ewidentnie szkodliwym zespołem, bo świadomie dokonujecie wyborów, które są dla środowiska bardziej kosztowne, podczas gdy ten sam efekt można osiągnąć przy mniejszych kosztach.
Polemizowałbym nad definicją szkodliwości, jednak rozumiem twój pogląd. Jak mniemam, gdy liczę jakiś projekt podczas oglądania filmu na kompie, to jestem pożyteczny, podczas gdy zostawiając go włączonego dla binca na noc przechodzę w fazę szkodnika. W mojej opinii byłem dla środowiska równo szkodliwy cały czas, zaś dla nauki (z różnym natężeniem) pożyteczny.
Wybór by szkodzić środowisku (oraz własnemu portfelowi) i pomagać nauce podjęliśmy wchodząc w boinc (bo do tego się boinc sprowadza), za to mylisz się twierdząc, że zarzucamy "ekologiczne" pozyskiwanie nowych maszyn na rzecz "nieekologicznego" - naszym zamiarem jest uzupełnienie tych pierwszych o te drugie
i na koniec - czy człowiek oglądaliśmy tv jest szkodnikiem? hmm w sumie tak - marnotrawi ziemskie zasoby ku swej przyjemności... to tak jak my, bo boinc o nasze hobby (i w dodatku pożyteczne - ot taki bajer)
Cytat: Machloj w 06 Czerwiec 2008, 18:23
zawsze się zastanawiam, skąd się biorą tacy ludzie...muszę założyć sobie coś podobnego do greenpeace! fanatycy na polu bitwy są najlepsi ;D
Artur...a wiesz, że oddychając wytwarzasz szkodliwy CO2? ::)
edit.
a powiedz mi czemu się w takim razie przejmujesz tym, że ktoś z Twojego zespołu odejdzie, jeśli jak twierdzisz zbieranie punktów jest kretynizmem? widzisz sprzeczność, to Twój problem. :)
To jest właśnie ciekawe, że nawet trudno Ci sobie wyobrazić inne powody przejmowania się niż punktowe. A tu niespodzianka! Punkty mam w 4 literach a sprzeczności nie ma, hehe - musisz mi uwierzyć, że tak od razu jest to zbyt trudne do pojęcia przez kogoś ogarniętego manią na tle punktów. Na tłumaczenie szkoda czasu i ... tlenu :).
Najwyraźniej Artur nie pojmuje celu działanie ludzi którzy stworzyli BOINC. Naukowcy stworzyli tą platformę nie po to by była ekologiczna, ale po to by "bez kosztów własnych" zbudować superkomputer. Nadrzędnym ich celem jest zapewnienie możliwie wysokiej "szybkości" tego komputera więc wprowadzili element wsółzawodnictwa w postaci punktów kredytowych, zakładania drużyn liczenia pod flagą danego państwa oraz tytuły UotD. I jeśli ktoś jeszcze ma złudzenia to może się ich pozbyć. W Berkley studenci budują specjale klastry przeznaczone do BOINC (przykład projektu PS3 Grid) tworząc jak to Artur wyraził "dodatkowe" moce obliczeniowe :D Po prostu dla naukowców emisja CO2 nie ma znaczenia w tym wypadku. Liczy się że nawet mało znany naukowiec ma dostęp do potencjalnego "superkomputera" jeśli przyciągnie odpowiednią rzeszę chętnych użytkowników. I zapewniam cię Arturze że ma w nosie ile wygeneruje CO2. Nasz team jest przynajmniej o tyle ekologiczny że zamiast liczyć na "starych trupach" składamy się na szybką maszyne w której stosunek mocy obliczeniowej do mocy pobieranej jest w miarę wysoki. I wyobraź sobie że większość naszych użytkowników nie liczy dla punktów tylko liczy te projekty w które wierzy. Poza tym nadużywasz słowa "kretyn", gdyż jest to określenie medyczne związane z wadą w rozwoju umysłowym czyli tzw. kretynizm. Ty używasz go natomiast nieadekwatnie i stąd zamieniasz je w słowo wprost z rynsztoka. Po prostu ma ono kilka znaczeń a ty nie użyłeś go w znaczeniu medycznym. Ponadto używasz również innych słów pood które już nijak nie da się podpiąć terminologii medyczne. Ale ty pewnie i do słowa kurwa podepniesz staropolskie korzenie (już wszak kochanowski użył tego słowa w fraszkach). Stąd też sprawiasz wrażenie zwykłego chama i do tego fanatyka jedynie słusznej wizji platformy obliczeń rozproszonych. Jeśli w moich wypowiedziach nie potrafisz dostrzec argumentacji to znaczy że masz również problemy z czytaniem ze zrozumieniem. no ale tak już mają ludzie zatracający o fanatyzm. Obrażasz nasz team a to jeszcze gorsze od obrażania poszczególnych osób, gdyż krzywdzisz wielu ludzi którzy nawet od roku nie zajrzeli na to forum.
Wybacz ale twoje zachowanie nie kwalifikuje się nawet do tego bym je adekwatnie nazwał. po prostu w języku ludzi kulturalnych nie ma wystarczająco słowa. Wiem natomiast że ty zapewne znalazłbyś conajmniej kilkanaście soczystych określeń. Widząc że nie przemówię do ciebie zapewne i tym postem, pozostaje mi tylko życzyć ci byś spotykał na swej drodze jak najwięcej osobników podobnych do Ciebie. Może w końcu przejrzysz na oczy.
w mysl starego porzekadła
CytatNie rozmawiaj z debilem, bo sprowadzi rozmowe na swój poziom i pokona cię doświadczeniem
proponuje zakończyć tą dyskusje, względnie przenieść ją gdzieś indziej.
artur - upomnienie za słownictwo i pisanie postów pod rząd (jest coś takiego jak funkcja edit, wiesz?)
troll - upomnienie za podsycanie kłótni - wolność slowa wolnoscia, ale na takie pyskówki (i ich podtrzymywanie) bede reagowal.
Cytat: Pigu w 06 Czerwiec 2008, 18:59
mylisz się twierdząc, że zarzucamy "ekologiczne" pozyskiwanie nowych maszyn na rzecz "nieekologicznego" - naszym zamiarem jest uzupełnienie tych pierwszych o te drugie
i na koniec - czy człowiek oglądaliśmy tv jest szkodnikiem? hmm w sumie tak - marnotrawi ziemskie zasoby ku swej przyjemności... to tak jak my, bo boinc o nasze hobby (i w dodatku pożyteczne - ot taki bajer)
Trudno każdego człowieka oglądającego TV uznać za szkodnika, ale z pewnością gdyby oglądał jednocześnie to samo na kilku odbiornikach byłby idiotą.
W moim przekonaniu na pewno nieekologiczne jest zasadniczo liczenie w godzinach szczytu (są wyjątki takie jak brak wyników pośrednich, termin) i kupowanie sprzętu specjalnie dla BOINC. Ktoś może mieć bardziej restrykcyjne podejście, jeśli przewiduje dotkliwy kryzys energetyczny związany z wyczerpaniem się złóż ropy i węgla, który wyprzedzi kryzys związany z wyczerpywaniem się rzadkich pierwiastków.
Jeżeli jak napisałeś, Waszym celem jest uzupełnianie ekologicznych maszyn o nieekologiczne, to cel ten jest jawnie nieekologiczny, to dla mnie i dla wielu ludzi oznacza po prostu, szkodliwy.
Nie wiadomo, czy nie bardziej szkodliwe jest jednak rozpowszechnianie dziecięcych, naiwnych poglądów, że nauka nas uratuje, podczas gdy my będziemy mieć wszystko gdzieś i wmawianie różnym bezmyślnym istotom, że wielce w ten sposób pomagają ludzkości. To kompletna iluzja. Nauka w nieracjonalnie zorganizowanym społeczeństwie jest również nieracjonalnie wykorzystywana. Nieracjonalnie zorganizowanym tzn. nastawionym na bieżące potrzeby, zresztą w dużej mierze sztucznie kreowane przez tych, komu na tym zależy, bez strategii i mechanizmów, które zapewniłyby równowagę surowcową i energetyczną w dłuższym okresie.
Skoro wiemy już co o sobie myślimy, to chyba nie ma potrzeby tego powtarzać (osobiście słowo fanatyk mnie rozbawiło, hehe). OK -tym razem po wypowiedzi kolegi pewne oceny zachowam dla siebie (nie są łagodniejsze).
Cytat: Troll81 w 06 Czerwiec 2008, 20:48
Najwyraźniej Artur nie pojmuje celu działanie ludzi którzy stworzyli BOINC.
Doszedłem do wniosku, iż rozmowy z ludźmi, którzy wyciągają np. taki wniosek jak ten powyżej na podstawie wypowiedzi o konieczności liczenia ekologicznego nie mają żadnego sensu.
Równie "logicznie" można byłoby zarzucić komuś krytykującemu nieeokologiczny samochód, że nie rozumie celów producentów samochodów. Oczywiście producenci nie produkują samochodów po to by były tylko ekologiczne, ale przy dziecinnie prostych założeniach celem ludzkości jest, by były one możliwie ekologiczne.
Kolega nie rozumie, że te same cele można osiągać różnymi sposobami. W szczególności porównanie tych sposobów może nam dać sposoby bardziej i mniej ekologiczne.
Wskazywanie celów BOINC nie jest żadną sensowną odpowiedzią na krytykę nieekologicznych sposobów ich realizacji, które promuje B@P. Podobnie nie jest nią wskazywanie jakiegoś bliżej nieokreślonego budowania klastrów przez studentów, gdzie możemy przypuszczać chodzi również o cele edukacyjne, testowanie istotniejszych możliwości technicznych niż zwykłego kompa, itp. ale nawet gdyby ich nie było to i tak wskazywanie innych nieekologicznych działań również nie byłoby sensowną odpowiedzią na tę krytykę. Zbyt dużo jest prostych błędów rozumowania w Twoich wypowiedziach bym uważał dyskusję z Tobą za sensowną, tym bardziej w miejscu gdzie promuje się nieekologiczne praktyki.
Wasze składkowe kompy są nieekologicznie bez względu na ich parametry, bowiem można znaleźć tysiące komputerów o zbliżonych parametrach, które jako niededykowane wyłącznie BOINC w oczywisty sposób używane mogą być dla BOINC z wielokrotnie nawet lepszymi wskaźnikami MFLOPS/W a poza tym bez konieczności zużycia na nie dodatkowych surowców. Dla ludzi nieogarniętych manią punktów i posiadających jakieś przynajmniej przeciętne IQ powinno być to stosunkowo proste.
Zasadniczo, dbając o własne zasoby intelektualne postanowiłem nie umieszczać już na tym forum żadnych postów, o ile jakiś spamer czy akwizytor nie wejdzie mi znowu w drogę, więc z góry ignoruję wszelkie ewentualne błędy w odpowiedziach, pisanie nie na temat etc.
Cytat: AiDec w 22 Czerwiec 2008, 14:53
Hej hej - przylaczam sie do SKB@P :). Wlasnie zaatakowalem `prądodawcę` ( :P ) o numer konta :). SKB@P - swietny, swietny pomysl!! Gratuluje przede wszystkim Simkowi! Btw, jako nowy na 4um i zarazem w BOINC czytam sobie to 4um posty po postach i ostatnio czytalem historie sprzed lat, o ktorych Wy juz zapewne nawet nie pamietacie :). O tym jak to ktos chcial do SKB@P kupowac monitor, klawe, myszke :). Fajnie tak sobie poczytac o poczatkach. Zaluje ze nie dolaczylem do Was wczesniej, ale i tak sie ciesze ze teraz a nie za 2 lata :). Nie mialem co prawda udzialu w SKB@P1, ale mam nadzieje na SKB@P2 :).
Nie no to jest niezły folklor hehe, a to dobre - świetnym pomysłem jest pomysł, który na PC-tach zużywa na BOINC ok 2x więcej energii niż w przypadku liczenia "przy okazji" a ponadto trzeba jeszcze zużyć ponad 200 kg cennych surowców, żeby taki kretyński SKB@P stworzyć.
Nudny jesteś :P
AiDec - poznaj Artura :) najlepiej nie czytać jego postów, a już pod żadnym pozorem na nie nie odpowiadaj :D
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:28
Nudny jesteś :P
Typowa merytoryczna odpowiedź na poziomie B@P ;)
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 13:31
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:28
Nudny jesteś :P
Typowa merytoryczna odpowiedź na poziomie B@P ;)
Cieszę się, że Ci się spodobała.
Powinieneś może pokorespondować z gośćmi od "Roadrunner'a".
Ten to dopiero będzie zużywał energii do liczenia i to jeszcze jeszcze jaki nieekologiczny cel.
Cytat: AiDec w 22 Czerwiec 2008, 20:50
A propos superkomputerow: http://www.cdrinfo.pl/news/12730 (http://www.cdrinfo.pl/news/12730). Blisko mocy przetwarzania BOINC.
Cytat: Machloj w 23 Czerwiec 2008, 13:29
AiDec - poznaj Artura :) najlepiej nie czytać jego postów, a już pod żadnym pozorem na nie nie odpowiadaj :D
Oczywiście! hehe Najlepiej myśleć, że jesteśmy wielce potrzebni Światu zużywając 2x wiecej energii niż to potrzebne.
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:35
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 13:31
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:28
Nudny jesteś :P
Typowa merytoryczna odpowiedź na poziomie B@P ;)
Cieszę się, że Ci się spodobała.
Powinieneś może pokorespondować z gośćmi od "Roadrunner'a".
Ten to dopiero będzie zużywał energii do liczenia i to jeszcze jeszcze jaki nieekologiczny cel.
Cytat: AiDec w 22 Czerwiec 2008, 20:50
A propos superkomputerow: http://www.cdrinfo.pl/news/12730 (http://www.cdrinfo.pl/news/12730). Blisko mocy przetwarzania BOINC.
Nie na temat!
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 13:39
Nie na temat!
Najłatwiej tak napisać.
To jaki jest temat?
Nie czasem: budowanie komputera do celów obliczeniowych, który będzie zużywał niepotrzebnie energię?
Proszę mnie oświecić i to bardzo jasno. Domagam się halogenu co najmniej 10kW, w przeciwnym razie może do mnie nie dotrzeć. :P
Cytat: Machloj w 23 Czerwiec 2008, 13:29
AiDec - poznaj Artura :) najlepiej nie czytać jego postów, a już pod żadnym pozorem na nie nie odpowiadaj :D
Czytać można. Odpowiadać na własne ryzyko :D
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:45
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 13:39
Nie na temat!
Najłatwiej tak napisać.
A po co ja Ci mam coś człowieku pisać, skoro Twoją "niełatwą" hehehehe odpowiedzią było "Nudny jesteś"
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 14:02
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:45
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 13:39
Nie na temat!
Najłatwiej tak napisać.
A po co ja Ci mam coś człowieku pisać, skoro Twoją "niełatwą" hehehehe odpowiedzią było "Nudny jesteś"
Zapomniałeś o:
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:45
To jaki jest temat?
Nie czasem: budowanie komputera do celów obliczeniowych, który będzie zużywał niepotrzebnie energię?
Proszę mnie oświecić i to bardzo jasno. Domagam się halogenu co najmniej 10kW, w przeciwnym razie może do mnie nie dotrzeć. :P
Co do "Nudny jesteś", to już przecież przerabialiśmy na tym forum Twoje "zarzuty" i nie widzę sensu kontynuować dyskusji, która do niczego nie prowadzi.
po co mi jakiś ciąg dalszy i strata czasu z kimś czyj "intelekt" już poznałem
Temat ;) :
"SKB@P zużywa na BOINC ok 2x więcej energii niż w przypadku liczenia "przy okazji" a ponadto trzeba jeszcze zużyć ponad 200 kg cennych surowców, żeby taki kretyński SKB@P stworzyć"
no i fajnie że grzeje powietrze i super że 200 kg surowców trza dodatkowo zużyc. Arturze już przerabialiśmy dyskusję i znamy nawzajem swoje argumenty. NIe jestes tu mile widziany, idź sobie, nie chcemy cię tu. Sio. Jeśli to do ciebie nie dociera to już nie wiem jak ci to można kulturalnie wytłumaczyć. NIe lubimy cię i nie przyjmujemy twoich argumentów. Nazwij to jak chcesz i myśl sobie co zechcesz bo nas to nie obchodzi. DOWIDZENIA.
Jeśniej już chyba nie można, bo musiałbym być zacząć być chamski.
prace ludziom dajemy...mają co jeść i mają pieniążki na wspieranie ekologii ;D
Cytat: Troll81 w 23 Czerwiec 2008, 14:33
NIe jestes tu mile widziany, idź sobie, nie chcemy cię tu. Sio. Jeśli to do ciebie nie dociera to już nie wiem jak ci to można kulturalnie wytłumaczyć. NIe lubimy cię i nie przyjmujemy twoich argumentów. Nazwij to jak chcesz i myśl sobie co zechcesz bo nas to nie obchodzi. DOWIDZENIA.
Nie mów za wszystkich. Ja tam Artura szanuję., chociaż czasami nie bardzo rozumiem.
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 14:18
"SKB@P zużywa na BOINC ok 2x więcej energii niż w przypadku liczenia "przy okazji" a ponadto trzeba jeszcze zużyć ponad 200 kg cennych surowców, żeby taki kretyński SKB@P stworzyć"
A sens zdania nie jest ten sam, co napisałem?
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:45
budowanie komputera do celów obliczeniowych, który będzie zużywał niepotrzebnie energię?
A co to wnosi nowego do dyskusji, Twoje zdanie przecież znamy. Podobno szkoda Ci czasu na dyskusje z nami.
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 14:18po co mi jakiś ciąg dalszy i strata czasu z kimś czyj "intelekt" już poznałem
I co, mam jeszcze raz tak samo powtórzyć "nudny jesteś"? Też nie wnosi to niczego nowego do dyskusji.
Trolliku spokojnie ;)
Jak Artur będzie miał jakieś nowe
merytoryczne argumenty, oprócz powtórnego użycia słowa "kretyński", to zapraszamy serdecznie.
Nasze forum zawsze było otwarte dla wszystkich, w tym też członków innych drużyn, którzy mają odmienne od naszego zdanie, i tym się szczycimy.
Za obelgi i pewne insynuacje (np. na temat naszego intelektu) się nie obrażamy, bo nie ma sensu zniżać się do czyjegoś poziomu, jeśli zamiast spróbować nas przekonać, próbuje rozpocząć kłótnie.
EDIT:
Mości Kapitanie zdążyłeś mnie wyprzedzić. ;)
Cytat: Troll81 w 23 Czerwiec 2008, 14:33
no i fajnie że grzeje powietrze i super że 200 kg surowców trza dodatkowo zużyc. Arturze już przerabialiśmy dyskusję i znamy nawzajem swoje argumenty. NIe jestes tu mile widziany, idź sobie, nie chcemy cię tu. Sio. Jeśli to do ciebie nie dociera to już nie wiem jak ci to można kulturalnie wytłumaczyć. NIe lubimy cię i nie przyjmujemy twoich argumentów. Nazwij to jak chcesz i myśl sobie co zechcesz bo nas to nie obchodzi. DOWIDZENIA.
Jeśniej już chyba nie można, bo musiałbym być zacząć być chamski.
"ot poziom członka B@P"
"Tak to bywa gdy ktoś zazdrości
Kiedy brak mu własnej miłości"
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 14:52
"ot poziom członka B@P"
Daruj mu, chłopak porywczy jest i brak mu trochę cierpliwości.
Jak pisałem wcześniej życzę walki na argumenty, jeśli masz nowy, to słuchamy.
Nie ma sensu rozdmuchiwanie ognia niezgody za pomocą nieciekawych uwag. Poprosimy o nowe, merytoryczne argumenty.
Cytat: Mchl w 23 Czerwiec 2008, 14:36
Cytat: Troll81 w 23 Czerwiec 2008, 14:33
NIe jestes tu mile widziany, idź sobie, nie chcemy cię tu. Sio. Jeśli to do ciebie nie dociera to już nie wiem jak ci to można kulturalnie wytłumaczyć. NIe lubimy cię i nie przyjmujemy twoich argumentów. Nazwij to jak chcesz i myśl sobie co zechcesz bo nas to nie obchodzi. DOWIDZENIA.
Nie mów za wszystkich. Ja tam Artura szanuję., chociaż czasami nie bardzo rozumiem.
Dzięki Mchl. Spokojnie. Nawet jak najeżdżam na ten Twój "durny" team to Cię lubię ;)
Pozdrawiam.
Artur
wiesz, żeby to było raz, ale ten poziom wypowiedzi może co niektórych mocniej zdenerwować, co pewnie już zauważyłeś
a teraz jeszcze mnie jeszcze z głupią babą porównujesz :P ::) ;) rozumiesz o co mi chodzi? mnie to akurat niespecjanie wzrusza
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 13:39
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:35
Cytat: Artur w 23 Czerwiec 2008, 13:31
Cytat: KrzychuP w 23 Czerwiec 2008, 13:28
Nudny jesteś :P
Typowa merytoryczna odpowiedź na poziomie B@P ;)
Cieszę się, że Ci się spodobała.
Powinieneś może pokorespondować z gośćmi od "Roadrunner'a".
Ten to dopiero będzie zużywał energii do liczenia i to jeszcze jeszcze jaki nieekologiczny cel.
Cytat: AiDec w 22 Czerwiec 2008, 20:50
A propos superkomputerow: http://www.cdrinfo.pl/news/12730 (http://www.cdrinfo.pl/news/12730). Blisko mocy przetwarzania BOINC.
Nie na temat!
Pozwolisz ze ja tu bede decydowal co jest na temat a co nie.
Twoje zachowanie bardzo mi sie nie podoba i nie mam zamiaru go tu tolerowac.
Się wypowiem. Uważam że Artur ma troszkę racji. Ale patrząc ogólnie to wg. mnie zyski przewyższają straty. Jednak poziom wypowiedzi Artura nastawia mnie bardzo negatywnie. Na temat SKB@P wypowiada się znikoma część użytkowników, tyle samo się dołożyło. Nazywanie z tego powodu całego naszego teamu durniami i innymi negatywnymi epitetami świadczy o Tobie Artur. Wg. mnie takie zachowanie bardzo nieprzychylnie wpływa na postrzeganie ekologów jako ogółu. Czasami jak się Was (ekologów) słucha to powinniśmy się cofnąć do Średniowiecza...
Jeśli chodzi o kwestię niepotrzerbnego zużywania zasobów to Artur miał by rację, gdyby nadal obowiązywało
prawo popytu i podaży w jego "czystej" postaci. Obecnie producenci kompów idą na masówkę i często, mimo, że
magazyny są pełne podzespołów to oni i tak je produkują, podejmując przy tym ryzyko inwestycyjne. Dzieje się tak dlatego, że zatrzymywanie produkcji w momencie nasycenia rynku i wznawianie później jest ekonomicznie nieopłacalne... Zmniejszenie produkcji, oznaczające zmniejszenie wykorzystania zasobów było by możliwe, gdyby sprzedaż kompów spadła w skali globalnej, a na to się nie zanosi.
Grzechem SKB@P nie jest, że powstał (bo i tak by powstały jego podzespoły i pewnie w końcu zostały zmielone gdyby się nie sprzedały), tylko to że "niepotrzebnie" ciągnie prąd. Ale dzięki temu, że się do SKB@P dołożyłem zacznę wyłączać kompa na noc ;), w końcu lepszy jeden wspólny, wydajny SKB@P od 4 czy 5 kompów o mniejszej sprawności... "Moja" moc obliczeniowa zostanie przeniesiona w inne miejsce, no i rachunki za prąd będą mniejsze co pozwoli mi się dołożyć do kolejnego wydajnego SKB@P zamiast młucenia na starociach... bo jak widać jeden super komp (dedykowany) mógłby zastąpić wszystkie nasze boincowe pecety i prądu na pewno zużywa duuużo mniej... więc jest bardziej eko.
Najlepiej jakby się wszyscy boincownicy świata złożyli na drugiego roadrunnera, który przejął by wszystkie najważniejsze projekty... a swoje kompy po prostu wyłączyli i poszli na spacer...
Artur pewnie Ci powie że się mylisz :P
Cytat: kempler w 23 Czerwiec 2008, 19:20
Artur pewnie Ci powie że się mylisz :P
to i ja moge powiedziec, ze wyczuwam tu nadmierna generalizacje, ale nawoluje do porzucenia tego watku tutaj!
na pal!, na pal z nim!....
Cytat: bartsob5 w 23 Czerwiec 2008, 19:41
nawoluje do porzucenia tego watku tutaj!
To może by go zamknąć?
I za chwilę otwierać nowy?
Może po prostu lepiej pohamować trochę emocje i wstrzymać się z komentarzami nie wnoszącymi nic do dyskusji?
Wczoraj poprosiłem Artura, aby wypowiadał się trochę łagodniej, dziś proszę Was o to samo.
Szkoda że nie ma funkcji "ignoruj" na forum :D
Widzę, że dużym problemem jest dla Was zrozumienie, dlaczego Wasz komp zużywa dodatkowe surowce. Załóżmy, że w chwilę przed zakupem niepotrzebnego komputera istnieje tyle podzespołów, by złożyć n komputerów , na które jest uzasadniony popyt.
(To świadome uproszczenie, bo nie chcę się rozdrabniać osobno na każdy z podzespołów)
Gdybyśmy w tym momencie zakończyli produkcję komputerów, to rzeczywiście niczego więcej by nie zużyto, chociaż moglibyśmy złożyć n-1 rzeczywiście potrzebnych komputerów. Na ten n+1 komputer (potrzebny) musimy zużyć dodatkowe surowce, ale decyzja o tym dodatkowym, niepotrzebnym zużyciu zapadła na początku kolejki.
Szopler
Miałbyś rację, gdyby wszystkie podzespoły były zawsze produkowane w nadmiarze, tzn. gdyby producenci zawsze mylili się tylko w jedną stronę, co do prognoz popytu i to ze szkodą dla siebie. Dodatkowo trzeba byłoby założyć, że producenci nie obniżają ceny na mniej nowoczesne produkty, żeby pozbyć się resztek, co się kłóci z obserwowaną praktyką.
Oczywiście nie twierdzę, że tylko Wasz komputer jest niepotrzebny, są ich tysiące, a może więcej (zależy co liczyć ;) ) Wasz jest o tyle bardziej szkodliwy niż jakiś tam indywidualny komp, bo reklamowany jest zbiorowo pod przykrywką dobrych chęci i szczytnej idei, przez co dużo łatwiej o naśladownictwo (niesamowicie powszechne zjawisko) i rozpowszechnianie ignorancji w kwestiach zasobów i to właśnie bardziej przyspiesza powrót do średniowiecza, bo z samego drewna i wikliny niewiele będzie się już dało zbudować.
a dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że nasz komputer może odkryć ważną dla medycyny proteinkę? wtedy te 200 kg surowców może się zamienić na uratowanie kilku ludzi? czy to lekkie ekologiczne ryzyko nie jest warte?
Proponuję użytkownikom naszego forum ignorowanie wypowiedzi które nie prowadzą do sensownych dyskusji. Artur ma swoje przekonania które jak widac nie wszyscy podzielają. My mamy swoje zdania, które niekoniecznie podziela artur. NIech tak zostanie. Wątek tyczy się dyskusji na temat projektu SKB@P. Projekt ten jest faktem i nie ma co kontestować jego istnienia. NIkt nikogo do zrzutki nie zmusza, a ci co chcą i tak się dorzucą.
Trollu81: Ale może jednak warto nad tym podyskutować? Na spokojnie, bez emocji.
Po prostu uważam że dyskusja taka jest bezcelowa. Ci którzy popierają ideę dorzucą się (albo i nie) a ci którzy są jej przeciwni nie dorzucą się. Ludzie głosują "nogami". Chodzi mi o to że zrobiliśmy ankietę na temat projektu zrobiliśmy jedną zrzutkę, robimy drugą. Projekt już istnieje i żyje. Zaczniemy dyskutować, ale co to zmieni. Wyłączymy SKB@P i sprzedamy na części?? No przecież nie przejemy tej kasy. Jesli się ktoś z ta ideą nie zgadza to niche nie płaci, proste.
Dla mnie ta dyskusja po prostu nie ma sensu bo nic nowego nie wniesie. Jeden komp już kupiony a drugi w drodze. Osobiście uważam że leiej jeden szybki 4 rdzeniowiec jest lepszy niż 100 starych pentiumów 200MMX. Jest po prostu bardziej ekologiczny. I jeśli tylko się da to będę się dorzucał na kompy składkowe. I nic mnie od tego nie odwiedzie, bo już przmyślałem za i przeciw. I jak na razie Artur nic nowego mi w tej kwestii nie powiedział. NIe podał jak dla mnie żadnego argumentu, który by mnie przekonał. Dlatego będę się dorzucał. I myślę że nie tylko ja. A wypowiedzi Artura są irytujące i pełne inwektyw pod adresem teamu, projektu i poszczególnych członków forum. Dlatego i ja jestem poirytowany i czasem reaguję nadmiarowo. Jestem otwarty na sugestie ale nie na inwektywy i tolerować tego nie zamierzam. Bo chamstwo należy zwalczać i nic nie tłumaczy chamskiego zachowania. A chamstwem jest w dyskusji obrzucać osoby o innych poglądach inwektywami. I dlatego choćby artur podawał nawet sensowane argumenty to zaniża poziom dyskusji używając słownictwa nielicującego z powagą dyskusji. Dlatego też choćby i mądrze pisał to ściąga na siebie tylko coraz większą niechęć. Po co więc psuć krew sobie i Arturowi. Wyraźnie nie podoba mu się nasz pomysł a z tego co czytam to nam (nie mówię za wszystkich ale charakter wypowiedzi wielu dyskusantów o tym świadczy) nie podoba się ani ton Artura ani inwektywy ani argumenty jakich używa. Skoro już się zarejestrował na nasyzm forum to może założy osobny wątek na dyskusję "sens istnienia lub nie projektu SKB@P" i niech tam się udziela. Zobaczymy ilu będzie miał dyskutantów. o mam wrażaenie że dyskusja tego typu w tym wątku jest typowym offtopem.
Przełączmy się na wątek ekologiczny z tą rozmową bo offtopujemy
Cytat: Machloj w 24 Czerwiec 2008, 13:58
a dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że nasz komputer może odkryć ważną dla medycyny proteinkę? wtedy te 200 kg surowców może się zamienić na uratowanie kilku ludzi? czy to lekkie ekologiczne ryzyko nie jest warte?
No niech będzie. Trochę stopniowo poodpowiadam na niektóre posty, bo wydaje mi się, że nierzadko piszą je dzieci, a w tym przypadku należy być jednak wyrozumiałym.
Nieracjonalność jakichś działań polega czasem na tym, że coś nawet pożytecznego osiągane jest zbyt dużym kosztem.
Jeżeli kupisz sobie coś, co Ci jest potrzebne, ale za podwójną cenę, to poniosłeś stratę mimo, iż zapłaciłeś za potrzebną rzecz.
Obraziłbyś się, gdyby Ci ktoś powiedział, że jesteś głupi, bo zapłaciłeś 100 zł za coś co wszyscy kupują po 50 ? Bo ja nie.
w poście który cytujesz chodzi o to że jeśli dzięki zwiększonemu zużyciu surowcó uda się urartować jedno istniene to jest to warte poświęcenia. Dla mnie życie ludzkie jest bezcenne. A Ty usiłujesz je wyceniać, twierdząc że coś jest a coś nie jest opłacalne. Nie porównuj tego z zakupem. Jesli ktoś kupi samochód za 10000 a ktoś inny 2 razy pojemniejszy i 4 razy szybszy a do tego oszczędniejszy za 20000 to ja nie nazwałbym go głupcem :D
Przenieście się w końcu!!! Do właściwego wątku >:(
A sio... a kysz ;)
Cytat: Troll81 w 25 Czerwiec 2008, 13:25
w poście który cytujesz chodzi o to że jeśli dzięki zwiększonemu zużyciu surowcó uda się urartować jedno istniene to jest to warte poświęcenia. Dla mnie życie ludzkie jest bezcenne. A Ty usiłujesz je wyceniać, twierdząc że coś jest a coś nie jest opłacalne. Nie porównuj tego z zakupem. Jesli ktoś kupi samochód za 10000 a ktoś inny 2 razy pojemniejszy i 4 razy szybszy a do tego oszczędniejszy za 20000 to ja nie nazwałbym go głupcem :D
No dobra, skoro dzieci piszą, to bądźmy cierpliwi.
Nie wiem, ilu dorosłych zrozumiało, że
"coś, co Ci jest potrzebne, ale za podwójną cenę"
"zapłaciłeś 100 zł za coś, co wszyscy kupują po 50"
dotyczy dwóch jakościowo różnych rzeczy.
Myślę, że dorośli raczej tak nie zrozumieli i dlatego:
Dzieci! - na ogół - powinnyście słuchać rodziców ! - Oni czasem rzeczywiście wiedzą więcej.
Troll! Niech mama albo tata pomoże Ci w zrozumieniu tych zdań.
Cytat: jarod_e w 25 Czerwiec 2008, 19:16
Nie ma to jak nawiedzony "ekolog" ::)
Jak na razie - Artur - to swoimi komentarzami udowadniasz wszystkim że sam jesteś tym dzieckiem ...
hehe - jakieś uzasadnienie ?
Na 99% nie będzie. Jeżeli będzie, to na poziomie debila. Dlaczego? Bo typowy akwizytor nie traci czasu na myślenie.
Cytat: Mchl w 24 Czerwiec 2008, 09:50
Wczoraj poprosiłem Artura, aby wypowiadał się trochę łagodniej, dziś proszę Was o to samo.
Temat został stworzony z postów wydzielonych z różnych istniejących wcześniej wątków.
Część postów związanych bardziej z ekologią i liczeniem została przeniesiona do tematu Ekologia a BOINC (http://www.boincatpoland.org/smf/index.php/topic,1690.0.html)
i chwała za to :D
Tak sobie wpadłem po roku nieobecności - i czytam i nie wierzę, normalnie historia się powtarza jak z początków B@P kiedy inny znany starszym członkom osobnik nadużywał wolności słowa - ot moja opinia.
Bardziej dziwi mnie tu pisanie Artura o marnotrawieniu energii przez jeden komputer - o 200 kg surowca potrzebnych do jego utrzymania. Przecież w skali globalnej to jest nic nawet jeśli zarazimy tym pomysłem 1000 drużyn na świecie to nadal jest nic. Sami chińczycy ze swoim wzrostem gospodarczym powodują 40 % zatrucia całego globu i to jest problem.... u nich powinna być promowana ekologia....wielkie koncerny i biura gdzie nie wyłączane są tysiące komputerów na noc - gdzie ich moc idzie na darmo bo informatykom nie chce się ustawiać oszczędzania energii - to jest problem i to nie tylko dlatego że nie mają wiedzy o BOINC - po prostu są leniwi - to są problemy Arturze naszego świata:
1. Niedostrzeganie rzeczywistych problemów i lenistwo ludzkie - na nich się skup a nasz 1, dwa czy tysiąc komputerów zostaw bo i tak powstaną czy tego chcesz czy nie - bo my nie jesteśmy leniwi.
Co do kryzysu energetycznego to czemu ekolodzy nie promują pomocy gospodarstwom domowym w uzyskiwaniu kredytów na odnawialne źródła energii - chciałbym mieć system solarnego ogrzewania domu - a mnie nie stać na niego - gdybym go miał nie paliłbym w piecu drewnem, papierem i węglem, które emitują masy CO2. Ropa się za szybko nie skończy bo wciąż są nowe złoża. I nowe technologie nie wejdą dopóki jest tyle maszyn na ropę - więc o kryzysie zapomnijmy na najblizsze 50 lat - potem nowe technologie uzyskane między innymi dzięki BOINC-owym przeliczeniom pomogą uzyskiwać znacznie tańszą energię niż ta z katalizy wodoru.
Dyskusja Wasza więc sprowadza mnie do wniosku że Artur zaczynasz chyba być zazdrosny o idee i działania - o to że nie jesteśmy leniwi.
Nie odpowiadaj na tego posta. Na forum znowu wejdę za rok. A punkty lubię i się z nich cieszę jak dziecko - bo nigdy nie chcę stracić dziecięcego zapału - nie chcę stać się leniwym dorosłym.
Swietny tekst :).
A Artur... no coz... Tak nas krytykuje za zuzywanie zasobow, zatrucie srodowiska... Jestem pewien ze uzywa wytworow wlasnych rak (gliniane naczynia, krzemienny noz itp.), do pracy na pewno chodzi na piechote i na pewno nie chce wprowadzania nowoczesniejszych technologii, wspanialych lekow ktorych jeszcze nie odkrylismy a w dalszej przyszlosci zasiedlania innych planet...
Dziwie sie tylko dlaczego korzysta z internetu i kompa... Przeciez zuzywa tak wiele zasobow. A co wiecej! Marnuje 90% zasobow ktore zuzywa, bo przeciez Jego proc/pamiec/mobo/PSU biora prad, a chodza w idle! :P
Idle nie chodzą.
Artur liczy BOINC, ale komputer włącza tylko wtedy, gdy tego potrzebuje.
Mniej więcej o to mu cały czas chodzi.
I co jest złego w chodzeniu do pracy na piechotę? Jeśli to mniej niż 30-40minut spacerkiem, to ja zdecydowanie jestem za. :)
Cytat: Juras23 w 16 Sierpień 2008, 23:47
Tak sobie wpadłem po roku nieobecności - i czytam i nie wierzę, normalnie historia się powtarza jak z początków B@P kiedy inny znany starszym członkom osobnik nadużywał wolności słowa - ot moja opinia.
Hehehe, pamiętam :-)
(Przepraszam za off-topic)....
Tak na marginesie.
Jeśli kogoś denerwuje chodzenie SKB@P to niech klika na te dwa linki.
http://cannecy.free.fr/solar/ - "wytwarza" 1 Kw energii z baterii słonecznych
http://stopglobalwarming.care2.com/ - "redukuje 1 funt dwutlenku wegla
Jak ktoś chce to na tej drugiej stronie jest kilka innych akcji klikanych jak ochrona kotów, lasów czy walka z rakiem.
Oho... Napuścimy na to Pigulca, i problemy energetyczne świata rozwiązane.
hehe a jak to działa, tzn rozumiem, że kliknę i dostaję napis jaki to dobry nie jestem ;D ale czy ma to jakieś dalsze przełożenie?
Cytat: Pigu w 17 Sierpień 2008, 17:40
ale czy ma to jakieś dalsze przełożenie?
przy rejestracji podajesz nr konta i za każdy klik dostajesz jednego funta ;D
sorry za OT ale nie mogłem się powstrzymać
Stronki chodzą jak nasz Pajacyk - zbierają kasę na elektrownie słoneczne i wiatrowe.
Jeszcze troche i będzie trzeba wyłączać kompy bo 12 stopień zasilania nie pozwoli liczyć boinca...
Cytat: Szopler w 20 Sierpień 2008, 22:48
Jeszcze troche i będzie trzeba wyłączać kompy bo 12 stopień zasilania nie pozwoli liczyć boinca...
Wczoraj już w Warszawie był blackout, jak tylko włączyłem SKB@P 2 :)
No już wiadomo kto jest winny, a StoEn nadal szuka sprawcy.
Ciekawe ile płacą za donos? :)
Cytat: IThorne w 21 Sierpień 2008, 18:53
No już wiadomo kto jest winny, a StoEn nadal szuka sprawcy.
Ciekawe ile płacą za donos? :)
Uważaj potrafię zhackować kernel zdalnie, nikt się nie ukryje przed moją zemstą :D
a ja się kernela nie boje :D
Cytat: Juras23 w 16 Sierpień 2008, 23:47
Bardziej dziwi mnie tu pisanie Artura o marnotrawieniu energii przez jeden komputer - o 200 kg surowca potrzebnych do jego utrzymania. Przecież w skali globalnej to jest nic nawet jeśli zarazimy tym pomysłem 1000 drużyn na świecie to nadal jest nic. Sami chińczycy ze swoim wzrostem gospodarczym powodują 40 % zatrucia całego globu i to jest problem....
....
Co do kryzysu energetycznego to czemu ekolodzy nie promują pomocy gospodarstwom domowym w uzyskiwaniu kredytów na odnawialne źródła energii - chciałbym mieć system solarnego ogrzewania domu - a mnie nie stać na niego - gdybym go miał nie paliłbym w piecu drewnem, papierem i węglem, które emitują masy CO2.
Też tu sobie wszedłem po przerwie i nie jestem już pewien, czy czytałem tego posta, czy nie, w każdym bądź razie dzisiaj uderza mnie jego swoista logika, którą fajnie widać po zestawieniu tych dwóch fragmentów obok siebie.
Z jednej strony uważasz, że istotnym problemem ekologicznym są chińskie emisje i tym powinienem się zająć
(wielkie dzięki za wiarę w mój wpływ na rozwój chińskiej ekologii :). Swoją drogą możesz mi zdradzić, skąd ten wniosek, że nie zajmuję się rowojem ekologii w Chinach, bo nigdzie tego nie napisałem :D ).
Z drugiej strony, jak sam napisałeś chciałbyś mieć system solarnego ogrzewania domu i oczekujesz, że załatwią Ci to polscy ekolodzy
(Czy mógłbyś nam przybliżyć kwestię, w jaki konkretnie sposób Twoje oczekiwanie miałyby się w aktualnej sytuacji spełnić, poprzez jakie mechanizmy? Na jakąż to władzę polscy ekolodzy mają taki przemożny wpływ?)
Czy nie uważasz, że zgodnie z Twoją własną logiką, powinni się oni raczej zajmować chińskimi emisjami, a nie Twoimi ? XD
Coś tu nie gra. Prawda?
Załóżmy teraz, że Twoje ogrzewanie jest ważne. Pytanie: czy ten problem łatwiej rozwiążę się w społeczeństwie o wysokiej, czy o niskiej kulturze ekologicznej i kolejne pytanka:
Czy kulturę taką tworzy się w ten sposób, że zwraca się uwagę na problem chińskich emisji i np. wywala się śmieci do lasu, bo to w skali globalnej nic nie znaczy, czy też na odwrót kształtuje się pewne pozytywne zachowania i świadomość indywidualną, i przenosi się to na wyższy poziom aż do ustawodawstwa?
Ciekawe, jakie ustawodawstwo będą tworzyli Ci dzisiejsi członkowie B@P, dla których marnotrastwo surowców jest bez znaczenia, którzy naiwnie wierzą w cudowne działanie nauki (niby nie religia a wiara w cuda "po byku")?
Małe pytanko dla naiwnych: ile trzeba przeliczyć punktów w BOINC, żeby zbudować w Polsce sieć autostrad ;) ?
Cytat: AiDec w 17 Sierpień 2008, 08:01
Swietny tekst :).
A Artur... no coz... Tak nas krytykuje za zuzywanie zasobow, zatrucie srodowiska... Jestem pewien ze uzywa wytworow wlasnych rak (gliniane naczynia, krzemienny noz itp.), do pracy na pewno chodzi na piechote i na pewno nie chce wprowadzania nowoczesniejszych technologii, wspanialych lekow ktorych jeszcze nie odkrylismy a w dalszej przyszlosci zasiedlania innych planet...
Dziwie sie tylko dlaczego korzysta z internetu i kompa... Przeciez zuzywa tak wiele zasobow. A co wiecej! Marnuje 90% zasobow ktore zuzywa, bo przeciez Jego proc/pamiec/mobo/PSU biora prad, a chodza w idle! :P
To jest mocne :)
Odpowiem w najbardziej miły z niemiłych sposobów, jakie mi przychodzą do głowy:
Nigdzie nie wypowiadałem się na temat ekologiczności bądź nie ani glinianych naczyń, ani krzemiennych noży, ale jedno mogę stwierdzić, że byłyby to rzeczy baaardzo ekologiczne, gdybyś to Ty zajmował się ich wytwarzaniem ;).
P.S.
1.Nowoczesne technologie są często nowoczesne dokładnie dlatego, że zużywają mniej zasobów.
2.I produkcja leków i eksploracja kosmosu zużywają zasoby. Bardzo racjonalnym problemem jest ich minimalizacja przy określonym poziomie korzyści.
3.Każda firma, każdy rozsądny człowiek, nawet dziecko wolałoby uzyskać jakąś korzyść mniejszymi kosztami, np. człowiek chciałby pracować dwa razy krócej, a zarabiać tyle samo (firma wolałaby z kolei płacić dwa razy mniej za to samo), dziecko wolałoby siedzieć w szkole dwa razy krócej i mieć takie same oceny. To proste. W B@P logika jest odwrotna. Zużyć więcej, żeby korzyść była taka sama. Juras. Ja miałbym zazdrościć takiej bezmyślności? Nie żartuj. Co najwyżej mogę złożyć wyrazy ubolewania, chociaż muszę przyznać, że takie wypowiedzi, ujawniające manię wielkości grupy ludzi nie liczniejszej niż może mieć średniej wielkości wieś są dla mnie interesującym, socjologicznym zjawiskiem. Patrzę na to, no...z politowaniem i tak sobie myślę, jak dumni i butni musieli być młodzi komsomolcy, budowniczy największego imperium, opartego jak im się zdawało na zasadach naukowych. Też pewnie byli przekonani, że nauka (ba, nauka radziecka, hehe) wszystko im rozwiążę. No "troszkę" się pomylili.
Można sobie zadać pytanie, czy i my w cywilizacji zachodniej nie tkwimy w błędnie działającym mechanizmie?
Według mnie tak - głównie z tego powodu, że mechanizm ten nie jest nastawiony na przetrwanie lecz na konsumpcję, a tym samym nie na długookresową równowagę surowcową i energetyczną lecz na jej naruszenie. Przekonanie, że nauka i technologia w jakiś sposób pomaga ograniczyć zużycie energii i surowców jest dobre w laboratorium - w społecznej rzeczywistości jest iluzją. Więcej i energii i surowców na jednego mieszkańca zużywają właśnie nie kraje zacofane, ale najbardziej rozwinięte technologicznie. To, że np. jakiś surowiec staje się bardziej dostępny w wyniku postępu technologicznego wcale nie znaczy, że zużywa się go od tego momentu mniej. Ten sam "postęp" przetwarza go w nowe, "atrakcyjne", "modne" towary, które dla otępionego reklamami klienta stają się czymś wielce pożądanym, co niby ma go uszczęśliwić, a że bezmyślnych i naiwnych nie brakuje, to mechanizm się kręci. No niech mi ktoś powie, że reklama w której coś do jedzenia, czy picia ma dać "pełnię szczęścia" nie jest skierowana do idiotów.
Co tam jeszcze istotnie określa tę świadomość cywilizacji? Religie. Tu reklama osiąga swoje szczyty. Reklama produktów oferuje przynajmniej coś co jest. Reklama religii oferuje coś, o czym nie można powiedzieć racjonalnie, że jest i robi to najbardziej wyrafinowanymi metodami, wyprzedzając reklamę i marketing firmowy o dziesiątki lub setki lat. (może ktoś znajdzie coś w nowoczesnym marketingu i reklamie, czego nie byłoby wcześniej w religii.) Taki kościół katolicki. Znajdźcie lepszą firmę. Bazy danych klientów od setek lat, do niedawna wyłączność w wielu obszarach działalności, regularny event marketing z wizualizacjami, oprawą muzyczną, elementami teatralnymi, public relations, reklama opierająca się o autorytety, posłuszni, wyszkoleni pracownicy, stroje firmowe, flagi firmowe, świece firmowe, integracja klientów, integracja z klientami (np. poprzez regularne wizyty szefa firmy u klientów ;) ), programy lojalnościowe, projekty edukacyjne i nagrody dla lojalnych klientów, własne szkolnictwo dla klientów i pracowników, inwigilacja klientów i pracowników na ich własne życzenie(!), pisma firmowe, gadżety firmowe, najgęstsza sieć sprzedaży w kraju i najlepiej widoczne budynki firmowe do tego najczęściej z najlepszą lokalizacją w mieście. Płatne gotówką bez podatków, bez gwarancji, ze świadczeniem wzajemnym po śmierci klienta ;D.
Gdy pomieszamy te religie ze sobą co dostaniemy? Wojny, prześladowania, rzezie, czy w to w imię Boga, czy w imię miłości bliźniego. Ciekawe, czy policzono ilość wojen religijnych? To jest efekt końcowy. Ma to coś wspólnego z przetrwaniem? Też nie bardzo.
Nieźle. Nieźle. Nie chce mi się pisać za dużo o wnioskach Artura. Pomieszanie z poplątaniem. A jest z czego się pośmiać na Sylwestra. XD XD XD
Arturze - tak - pamiętam, iż postulujesz liczenie w formie odległej od naszego full power, że wolisz osiągnąć rezultaty później, acz mniejszymi kosztami, powiedz mi jednak, czy chory na raka czekający z nadzieją na rezultaty wcg podziela twą opinię?
CytatGdy pomieszamy te religie ze sobą co dostaniemy? Wojny, prześladowania, rzezie, czy w to w imię Boga, czy w imię miłości bliźniego. Ciekawe, czy policzono ilość wojen religijnych? To jest efekt końcowy. Ma to coś wspólnego z przetrwaniem? Też nie bardzo.
Artur nie obraź się ale z tego co piszesz to za bardzo nie mogę doszukać o co Ci tak naprawdę chodzi? ::)
Raz piszesz o jednym potem wyskakujesz z religią ::)
Pigu - zgadzam się w 100%.
Osobiście mi nie przeszkadza SKBP bo 2 czy 3 komputery wiecej nie zrujnują środowiska naturalnego. A jeśli dołożą się do jego zatruwania to i tak w końcowym rozrachunku spełnią cholernie pożyteczną funkcję licząc projekty naukowe niż jako serwer gier, DC++ i inne bardziewiane rzeczy na potrzeby, których ludzie stawiają specjalnie maszyny i działają 24/h w głupim celu w porównaniu z BOINC.
całość w stylu ART`urowym ;D ale txt o kościele mnie rozbawił
CytatP.S.
1.Nowoczesne technologie są często nowoczesne dokładnie dlatego, że zużywają mniej zasobów.
Przekonanie, że nauka i technologia w jakiś sposób pomaga ograniczyć zużycie energii i surowców jest dobre w laboratorium - w społecznej rzeczywistości jest iluzją.
No ja już się pogubiłem. Zaprzeczasz sam sobie. Chin nie nazwałbym szczytem rozwoju a to one właśnie najbardziej zatruwają środowisko poprzez uzywanie przestażałych technologii. W przeciwieństwie do europy (gdzie kładzie sie nacisk na oszczdność surowców), u nich wszystko jest tanie i masowe. Pracownicy i surowce też.
Tekst o kościele jest niezły :D w sam raz po Bożym Narodzeniu :D
A co się tyczy kolektorów słonecznych. To w polsce wystarczyłoby dac na nie 7% stawke VAT by dosyć znacznie staniały, Albo wprowadzić ulgi podatkowe na instalacje solarne, wymiane okien i docieplenie budynków (całośc lub część wartości inwestycji odpisywana od podatku). To by dosyć znacznie obniżyły zużycie energii w Polsce. Ale polska to tylko kropla w morzu ludzkości.
Cytat: Troll81 w 30 Grudzień 2008, 12:42
CytatP.S.
1.Nowoczesne technologie są często nowoczesne dokładnie dlatego, że zużywają mniej zasobów.
Przekonanie, że nauka i technologia w jakiś sposób pomaga ograniczyć zużycie energii i surowców jest dobre w laboratorium - w społecznej rzeczywistości jest iluzją.
No ja już się pogubiłem. Zaprzeczasz sam sobie.
Ty chcesz porównać wpływ technologii na oszczęność energii i surowców porównując
całkowite zużycie energii krajów ???, np. Chin (1,3 mld ludn.) i np. Niemiec (82 mln) albo
całkowite emisje?? ;D (ok można się pomylić)
Artur woniej, bo chyba nie tylko ja się w tym gubię...
Już nie wiem czy krytykujesz SKB@P, B@P, ZSRR, OHP, konsumpcjonizm, socjalizm, Kościół Katolicki... za dużo naraz dla mnie...
Pisz u nas częściej, ale mniej na raz :)
Cytat: AiDec w 17 Sierpień 2008, 08:01
Dziwie sie tylko dlaczego korzysta z internetu i kompa... Przeciez zuzywa tak wiele zasobow. A co wiecej! Marnuje 90% zasobow ktore zuzywa, bo przeciez Jego proc/pamiec/mobo/PSU biora prad, a chodza w idle! :P
To powyzsze to akurat bylo moje. I mimo wypowiedzi Artura podtrzymuje co napisalem.
Niezaleznie od BOINC`a i tak mam kompy. Szybkie. Niektore szybkie jak diabli. Surowce zostaly tak czy inaczej zuzyte na ich produkcje/budowe. Mam te kompy i bede je mial, bo je potrzebuje. Maja chodzic tylko 6h dziennie kiedy jestem w domu? Podczas tych 6h ich proce, grafy maja byc wykorzystywane w powiedzmy 25%? Ja uwazam ze lepiej dorzucic 5% wartosci tych kompow rocznie (w pradzie) i pozwolic im dzialac w 100% 24/7 i dzialac w jakims slusznym celu. W przeciwnym razie wykorzystam w skali doby moze 10% ich mocy przerobowej. Sadze ze podobnie mysli np. NetMonitoring - jesli Jego kompy maja prace do wykonania, to pracuja, jesli nie maja pracy, to `licza`. Cieszy mnie, ze jest mozliwosc zaprzegniecia do obliczen rowniez kart graficznych :). Nie cieszy, mnie ze karta muzyczna sie marnuje ;). Cieszy mnie, ze na lapku mojej dziewczyny dziala w tle BOINC. Nie cieszy mnie ze Wii mojej dziewczyny nic nie liczy. Nie cieszy mnie ze moj sasiad (z bardzo szybkim laptopem, spedzajacy 10h dziennie przed kompem) nie dal sie namowic na BOINCA :(. Cieszy mnie ze `moje surowce` przy naprawde niewielkim dodatkowym zuzyciu surowcow (koszt wytworzenia pradu) `wspomagaja rozwoj cywilizacyjny` (piszac oczywiscie zupelnie ogolnikowo). Nie cieszy mnie ze Twoj komp, Twoje surowce, marnuja sie podczas gdy moglyby wspomoc swiatowa nauke. Oczywiscie wiem ze wspomagaja i oczywiscie jak najbardziej to cenie :). Tylko w jakim stopniu w stosunku do ich mozliwosci? W jakim stopniu w stosunku do kosztow wytworzenia? Do zuzytych surowcow?
Zapewne nie cieszylby Cie
zupelnie przykladowy sasiad ktory kupilby sobie samochod i jezdzil sam (nikomu innemu nie pozwolil) raz w tygodniu do kosciola 3km, podczas gdy tym samym samochodem moglby jezdzic rowniez jego syn do pracy. Tym samym doprowadzil do sytuacji w ktorej syn tez kupil samochod. Gdyby kompy ludzi na calym swiecie (nie przesadzajmy ze wszystkie kompy, ale jakas spora czesc) liczyly Climate Prediction, to o ile mniej serwerow pogodowych zostaloby postawionych (w duzym uproszczeniu oczywiscie)? Arturze, te nasze kompy, te surowce,
i tak juz zostaly przetworzone! Ich juz nie ma. Ale wciaz moga byc wykorzystane w `zboznym` celu. Mozna wykorzystac 10% tych surowcow (jak Ty to robisz), badz dolozyc powiedzmy 10% surowcow (prad) i wykorzystac 100%. Jedyna rozsadna krytyka z Twojej strony, jest krytyka SKB@P. Ale jak to okreslil Pigu, nie kaz umierajacemu czekac na lek.
IMHO podstawa jest maksymalizowanie wykorzystania
juz zuzytych zasobow. Dlatego tam gdzie moge mam OS`y 64-bitowe (bo wydajniejsze). Dlatego probuje Linuxa (bo ponoc szybszy). Dlatego prosze o optymalizacje i stosuje je. I dlatego jak mam kompy, to te kompy `licza`.
Na koniec powtorze swoje slowa w ramach pewnego porownania.
Zapewne nie cieszyloby Cie postepowanie
zupelnie przykladowego sasiada ktory kupilby sobie samochod i jezdzil raz w tygodniu do kosciola 3km. Mnie nie cieszy Twoje postepowanie.
Cytat: AiDec w 30 Grudzień 2008, 19:14
Tylko w jakim stopniu w stosunku do ich mozliwosci? W jakim stopniu w stosunku do kosztow wytworzenia? Do zuzytych surowcow?
....Mozna wykorzystac 10% tych surowcow (jak Ty to robisz), badz dolozyc powiedzmy 10% surowcow (prad) i wykorzystac 100%.
AiDec. Przedtem wmawiałeś mi lepienie garnków, teraz, że mój komp liczy na 10%.
Jest zima i przynajmniej to, co się wydzieli w mieszkaniu w postaci energii cieplnej nie jest już stratą energii.
W związku z tym od momentu, gdy zaczęło się ogrzewanie (a właściwie trochę przed) mój komp liczy niemal na okrągło (poza wieczornym szczytem, ale i tu sa wyjątki). Tę zmianę stylu zobaczysz na wykresie (http://pl.boincstats.com/charts/chart_pl_bo_object_new_users_709008.gif) na początku listopada.
Po sezonie grzewczym znowu podejdę restrykcyjniej do szczytów obciążenia. Oczywiście na razie bardziej chodzi tu o zasadę i zwrócenie uwagi na szczyty i odbiorniki o większej mocy. (a propo szczytów obciążeń widziałem kiedyś fajne fotki z turbiną, która przez dach opuściła miejsce swojej instalacji, w wyniku nadmiernego obciążenia sieci i pewnych niedoskonałości systemu wyłączników, ale to tak tylko piszę przy okazji, gwoli świadomości, że to zjawisko rzeczywiście bywa czasem namacalne.)
Przykład z autem jest całkiem po mojej myśli. No tak - dokładnie o to chodzi żeby nie kupować niepotrzebnego auta. W tym przykładzie, to drugie byłoby niepotrzebne.
(Ciekawe, jaki system minimalizuje ilość takich takich zachowań i czy ta minimalna ilość "sąsiadów" na których nie da się już wywrzeć wpływu zależy w jakiś sposób od ich inteligencji).
Cytat: Pigu w 30 Grudzień 2008, 12:14
Arturze - tak - pamiętam, iż postulujesz liczenie w formie odległej od naszego full power, że wolisz osiągnąć rezultaty później, acz mniejszymi kosztami, powiedz mi jednak, czy chory na raka czekający z nadzieją na rezultaty wcg podziela twą opinię?
Twoje myślenie jest błędne biały człowieku ;) Jest nie tylko jeden człowiek, nie tylko chory na raka, nie tylko dzisiaj, nie tylko BOINC pomoże mu wyzdrowieć. Tworzenie wadliwego systemu rzekomo w trosce o tego jednego człowieka prędzej czy później tego konkretnego też "dopadnie", może np. wróci na wieś, gdzie mu ekologicznie równie nieświadome towarzystwo spalając wszelkie śmieci w (na "zimno" w nieprzystosowanych do tego piecach) dostarczy taką dawkę ciekawych substancji chemicznych, że zejdzie natychmiast. Być może zresztą zachorował przez ignorancję w kwestiach ekologii ??? Może zjadł marchewkę, którą sprytny, przedsiębiorczy Polak wyprał w betoniarce w wodzie z proszkiem do prania??? Itd. itp.
Cytat: Mchl w 30 Grudzień 2008, 16:32
Już nie wiem czy krytykujesz SKB@P, B@P, ZSRR, OHP, konsumpcjonizm, socjalizm, Kościół Katolicki... za dużo naraz dla mnie...
Pisz u nas częściej, ale mniej na raz :)
To jest też Mchl odpowiedź na to pytanie co ja w tym wszystkim krytykuję. Myślenie ograniczone do jednego aspektu rzeczywistości, cudowne remedia na wszystko, które takimi nie są, bo w jakimś fragmencie rzeczywistości pozytywne w innym dokonują szkód i również dotyczy to ekologii jako ruchu, czy funkcjonujących poglądów w nieracjonalnym wydaniu.
Cytat: Artur w 30 Grudzień 2008, 14:32
Cytat: Troll81 w 30 Grudzień 2008, 12:42
CytatP.S.
1.Nowoczesne technologie są często nowoczesne dokładnie dlatego, że zużywają mniej zasobów.
Przekonanie, że nauka i technologia w jakiś sposób pomaga ograniczyć zużycie energii i surowców jest dobre w laboratorium - w społecznej rzeczywistości jest iluzją.
No ja już się pogubiłem. Zaprzeczasz sam sobie.
Ty chcesz porównać wpływ technologii na oszczęność energii i surowców porównując całkowite zużycie energii krajów ???, np. Chin (1,3 mld ludn.) i np. Niemiec (82 mln) albo całkowite emisje?? ;D (ok można się pomylić)
Artur... normalnie widać jak szukasz argumentów i ci to nie wychodzi. Więc poweim ci tak:
Zgadzam sie z Tobą w całej rozciągłości, jeśli mówimy o tym że postęp technologiczny przyczynia się do usprawnienia technologii i ograniczenia zużycia surowców per sztuka wyprodukowanego towaru.
Owszem w skali globu nie spowoduje to zmniejszenia wydobycia surowców. Bo np. mamy przyrost naturalny. Bo się kraje rozwijają (np Polska). I zwiększa się ich konsumpcja. To co naprawdę jest problemem to zagospodarowanie odpadów (zo osobiście uskuteczniam) i nie wyrzucanie na śmietnik sprawnych urządzeń (staram się rozdawać po rodzinie albo znajomych). Ale to już nie jest krytyka projektu SKB@P tylko dyskusja na tematy ekologiczne gdzie akurat w większości Twoje rozumowanie jest prawidłowe. Po prostu piszesz mało zrozumiale Artur. Przeskakujesz z tematu na temat. Tu o technologii a tu o kościele. I wszystko w jednym poście. Chcesz pogada ć o kościele?? Stwórz nowy wątek a nie pisz w tym.
No ale przynajmniej Twoje posty mi chumor poprawiają.
Cytat: Artur w 30 Grudzień 2008, 06:12
Z jednej strony uważasz, że istotnym problemem ekologicznym są chińskie emisje i tym powinienem się zająć
(wielkie dzięki za wiarę w mój wpływ na rozwój chińskiej ekologii :). Swoją drogą możesz mi zdradzić, skąd ten wniosek, że nie zajmuję się rozwojem ekologii w Chinach, bo nigdzie tego nie napisałem :D ).
Uważam, że jako osoba ściśle zorientowana w sytuacji wydobywania i zużywania surowców naturalnych zajmujesz się lub interesujesz się również Chinami - przecież stamtąd pochodzi 9/10 wszystkich podzespołów elektronicznych na Świecie.
Cytat: Artur w 30 Grudzień 2008, 06:12
Z drugiej strony, jak sam napisałeś chciałbyś mieć system solarnego ogrzewania domu i oczekujesz, że załatwią Ci to polscy ekolodzy
(Czy mógłbyś nam przybliżyć kwestię, w jaki konkretnie sposób Twoje oczekiwanie miałyby się w aktualnej sytuacji spełnić, poprzez jakie mechanizmy? Na jakąż to władzę polscy ekolodzy mają taki przemożny wpływ?)
Czy nie uważasz, że zgodnie z Twoją własną logiką, powinni się oni raczej zajmować chińskimi emisjami, a nie Twoimi ? XD
Coś tu nie gra. Prawda?
Po pierwsze - nie załatwią - nie uogólniaj - a pomogą w zmianie systemu ogrzewania. Sam wiesz jakie działania potrafią zrobić ludzie z GreePeace - szkoda tylko że robią to właśnie na pokaz - w celach marketingowych organizacji - by zabawić się w imię słusznych ideii i sprzeciwstawić się masowemu konsumpcjonizmowi, któremu również podają rękę kupując cały sprzęt do swoich akcji. Takie życie. Liczę na to, że kiedyś organizacje ekologiczne zamiast bez sensu włazić na drzewa zaczną rozmawiać językiem prawników - bo czy wśród wykształciuchów nie ma ekologów? - ależ są ale ich działania nie są chwytliwe w telewizji..
Poza tym powiem Ci jedno zdanie, które rozwiąże Twoje wątpliwości co do mojego tekstu: MYŚL GLOBALNIE - DZIAŁAJ LOKALNIE - sam się do tego stosujesz ograniczając pobór mocy w kompie na godziny szczytu. Ja też ograniczam pobór prądu poprzez moje własne działania proekologiczne i włączam urządzenia grzewcze w domu, pralki i żelazka tylko po 21 kiedy przechodzę na drugą taryfę - opłaca się to i mnie i elektrowni.
Dlatego piszę o solarach bo to jedno z moich kilku marzeń by w końcu pozyskiwać czystą energię i móc ją użytkować w wymarzony przeze mnie sposób bez zanieczyszczeń i ze świadomością ekologi pełną gębą. A na razie muszę dogrzewać 4kW grzejnikami elektrycznymi bo to tańsze niż zakup drewna z lasu na zimę do opalania piecem węglowym - czemu nie ma akcji promocji solarów jak już koledzy wspominali - to tak właśnie ekolodzy powinni promować nowoczesną ekologię.
Cytat: Artur w 30 Grudzień 2008, 06:12
Załóżmy teraz, że Twoje ogrzewanie jest ważne. Pytanie: czy ten problem łatwiej rozwiążę się w społeczeństwie o wysokiej, czy o niskiej kulturze ekologicznej i kolejne pytanka:
Czy kulturę taką tworzy się w ten sposób, że zwraca się uwagę na problem chińskich emisji i np. wywala się śmieci do lasu, bo to w skali globalnej nic nie znaczy, czy też na odwrót kształtuje się pewne pozytywne zachowania i świadomość indywidualną, i przenosi się to na wyższy poziom aż do ustawodawstwa?
Ciekawe, jakie ustawodawstwo będą tworzyli Ci dzisiejsi członkowie B@P, dla których marnotrastwo surowców jest bez znaczenia, którzy naiwnie wierzą w cudowne działanie nauki (niby nie religia a wiara w cuda "po byku")?
Odwracasz kota ogonem. Myślisz że mnie nie wkurza wyrzucony do rowu telewizor przez jakiegoś buraka? Mam wrażenie, że znalazłeś nas i nasze forum by tutaj móc się popisać tym, że Ty jesteś doskonały a reszta to tylko "sprawia takie wrażenie" - ludzie chcą w coś wierzyć i nie masz prawa czystym wyrachowaniem i matematyką zabierać ludziom marzeń - nawet wiara w to, że pomożemy choćby jednemu choremu za 10 lat wyzdrowieć szybciej dzięki tym badaniom jest dla nas cenna - i nie masz prawa tego odbierać mówiąc że przyroda przez to utraci 0,0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000....0001% atmosfery. Jeśli chcesz osobiście posadzę 3 nowe klony przy siatce aby niwelowały powstałe w skutek działania SKP zanieczyszczenia. Technologie i cywilizacje się rozwijają - mozemy tylko wpływać na to by ten rozwój był zrównoważony do potrzeb i ekologiczny w działaniu - dlatego piszę o Chinach - bo to tam wszystko w skutek globalizmu wybuchło i rośnie - zanieczyszczenia również - świadomość nieco wolniej.
Cytat: Artur w 30 Grudzień 2008, 06:12
Małe pytanko dla naiwnych: ile trzeba przeliczyć punktów w BOINC, żeby zbudować w Polsce sieć autostrad ;) ?
To zależy od projektu - wymyśl jakiś dobry algorytm a na pewno odpowiedź uzyskasz. :)
Chętnei pomożemy go przeliczyć bo to będzie kobyła - będziesz musiał uwzględnić ilość gotowych do pracy maszyn drogowych różnego typu, ilość gotowych osób i sprzętu, dostepność działek i materiałów, dostępność fachowców i predkość działania urzędów i administracji - ale jakby popracować nad tym projektem ze 3 lata to pewnie udałoby się uzyskać odpowiedź ile próbek trzeba przeliczyć aby algorytm był dokładny co do 2-3 lat.
Nie zapomnij o historyczności.
Cytat: Artur w 30 Grudzień 2008, 06:12
3.Każda firma, każdy rozsądny człowiek, nawet dziecko wolałoby uzyskać jakąś korzyść mniejszymi kosztami, np. człowiek chciałby pracować dwa razy krócej, a zarabiać tyle samo (firma wolałaby z kolei płacić dwa razy mniej za to samo), dziecko wolałoby siedzieć w szkole dwa razy krócej i mieć takie same oceny. To proste. W B@P logika jest odwrotna. Zużyć więcej, żeby korzyść była taka sama. Juras. Ja miałbym zazdrościć takiej bezmyślności? Nie żartuj. Co najwyżej mogę złożyć wyrazy ubolewania, chociaż muszę przyznać, że takie wypowiedzi, ujawniające manię wielkości grupy ludzi nie liczniejszej niż może mieć średniej wielkości wieś są dla mnie interesującym, socjologicznym zjawiskiem. Patrzę na to, no...z politowaniem i tak sobie myślę, jak dumni i butni musieli być młodzi komsomolcy, budowniczy największego imperium, opartego jak im się zdawało na zasadach naukowych. Też pewnie byli przekonani, że nauka (ba, nauka radziecka, hehe) wszystko im rozwiążę. No "troszkę" się pomylili.
Powiem Ci, że Jezus - jako jednostka mniejsza od wsi, że Stalin jako jednostka mniejsza od wsi, że Kopernik jako jednostka mniejsza od wsi i że nawet Maria Curie i że Julek Cezar jako jednostki - oni wszyscy zmienili świat - więc jak masz czelność mówić nam, że my silna i zjednoczona grupa nie możemy nic? sam jesteś jednostką - sam chcesz zmieniać świat bo choćby tymi postami chcesz zmienić nas - bo inaczej po co tutaj piszesz - czyżby po to by móc sie do nas odezwać bo otrzymasz odpowiedź, której gdzie indziej nie dostajesz lub którą dostajesz w formie nie zadowalającej dla Twej inteligencji ?
Pamiętaj, że życie jest zagrożeniem dla środowiska - zużywa zasoby w sposób nieoczekiwany - bo komuś się tak akurat zachciało - myśl globalnie - działaj lokalnie.
Cytat: Artur w 30 Grudzień 2008, 06:12
Można sobie zadać pytanie, czy i my w cywilizacji zachodniej nie tkwimy w błędnie działającym mechanizmie?
Według mnie tak - głównie z tego powodu, że mechanizm ten nie jest nastawiony na przetrwanie lecz na konsumpcję, a tym samym nie na długookresową równowagę surowcową i energetyczną lecz na jej naruszenie. Przekonanie, że nauka i technologia w jakiś sposób pomaga ograniczyć zużycie energii i surowców jest dobre w laboratorium - w społecznej rzeczywistości jest iluzją. Więcej i energii i surowców na jednego mieszkańca zużywają właśnie nie kraje zacofane, ale najbardziej rozwinięte technologicznie. To, że np. jakiś surowiec staje się bardziej dostępny w wyniku postępu technologicznego wcale nie znaczy, że zużywa się go od tego momentu mniej. Ten sam "postęp" przetwarza go w nowe, "atrakcyjne", "modne" towary, które dla otępionego reklamami klienta stają się czymś wielce pożądanym, co niby ma go uszczęśliwić, a że bezmyślnych i naiwnych nie brakuje, to mechanizm się kręci. No niech mi ktoś powie, że reklama w której coś do jedzenia, czy picia ma dać "pełnię szczęścia" nie jest skierowana do idiotów.
Co tam jeszcze istotnie określa tę świadomość cywilizacji? Religie. Tu reklama osiąga swoje szczyty. Reklama produktów oferuje przynajmniej coś co jest. Reklama religii oferuje coś, o czym nie można powiedzieć racjonalnie, że jest i robi to najbardziej wyrafinowanymi metodami, wyprzedzając reklamę i marketing firmowy o dziesiątki lub setki lat. (może ktoś znajdzie coś w nowoczesnym marketingu i reklamie, czego nie byłoby wcześniej w religii.) Taki kościół katolicki. Znajdźcie lepszą firmę. Bazy danych klientów od setek lat, do niedawna wyłączność w wielu obszarach działalności, regularny event marketing z wizualizacjami, oprawą muzyczną, elementami teatralnymi, public relations, reklama opierająca się o autorytety, posłuszni, wyszkoleni pracownicy, stroje firmowe, flagi firmowe, świece firmowe, integracja klientów, integracja z klientami (np. poprzez regularne wizyty szefa firmy u klientów ;) ), programy lojalnościowe, projekty edukacyjne i nagrody dla lojalnych klientów, własne szkolnictwo dla klientów i pracowników, inwigilacja klientów i pracowników na ich własne życzenie(!), pisma firmowe, gadżety firmowe, najgęstsza sieć sprzedaży w kraju i najlepiej widoczne budynki firmowe do tego najczęściej z najlepszą lokalizacją w mieście. Płatne gotówką bez podatków, bez gwarancji, ze świadczeniem wzajemnym po śmierci klienta ;D.
Gdy pomieszamy te religie ze sobą co dostaniemy? Wojny, prześladowania, rzezie, czy w to w imię Boga, czy w imię miłości bliźniego. Ciekawe, czy policzono ilość wojen religijnych? To jest efekt końcowy. Ma to coś wspólnego z przetrwaniem? Też nie bardzo.
Tutaj to już jedziesz jak klasyczny ateista - zgadza się że można powiedzieć że Kościół jest firmą - ale zobacz jak dobrze zorganizowaną - powiedziałbym że Cesarstwa Inków, Rzymu czy Babilonu i Egiptu też były kiedyś niezłymi firmami - miały tylko jeden problem - nie dawały wyboru - a Kościół taki wybór daje - dlatego nie musisz do niego chodzić - nie musisz przyjmować "przedstawiciela" po kolędzie. Może się zaśmiejesz, ale chciałbym abyśmy pogadali - Ty ja i mój znajomy Ojciec z zakonu Cystersów - bo może nigdy nie spotkałeś człowieka prawdziwie uduchowionego - czasem trzeba spojrzeć nie tylko przez "szkiełko mędrca".
Cytat: Troll81 w 31 Grudzień 2008, 11:12
Artur... normalnie widać jak szukasz argumentów i ci to nie wychodzi. (...)
Nie wychodzi mi, ale tym razem zgadzasz się ze mną przez dalszą część swojego postu a jedyną uwagą jest to, że piszę mało zrozumiale.
No tak, rzeczywiście trudno jest nie pójść w jakimś momencie na skróty tym bardziej, że post się wydłuża i wyjaśniać jeszcze dlaczego to piszę tak a nie inaczej. Stwierdziłem, że łatwiej jest zrozumieć szkodliwość SKB@P patrząc na inne podobne zjawiska i odrywając myśli od BOINC, który dla wielu jest niczym religia, może nie co do treści, ale co do stosunku do idei, co do stanu niemal fanatycznego zaślepienia.
Daleko mi do fanatycznego zaślepienia. I nie uważam BOINC za religię. Dlatego też nie rozumiem twojego postu. Zgadzam się co do tego że zużycie surowców jest napędzane konsumpcjonizmem. Ale proszę cię, Twoje wnioski idą o wiele za daleko. Właśnie dlatego o wiele bliżej do fanatyzmu Tobie niż mi.
oj cisza bo po łapach
Arturze - my tu liczymy - tłumaczyć nam byśmy liczyli oszczędniej to trochę jak tłumaczyć kierowcy rajdowemu by prowadził hmm ekonomicznie ;)
chętnie za to posłuchamy co innego możemy zrobić "w zamian" dla środowiska - wolę sobie odmówić wieczornej telewizji czy soczku w plastikowej butelce niż liczenia, bo liczenie stało się w pewnym sensie moim hobby i to chyba lepszym niż wiele innych
Pigule dyplomatycznie nie wspomniał o piwie :D Tylko brednie o jakiś soczkach wieczorną porą :D
Cytat: Troll81 w 31 Grudzień 2008, 15:31
Daleko mi do fanatycznego zaślepienia. I nie uważam BOINC za religię. Dlatego też nie rozumiem twojego postu. Zgadzam się co do tego że zużycie surowców jest napędzane konsumpcjonizmem. Ale proszę cię, Twoje wnioski idą o wiele za daleko. Właśnie dlatego o wiele bliżej do fanatyzmu Tobie niż mi.
3 pytanka
Które wnioski idą za daleko? Dlaczego idą za daleko i dlaczego z tych wniosków wynika mój rzekomy fanatyzm?
To jest ciekawe. Co chwile ktoś mi coś przypisuje. A to, że robię noże z krzemienia, a to, że zazdroszczę idei (hehe - jakbym nie miał własnych) a teraz znowu, że jestem fanatykiem. Śpieszę więc sprostować teraz kwestię fanatyzmu. Otóż jestem dumny (!) z tego, że mam w zwyczaju podważać swoje własne poglądy, co raczej jest dalekie od fanatyzmu. Dzięki temu oraz dzięki obserwacji punktomaniactwa w BOINC, mocno obecnego w Waszej drużynie wyzbyłem się chyba momentami również nieco naiwnego spojrzenia na BOINC. A już ta akcja oraz dziesiątki "farm komputerowych" tworzonych na całym świecie tylko i wyłącznie dla BOINC oraz jeszcze parę innych zjawisk przekonały mnie ostatecznie, że i ten ruch, jak każdy zresztą może być szkodliwy.
Juras23-przypisujesz mi chęć zmiany Was. Jest to nieprawda. Jestem realistą ;).Tylko wpadłem na chwilę powalczyć z Waszym szkodliwym pomysłem i przy okazji tych wnerwiających, konmformistycznych świąt wyżyłem się może nieco na różnych formach robienia ludzi w bambuko, ale to wszystko jakoś wyszło w trakcie. W zasadzie najpierw byłem ciekaw, czy ktoś nie napisał przypadkiem czegoś sensownego na temat tego SKB@P.
-kolejne sprostowanie: Nie powiedziałem, że "nie możecie nic"
Powiedziałem:
"wypowiedzi, ujawniające manię wielkości grupy ludzi nie liczniejszej niż może mieć średniej wielkości wieś są dla mnie interesującym, socjologicznym zjawiskiem".
-sorry, ale Kopernika "liczy się" w dużych miastach ;) nie ujmując niektórym innym w tym Chrystusowi jako jednak genialnemu folozofowi - praktykowi (pamiętajmy, że nie wiedział o religiach tyle, ile my wiemy dzisiaj)
-przecież właśnie myślę chwilowo lokalnie, krytykując SKB@P ;)
- dlaczego wnerwia Cię wywalony do rowu telewizor skoro jego udział w zanieczyszczeniu gleby też wynosi 0,0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000....0001% ??
-dzięki za propozycję, ale niestety szczegółowe rozmowy o religii uważam za stratę czasu. Poza tym mógłbym zburzyć temu zakonnikowi jego dotychczasową wizję świata.
PytankoSkoro według Was jeden SKB@P jest nieszkodliwy, to jaka liczba SKB@P jest szkodliwa? ;)
Ad ostatnie pytanie:
Żadna
Bo widzisz, ja kiedyś byłem w hospicjum dziecięcym (na szczęście nie jako pacjent). I tak sobie myślę że mój komp chodzący 24h może jednak choć kilku ludziom przyspieszyć szansę na ratunek. Fakt że liczę też inne projekty, ale to z innych pobudek. Natomiast jeśli te moje 150 zł wydane na SKB@P uratują choć jedną osobę to już będzie duży sukces. A to że przy okazji jest zabawa, rywalizacja, i radocha. Wcale mi to nie przeszkadza.
Żadna ilość SKB@P nie jest szkodliwa. Natomiast każdy serwer DC+, eMule itp. jest szkodliwy i powinien być natychmiast przekształcony na komp liczący BOINC'a...
Zgadzam sie z przedmówcą :D nie dosyć że piracą to jeszcze pożytku z tego żadnego :D
Cytat: Artur w 31 Grudzień 2008, 18:39
...Dzięki temu oraz dzięki obserwacji punktomaniactwa w BOINC, mocno obecnego w Waszej drużynie wyzbyłem się chyba momentami również nieco naiwnego spojrzenia na BOINC. A już ta akcja oraz dziesiątki "farm komputerowych" tworzonych na całym świecie tylko i wyłącznie dla BOINC oraz jeszcze parę innych zjawisk przekonały mnie ostatecznie, że i ten ruch, jak każdy zresztą może być szkodliwy...
Z jednej strony to się zgodzę że w wielu przypadkach chodzi o punktomianiactwo, ale z drugiej stony im więcej taki punktomaniak zdobędzie punktów tym bardziej mimowolnie przyczyni się do rozwiązania danego problemu naukowego.
I takiego punktomaniaka bardziej szanuje niż takiego który zbiera punkty w Tibii, Ogame, Second Life itp. itd. które to punkty służą tylko do rywalizacji punktowej między użytkownikami, nic nie wnosząc pożytecznego tak jak to jest w BOINC.
Kończę swój udział w tym wątku. Bicie piany, które nic nie zmieni.
Artur - jesteś pyszny w swym rozumowaniu i choć inteligentny to jednak udajesz, że nie rozumiesz o co chodzi i omijasz rzeczy istotne w wypowiedziach by skupić się na łapaniu za słówka. Szkoda mi na to czasu bo marnuję na ten wątek swą - jakże cenną dla mnie - energię fizyczną i psychiczną.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
p.s. po co oszczędzać skoro w 2012 ma być THE END OF THE WORLD? :)
Cytat: Juras23 w 01 Styczeń 2009, 19:04
(...) omijasz rzeczy istotne w wypowiedziach by skupić się na łapaniu za słówka. Szkoda mi na to czasu bo marnuję na ten wątek swą - jakże cenną dla mnie - energię fizyczną i psychiczną.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Dzięki za życzenia i przepraszam,że szczegółowo nie ustosunkowałem się do
wszystkich kwestii, które poruszyłeś i przepraszam, że nie wiem, która była dla Ciebie naistotniejsza. Przeczytałem Twój przedostatni post, zauważyłem szereg niekonsekwencji, sprzeczności, błędów, ale napisałem tylko o niektórych i absolutnie nie z powodu chęci ominięcia jakiejś kwestii. Mogę skupić się na dowolnej.
Tak.Oczywiście podoba mi się, że chciałbyś ogrzewać ekologicznie, że chcesz posadzić 3 klony w ramach rekompensaty, ale obawiam się, że nie ma dość dobrej rekompensaty, nawet jeśli to mają być klony.
Nie zrekompensują, bo dziesiątki razy ważniejsza jest świadomość społeczna. Trafiłeś z tymi klonami, bo dobrze pamiętam jedną ponad 10 letnią klonową alejkę, której wycięcie, bezprawnie, bez żadnego racjonalnego powodu zleciła pewna kompletna idiotka - uwaga!: dyrektorka szkoły, hehe.
Jeśli założymy, że zrobiła to z braku świadomości (no trudno założyć inaczej), to nie możemy stwierdzić, że brak świadomości nie jest czymś ważnym, czymś, co skutkuje np. takim wycięciem w tym przypadku z 15 może klonów.
Nie da się zaprzeczyć.
Ja już nie piszę o innych wyczynach tej jednej durnej baby i innych jej metodach "kształtowania świadomości ekologicznej" u dzieci. To tylko przykład, ale pewnie każdy może sobie znaleźć jakiś analogiczny gdzieś w swoim otoczeniu. Założę się, że taka baba również powtarza ten wyświechtany tekst o wchodzeniu ekologów na drzewa, który ma zdyskredytować
wszelkie działania ekologów i całą ekologię, tekst po części rozpowszechniany przez tych, którym na tym zależy, przez skądinąd zdolnych przedsiębiorczych ludzi, którzy jednak w 4 literach mają innych - a tego chorego, kórego przywołujecie w nie dość przemyślany sposób to już w szczególności. Nie ma takich?
Jeśli przemyślicie szereg ciągów zdarzeń wynikających z braku świadomości, to być może niektórzy uświadomią sobie również oczywisty związek pomiędzy świadomością ekologiczną a stanem tego chorego, którego życie w naiwnej świadomości np. "Troll-a 81" zależne jest tylko od BOINC-a.
A teraz pytanko:Jak na świadomość ekologiczną wpływa zachęta do marnowania surowców na dowolną ilość niepotrzebnych komputerów? (niepotrzebnych = takich które nie musiały zostać wytworzone, by uzyskać ten sam efekt)
Witam, mimo iż na B@P aktywny jestem od niedawna, to chciałbym powiedzieć parę słów.
Nie wiem czy mogę siebie nazwać ekologistą, jestem zwykłym zwolennikiem wyłączania światła, jeżeli jest niepotrzebne, gaszenia silnika samochodu, jeżeli planuję dłuższy postój. Komputer natomiast działa u mnie zwyczajnie cały dzień, czasem tylko w nocy. Tak było zawsze i tak jest teraz. Pewnego dnia po dłuższej przerwie z Boinc pomyślałem sobie, że komputer się marnuje, stojąc. I mimo, iż wielkiej mocy obliczeniowej to on nie ma, znowu wróciłem do liczenia, stosując się jednak do 'projektu miesiąca'.
SKB@P jest według mnie dobrym projektem, natomiast zgodnie z Twoim myśleniem Artur, wydaje mi się, że zamiast kupować nowe kompy, które będą tylko liczyć, powinniśmy zrobić w Polsce globalną akcję promocji pomocy naukowej. Skoro podobno komputer jest już w każdym domu, (a nigdy nie ma tak, że komputer chodzi tylko gdy coś robimy, zawsze ma przerwę) to ich przydatność dużo bardziej by wzrosła gdybyśmy liczyli nawet na 60%.
Innymi słowy: Boinc w każdej szkole, Boinc w każdej firmie, Boinc w każdym domu.
Domyślam się, że takie coś byłoby zgodne z Twoimi poglądami?
Zorganizowanie tego oraz rozreklamowanie w internecie nie byłoby trudne, gorzej z narodem. Osobiście próbowałem namówić swojego tatę do liczenia, ale on nie lubi tego co mu jest niepotrzebne. Tak by też mogło być z wieloma innymi.
Nie patrząc na to ile surowców pochłonął SKB@P, pozwala on też zachęcić innych do uczestniczenia w projektach. I nie jesteśmy przeciwnikami ekologii. Myślę, że każdy kto liczy projekty czysto potrzebne naukowo, czy przyczyniające się do poprawienia świata działa na jej korzyść. Bo i tak musiałyby zostać stworzone superkomputery by to przeliczyć. Wtedy oni zużyliby tony surowca, a tak my zużyjemy, tylko wymiernie mniej.
Dziękuję za uwagę.
Judge zgadzam się z Tobą. Generalnie nie mam nic do SKB@P i jeśli chłopaki chcą się składać i stawiać komputer specjalnie do liczenia, to jak wcześniej wspomniałem w pełni popieram. Lepiej niż mieliby stawiać serwer na Torrenty DC+ czy inne badziewie.
Ja osobiście te fundusze przeznaczyłbym na reklamę i promocję drużyny BOINC@Poland. Co nam da jedna jednostka, jak możemy mieć setki nowych w postaci nowych użytkowników. Ponadto przy okazji idea BOINC jest promowana i rozpowszechniana na innych ludzi, którzy być może "zarażą" nią innych itd. :)
A myślałem że promowanie drużyny jest patriotycznym obowiązkiem każdego członka?? :D
A tak na serio to staram się promować zarówno ideę BOINC jak i naszą drużynę gdzie się tylko da. Ale naprawdę skuteczną reklamę zapewniłaby telewizja, a to koszt który nas przerasta. Dlatego też jest dział poświęcony promocji BOINC i naszej drużyny. I tym się w miarę sprawnie zajmujemy. Natomiast SKB@P oprócz oczywistego zadania spełnia jeszcze kilka. Między innymi jest też formą promocji. Uświadamia ludziom że ten Team ma "jaja" i potrafi się zgrać. Pokazuje że nie jesteśmy zbieraniną "odszczepieńców" tylko prawdziwą formą organizacji. Bo może i mamy liczebność na poziomie "sporej wiochy", ale jasteśmy pierwszym zespołem w kraju i nastym na świecie (może przed końcem 2009 awansujemy do pierwszysch 15?), a to już o czymś świadczy. My do BOINC podchodzmy "poważnie" co widac po naszych osiągnięciach i zaangażowaniu.
Cytat: Judge w 02 Styczeń 2009, 15:07
... ich przydatność dużo bardziej by wzrosła gdybyśmy liczyli nawet na 60%.
Innymi słowy: Boinc w każdej szkole, Boinc w każdej firmie, Boinc w każdym domu.
Domyślam się, że takie coś byłoby zgodne z Twoimi poglądami?(...)
Tak, byłoby i dokładnie w tym duchu zaproponowałem kiedyś stworzenie Stowarzyszenia, które jak sądzę z racji tych boincowych zespołowych manii nie mogło się rozbujać. Być może lepiej byłoby, gdyby w ogóle nie było zespołów w BOINC? Być może łatwiejsza byłaby wtedy optymalizacja BOINC-a?
Cytat: Judge w 02 Styczeń 2009, 15:07
Nie patrząc na to ile surowców pochłonął SKB@P, pozwala on też zachęcić innych do uczestniczenia w projektach.
Myślę, że przesadziłeś. Pojawia się, ktoś, kto nie spotkał się do tej pory z obliczeniami rozproszonymi i z BOINC i nie nie w ogóle o co chodzi, ale zachęca go akurat SKB@P. Człowiek nie wie po co ten SKB@P jest i co liczy, ale mimo to właśnie SKB@P go zachęca? Nie myślisz, że to byłoby tak, jakby do kupna samochodu zwykle przekonywały kogoś no nie wiem, np. wycieraczki (chociaż nie te są przynajmniej niezbędne, czego nie da się powiedzieć o SKB@P).
:no:
Cytat: Judge w 02 Styczeń 2009, 15:07
I nie jesteśmy przeciwnikami ekologii.
Deklaracje są bez znaczenia. Poprzez zrzutki na SKB@P zachęcacie do kupowania sprzętu wyłącznie dla BOINC. To jest nieekologiczne i to w mocno racjonalnym podejściu do ekologii.
Cytat: Judge w 02 Styczeń 2009, 15:07
Myślę, że każdy, kto liczy projekty czysto potrzebne naukowo, czy przyczyniające się do poprawienia świata działa na jej korzyść.
Poprawienie świata nie zależy tylko od BOINC.
Cytat: Judge w 02 Styczeń 2009, 15:07
Bo i tak musiałyby zostać stworzone superkomputery by to przeliczyć. Wtedy oni zużyliby tony surowca, a tak my zużyjemy, tylko wymiernie mniej.
Jeżeli chodzi Ci o SKB@P, to raz na stronie Stowarzyszenia w tym wątku (http://www.polskiprojektboinc.vel.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=186&postdays=0&postorder=asc&start=0) ciężar któregoś z BlueGene/L szacowałem na 85,3 tony (netto bez budynku, ale przy wysokiej pewności recyklingu) tymczasem ciężar jego odpowiednika SKB@P wyniósł 1100 ton (gdyby ta akcja urosła do mocy obliczeniowej superkomputera, co oczywiście nie nastąpi ;) ) przy wielu niekorzystnych założeniach dla superkomputerów (np. nie licząc, że niektóre projekty liczone są nawet w 5 lub więcej próbkach) i oczywiście z świadomością trudności tego porównania.
Jeżeli chodzi Ci o normalne liczenie przy okazji, gdy sprzęt jest wykorzystywany w innych celach to racja. Ten dodatkowy sprzęt nic nie waży i to daje oczywistą odpowiedź, jak należy a jak nie należy liczyć i dlaczego SKB@P jest technicznie bezsensowny (kwestię zużycia energii rozstrzygam na korzyść BOINC, co wymaga całego elaboratu, więc go tu nie przytaczam).
Cytat: Troll81 w 03 Styczeń 2009, 09:52
Między innymi jest też formą promocji. Uświadamia ludziom że ten Team ma "jaja" i potrafi się zgrać.
Pokazywanie jaj bywa żenujące dla otoczenia. XD
Cytat: Troll81 w 03 Styczeń 2009, 09:52
Pokazuje że nie jesteśmy zbieraniną "odszczepieńców" tylko prawdziwą formą organizacji. Bo może i mamy liczebność na poziomie "sporej wiochy", ale jasteśmy pierwszym zespołem w kraju i nastym na świecie (może przed końcem 2009 awansujemy do pierwszysch 15?), a to już o czymś świadczy. My do BOINC podchodzmy "poważnie" co widac po naszych osiągnięciach i zaangażowaniu.
Tak, to oczywiście "uzasadnia" "ekologiczność" SKB@P i odpowiada na wszystkie pytania XD
...ale jestem pod wrażeniem manii wielkości.
Cytat: Kryniek w 01 Styczeń 2009, 15:04
Z jednej strony to się zgodzę że w wielu przypadkach chodzi o punktomianiactwo, ale z drugiej stony im więcej taki punktomaniak zdobędzie punktów tym bardziej mimowolnie przyczyni się do rozwiązania danego problemu naukowego.
Dobrze. Weźmy tego przykładowego chorego z tego wątku i załóżmy, że jego zdrowie zależy istotnie od dwóch lekarstw. Twierdzenie, że jedno lekarstwo mu pomaga jest pewną prawdą, ale trochę jakby nie całą prawdą. ;) Racja?
CytatPomysł jest kretyński, bowiem zaprzecza idei wykorzystania wolnych mocy obliczeniowych, zachęca do kreowania nowych mocy zamiast rzeczywiście wykorzystania istniejących. Zdaje się, że jest pewna różnica w wykorzystaniu istniejącego kompa a w tworzeniu nowego?
Ideą jest wykorzystywanie bezczynnych chwil życia komputera, czyli de facto czasu w którym marnowana jest energia. Zakup komputera który będzie przez cały czas swojego działania wykonywał obliczenia (czyli wykorzystywał energię) jest jak najbardziej słuszną inicjatywą.
Poza tym bez woli polityków/biznesmenów na ekologie nie możemy wpłynąć w znaczący sposób. Szybszy i lepszy skutek da liczenie np.
The Clean Energy Project niż wymachiwanie szabelką i pokrzykiwanie na forum :attack: I może mały przykład na poparcie mojej tezy: do BOINC udało mi się namówić 2 osoby mimo iż udział w projektach wymaga dosłownie 0 zaangażowania i jakieś 10min na instalacje programu. Szczerze życzę powodzenia każdemu kto odważy się namawiać innych do ekologicznego trybu życia.
ps. SKB@P nie traci energii na forumowe kłótnie :no:
taktu, nie otwieraj puszki pandora :no: temat był i minął. I nie karm trolli (choćby to dziwnie brzmiało w mych ustach)
Cytat: taktu w 19 Marzec 2009, 19:14
Zakup komputera który będzie przez cały czas swojego działania wykonywał obliczenia (czyli wykorzystywał energię) jest jak najbardziej słuszną inicjatywą.
A co byś powiedział, gdyby w Twoim zdaniu za "komputera" wstawić "samochodu osobowego", a za "wykonywał obliczenia" "spalał 14 l benzyny na 100 km" ;)?
Cytat: taktu w 19 Marzec 2009, 19:14
Poza tym bez woli polityków/biznesmenów na ekologie nie możemy wpłynąć w znaczący sposób.
... hmmm ... - ciekawe skąd bierze się taka wola? :D
Cytat: taktu w 19 Marzec 2009, 19:14
Szybszy i lepszy skutek da liczenie np. The Clean Energy Project niż wymachiwanie szabelką i pokrzykiwanie na forum Attack!
Taaaaak? A czym to zmierzyłeś?
Ty? A jak ktoś już wykorzystuje swój sprzęt, to już nie może nic innego robić? :(
Cytat: Troll81 w 19 Marzec 2009, 21:58
taktu, nie otwieraj puszki pandora :no: temat był i minął. I nie karm trolli (choćby to dziwnie brzmiało w mych ustach)
Rozumiem, że mocno wspierając tę akcję musisz jakoś próbować wykorzystać maksimum możliwości swojego intelektu :D, żeby ją bronić.
at1
gdyby ten wóz oprócz spalania benzyny pozwalał odszukać lek na raka to tak :D jak najbardziej. Nawet do soczku bym mu się dorzucał :D
at2
Owszem w "znaczący sposób nie wpływamy bez polityków i odpowiedniej gotówki, ale każdy moze w swoim małym zakresie się starać. Ja na przykład staram się do pracy rowerkiem jeździć (taniej, zdrowiej i szybciej) ale bez odpowiednich ścieżek rowerowych jest to na tyle upierdliwe że moja znajoma z drugiego końca miasta dojeżdża autem. A ścieżek rowerowych dobrą wolą nie wybudujesz. musisz mieć zgodę urzędników, plany, papierki. A od tego jest polityka i kasa
at3
a czym ty byś mierzył?? stanie w miejscu i wykrzykiwanie faktycznie niczego nie da, natomiast liczenie owszem da.
at4
próbujesz mnie obrazić?? musiałbyś wejść na mój poziom intelektualny by stoczytć równą walkę (w dół czy w górę :D )
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 13:36
[...]próbujesz mnie obrazić?? musiałbyś wejść na mój poziom intelektualny by stoczytć równą walkę (w dół czy w górę :D )
Nie dyskutuj z głupcami bo ściągną Cie do swojego poziomu i zniszczą doświadczeniem...
Własnie zaprosiłem Artura na dół, na mój poziom :D by pobić go moim doświadczeniem :D wszak mam ksywke Troll :D
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 13:36
at1
gdyby ten wóz oprócz spalania benzyny pozwalał odszukać lek na raka to tak :D jak najbardziej. Nawet do soczku bym mu się dorzucał :D
No tak robiłbyś to nawet wtedy, gdyby obok stał wóz, który pali dwa razy mniej i nawet nie trzeba go kupować ;D. Robiłbyś a nawet robisz coś porównywalnego.
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 13:36
at2
A ścieżek rowerowych dobrą wolą nie wybudujesz. musisz mieć zgodę urzędników, plany, papierki. A od tego jest polityka i kasa
A mimo to nowe ścieżki powstają. To musi dziwić ;)
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 13:36
at3
a czym ty byś mierzył?? stanie w miejscu i wykrzykiwanie faktycznie niczego nie da, natomiast liczenie owszem da.
Pytanie nie do mnie, ale pewne jest, że liczenie i sposób liczenia jest wtórny w stosunku do świadomości.
Przed krytyką sensu umieszczania postów na forum radziłbym Ci spojrzeć na licznik własnych postów.
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 13:36
at4
próbujesz mnie obrazić?? musiałbyś wejść na mój poziom intelektualny by stoczytć równą walkę (w dół czy w górę :D )
Ta oferta jest równie atrakcyjna jak tak z punktu 1 ? ;)
at1 jeśli ten wóz jechałby przy okazji 3 razy szybciej i wozi 10 razy więcej osób?? tak :D robie i jestem z tego dumny.
at2 powstają bez zgody urzędu ścieżki rowerowe?? no to żebyś się nie zdziwił jak taka "samowolę" urzędnicy zlikwidują w dodatku za nasze podatki...
at3 skoro dla ciebie liczenie i sposób liczenia jest wtórny to już nie mam pytań :) a licznik postu wynika z aktywnego uczestnictwa swego czasu w najpopularniejszym wątku na naszym forum :D choc fakt że gadatliwy jestem i w realu :D
at4 :D
akurat pisanie w najpopularniejszym wątku nie nabija licznika postów XD
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 20:17
at1 jeśli ten wóz jechałby przy okazji 3 razy szybciej i wozi 10 razy więcej osób?? tak :D robie i jestem z tego dumny.
Hehehe To mnie rozbawiłeś. A z czym sobie porównałeś? Z rowerem? Tak, to rzeczywiście jest trudne. O kurde!? Z czym tu porównać zakup SKB@P, żeby określić sens takiego zakupu? Może z rowerem? A co się będę produkował? Sam się męcz.
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 20:17
at2 powstają bez zgody urzędu ścieżki rowerowe?? no to żebyś się nie zdziwił jak taka "samowolę" urzędnicy zlikwidują w dodatku za nasze podatki...
Ja mówię całkiem serio. Mimo takiego ględzenia jakieś ścieżki jednak powstają.
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 20:17
at3 skoro dla ciebie liczenie i sposób liczenia jest wtórny to już nie mam pytań :) a licznik postu wynika z aktywnego uczestnictwa swego czasu w najpopularniejszym wątku na naszym forum :D choc fakt że gadatliwy jestem i w realu :D
Zgoda. O tym nie pomyślałem - w Twoim przypadku świadomość może być wtórna w stosunku do liczenia ;)
Cytat: Troll81 w 15 Kwiecień 2009, 20:17
at4 :D
Nie przejmuj się.
To całe gadanie o ocieplaniu się klimatu, to trochę kit, bo gada się o perspektywie kilkunastu/kilkudziesięciu lat wstecz.
A trzeba spojrzeć na temat szerzej. I wychodzi na to, że zmiany klimatu są cykliczne.
Nie mówię, że działalność człowieka jest bez znaczenia, ale rzeczywisty wpływ jest niewielki (mam na myśli emisję CO2 - ale np. masowa wycinka lasów to owszem spory problem). Może co najwyżej w niewielkim stopniu przyspieszać lub spowalniać procesy zachodzące od tysięcy lat. Ktoś już chyba podawał tego LINKA (http://www.eioba.pl/a89527/niewygodna_prawda_o_globalnym_ociepleniu) tu na forum, ale warto przeczytać.
Patrząc na naszą planetę, jako (w miarę) zamknięty układ, w którym znajduje się ileś tam materii i energii w różnych postaciach, w perspektywie miliardów lat od jej powstania można, moim zdaniem, zauważyć, że jest to stabilny układ, samoregulujący pewne wychylenia od średniej.
Zatem nie ma się o co spierać. Kilka dodatkowych komputerów huraganu albo powodzi nie wywoła :P
najwiekszy wplyw na ocieplanie klimatu maja stada bydla i wydzielany razem z nawozem metan a nie samochody :)
Dodatkowo ogromne emisje co2 pochodza z oceanow (podwodne wulkany) i to jest skala wieksza niz to co wyprodukuje czlowiek
Tak sobie myślę, że każdy z nas jest w stanie zaoszczędzić masę energii i surowców bez uszczerbku dla swoich pasji/hobby/zainteresowań. Mam na myśli np. rzetelną segregację śmieci, instalację energooszczędnych żarówek, albo najprostsze - wyłączanie światła gdy nie jest nam potrzebne.
Jakkolwiek słuszna dbałość Artura o szeroko pojęte środowisko jest w jego wydaniu ortodoksyjna, a przez to utopijna. Żadne z nas przecież nie będzie myło się w zimnej wodzie, piło letniej herbaty, ani bzykało się przy zgaszonym świetle (jeśli tak lubi). Podobnie zresztą nie zostaną wyłączone komputery SKB@P, ani zawieszony rozwój tej słusznej inicjatywy.
Ważne jest jednak by w BOINC bawić się z głową i, jak już ktoś tu napisał, nie liczyć byle czego (sam mam wątpliwości co do liczonej przeze mnie ENIGMY). Czasem z rozpędu możne dojść do absurdów: W szkole dziecka mojej znajomej, jako promocje recyclingu urządzono konkurs - kto w ciągu roku zbierze najwięcej zakrętek plastikowych, no i na finiszu tatuś jednej z dziewczynek nie wytrzymał i kupił parę zgrzewek wody mineralnej :-[.
Także myślmy nawet przy zabawie!!! :)
Artur ma po prostu inne podejście do idei BOINC niż my. Dla niego liczenie w BOINC jest po prostu wtórne do faktu że akurat potrzebuje popracować na kompie. Dla nas idea ta wygląda trochę inaczej i Artur niestety nie może się z tym faktem pogodzić. I tu leży właśnie problem Artura. Zwykły człowiek machnąłby już dawno ręką (Przecież to ich prywatna kasa i ich sprawa co z nią robią), ale Artur nie potrafi. WIęc usiłuje argumentować wynajdując coraz to i nowsze przykłady. I usiłuje nas przekonać że jego światopogląd jest jedyny słuszny. A to już trąci fanatyzmem. Brak umiejętności akceptacji dla odmienności przekonań cechuje właśnie fanatyków.
Cytat: KrzychuP w 16 Kwiecień 2009, 00:44
To całe gadanie o ocieplaniu się klimatu, to trochę kit, bo gada się o perspektywie kilkunastu/kilkudziesięciu lat wstecz.
A trzeba spojrzeć na temat szerzej. I wychodzi na to, że zmiany klimatu są cykliczne.
Nie mówię, że działalność człowieka jest bez znaczenia, ale rzeczywisty wpływ jest niewielki (mam na myśli emisję CO2 - ale np. masowa wycinka lasów to owszem spory problem). Może co najwyżej w niewielkim stopniu przyspieszać lub spowalniać procesy zachodzące od tysięcy lat. Ktoś już chyba podawał tego LINKA (http://www.eioba.pl/a89527/niewygodna_prawda_o_globalnym_ociepleniu) tu na forum, ale warto przeczytać.
Patrząc na naszą planetę, jako (w miarę) zamknięty układ, w którym znajduje się ileś tam materii i energii w różnych postaciach, w perspektywie miliardów lat od jej powstania można, moim zdaniem, zauważyć, że jest to stabilny układ, samoregulujący pewne wychylenia od średniej.
Zatem nie ma się o co spierać. Kilka dodatkowych komputerów huraganu albo powodzi nie wywoła :P
To co mamy sobie dać spokój z całą tą ekologią? A skąd wiesz czy te wyliczenia nie są sponsorowane przez kogoś kto zarabia na emitowaniu tego dwutlenku węgla, tak jak możnaby powiedzieć odwrotnie na tych co walczą z reducją emusji CO2.
Ja podchodzę do tego trochę inaczej odchodząc od CO2 odchodzimy od innych świństw i chemikaliów które przy okazji się wydzielają. Potem to wdychamy, przedostaje się do wód gruntowych i wątpie aby było to obojętne dla naszych organizmów. Dlatego zawsze będę popierał ekologię, która wspiera OZE itd.
A wracajac do tematu to czasami mnie denerwuje że jak taki Artur zacznie krytykować SKB@P, albo ktoś inny całe BOINC to zarasz odzywają się głosy że a to lekartwo na raka a to klimat ratować i daltego takie pożyteczne a w rzeczywistości i tak liczą szukanie liczby pierwszej lub ufoludków XD
Każdy liczy to co uważa za słuszne i nikmu nic do tego. Nie krytykuj więc tych którzy szukają liczb pierwszych. A co do ekologii. Ja robię pomalutku swoje, ale nie zgadzam się z argumentacją Artura i tyle. Jego "argumenty" wcale do mnie nie przemawiają. Ja akceptuję jego spojrzenie na ideę BOINC i nie wmawiam mu że robi źle. To on ma problem z akceptacją światopoglądu tych co wymyślili SKB@P.
Ja powiem tak.Gdyby energia pochodziła z wiatru,słońca,wody i atomu to nie było by rozmowy.A rządy zamiast krytykować zużycie prądu powinny się wziąć za rozwój technologi pozwalających na wykorzystanie tychże energii,wprowadza tylko głupie ograniczenie i przepisy jak na przykład ten,że od września nie kupimy 100 W żarówki(niezły nonsens)...
Cytat: Kryniek w 16 Kwiecień 2009, 14:02
To co mamy sobie dać spokój z całą tą ekologią?
Tego nie powiedziałem. :P
Ograniczanie emisji CO2, a także innych odpadów, jest jak najbardziej wskazane, ale nie za wszelką cenę (najczęściej kosztem najbiedniejszych).
CytatA skąd wiesz czy te wyliczenia nie są sponsorowane przez kogoś kto zarabia na emitowaniu tego dwutlenku węgla, tak jak możnaby powiedzieć odwrotnie na tych co walczą z reducją emusji CO2.
Okresy zlodowaceń i ocieplania się klimatu były, są i będą, czy to się podoba komuś czy nie. A dorabianie teorii na podstawie niepewnych dowodów, że akurat teraz ocieplanie się klimatu powoduje człowiek, to dopiero trąci sponsoringiem (no bo kto miałby niby płacić podatek od CO2 - kraje rozwijające się, a kasiorę będą zbierać najbogatsze już mocno rozwinięte)
Cytat
A wracajac do tematu to czasami mnie denerwuje że jak taki Artur zacznie krytykować SKB@P, albo ktoś inny całe BOINC to zarasz odzywają się głosy że a to lekartwo na raka a to klimat ratować i daltego takie pożyteczne a w rzeczywistości i tak liczą szukanie liczby pierwszej lub ufoludków
A. (odnośnie PrimeGrida) - jeszcze nikomu nie zaszkodziło sprawdzanie teorii matematycznych, wiele z nich nie znalazło jeszcze zastosowania w praktyce, ale nikt nie potrafi ze 100% pewnością stwierdzić, że tak się nie stanie (choćby dalekiej przyszłości).
B. (odnośnie SETI) - projekt chyba nie taki bezużyteczny, skoro na jego bazie powstało AstroPulse (i uwaga: korzysta z tych samych danych)
A poza tym, BOINCowanie to też zabawa (często pożyteczna), hobby i jak tam sobie kto to nazwie. Nie popadajmy w fanatyzm. Idąc takim "ekologicznym" tokiem myślenia należałoby zaprzestać produkcji zabawek dla dzieci (plastikowe się nie rozkładają i przy produkcji na pewno wydziela się dużo CO2 i zostaje dużo odpadów chemicznych, a do produkcji drewnianych trzeba, ło matko, wyciąć drzewa) ::)
I trzeba by zakazać produkcji ciastek i innych słodyczy. Wszak to luksus okupiony zużyciem energii. ;)
p.s.
w ramach promocji ekologii proponuję, na początek, żeby każdy przestał oddychać na minutę w ciągu każdej godziny.
Jako, że każdy wydycha CO2 pozwoli nam to znacznie ograniczyć emisję, trzeba tylko przekonać jeszcze pozostałą część ludzkości.
Te kilka miliardów ludzi musi produkować masakryczne ilości CO2. Z czasem będziemy zmniejszać odstępy, aż dojdziemy do 30min. nieoddychania na godzinę.
Powodzenia :arrr:
NIeoddychanie się nie sprawdza :D ale żeby ograniczyć emisję CO2 proponuję zaprzestanie aktywności ruchowej. Ja na przykład staram się codziennie biegać :D i robię to przez pół godziny. Wtedy to dopiero wydzielam CO2 :D
Fakt że należałoby pomyśleć o tym by państwo zaczęło myśleć. Wystarczy kilka ustaw by solidnie wspomóc ekologię w naszym kraju. Np żeby na kolektory słoneczne i ogniwa fotowoltaiczne dać VAT 0% lub umożliwić odpisywanie VATU z nich lub nawet całej ich wartości od podatku :D Zobaczyłbyś ile by tego tałatajstwa wykwitło na dachach wszystkich domków jednorodzinnych w Polsce :D A jak juzby je kupili to by z nich korzystali :D. Tak samo można by potraktorać materiały do ociepleń domów i instalacje na wodę szarą. Juz samo to znacząco by zredukowało zużycie energii w naszym kraju i ograniczyło wytwarzanie ścieków (wszak kibel spłukujemy wodą pitną!!! ).
Powiem tak ilość zmarnowanych rocznie petaflopsów przez wykonywanie różnych bzdurnych operacji na komputerach jest niepoliczalna. Nawet tysiące takich kompów jak SKB nie będzie w stanie pracując przez setki lat zbliżyć się do tej wartości.
Wyobraźmy sobie następującą sytuację. W danym momencie milion użytkowników odtwarza na swoich komputerach dwu godzinny film jakości Full HD. 90% z nich korzysta z kiepsko zoptymalizowanych kodeków, które generują 80% obciążenie CPU, 10% zaś korzysta z oprogramowania, które obciąża jednostkę centralną jedynie w 30%. Może ktoś jest wstanie oszacować jak duże zasoby energetyczne są marnotrawione przez używanie źle zoptymalizowanych programów?
Ileś milionów osób obsługuje skrzynki pocztowe poprzez interfrejs www, na przykład z popularnego gmaila. Wbrew pozorom taki sposób obsługi poczty jest stosunkowo zasobożerny w porównaniu z typowymi programami pocztowymi.
Odnośnie pożyteczności takich projektów jak prime czy enigma. Mało jest projektów, których wyniki obliczeń są tak jednoznaczne.
Ktoś kiedyś informował, iż w tak pożytecznym :-\ projekcie jak WCG istnieją zadania, które są weryfikowane przez około sześć innych kompów. Prawda to, czy fałsz? Jeśli prawda gratuluję efektywności.
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 14:12
Każdy liczy to co uważa za słuszne i nikmu nic do tego. Nie krytykuj więc tych którzy szukają liczb pierwszych. A co do ekologii. Ja robię pomalutku swoje, ale nie zgadzam się z argumentacją Artura i tyle. Jego "argumenty" wcale do mnie nie przemawiają. Ja akceptuję jego spojrzenie na ideę BOINC i nie wmawiam mu że robi źle. To on ma problem z akceptacją światopoglądu tych co wymyślili SKB@P.
Hehe wiedziałem że bedzie zaraz atak. Czy ja kogoś krytykowałem za to co liczy? W którym miejscu?
Właśnie tak niektórzy reagują na słowa Artura (z którym też w wiekszości się nie zgadzam), jak pisze swoje zdanie.
Tylko najgorzej mnie w tym denerwuje że jak coś to ktoś krzyczy że lekarstwo na raka a sam tego ni liczy. Po co takie oszukiwanie i kogo?
Kryniu, mnie się zdaje, że jak ktoś już wspomina o lekarstwach na raka, to choć trochę przeliczył.
Poza tym przywoływanie jako przykład kogoś innego, kto to liczy, choć samemu się nie liczyło, to chyba nie przestępstwo.
A jedynie przypomnienie, że oprócz projektów "dla sztuki" i bez wymiernych efektów w najbliższej przyszłości, są też inne bardzo pożyteczne.
Więc nie ma się co denerwować.
Cytat: KrzychuP w 16 Kwiecień 2009, 15:56
Kryniu, mnie się zdaje, że jak ktoś już wspomina o lekarstwach na raka, to choć trochę przeliczył.
Poza tym przywoływanie jako przykład kogoś innego, kto to liczy, choć samemu się nie liczyło, to chyba nie przestępstwo.
A jedynie przypomnienie, że oprócz projektów "dla sztuki" i bez wymiernych efektów w najbliższej przyszłości, są też inne bardzo pożyteczne.
Więc nie ma się co denerwować.
Ależ ja się nie denerwuje moj imienniku :parrrty:
Nas i tak nie przegada, więc tylko szkoda mi Artura, który chyba został sam i ciężko mu nawet swój pogląd przedstawić by nie zostać zbombardowanym XD
po prostu krytyka idei SKB@P wydaj mi się pusta. Bo projekt i tak już ruszył. Ci którzy popierają ideę wpłacają kasę (albo i nie) a ci którzy nie popierają tej kasy nie wpłacają. Ot prosta kwestia poparcia czy też nie. Natomiast dyskusja o ty wydaj mi się bezcelowa i tyle. SKB@P zaistniał i liczy. Teraz będzie składany 3 komp a juz zaczęliśmy zbiórkę kasy na karty graficzne do kompów. Oi tu dyskusja się przydaje. Bo nvidia liczy według mnie bardzo pożyteczny projekt (GPUGrid) i oprócz tego seti a zapowiada się i LKattice i WCG na tę platformę. A radki na razie mielą tylko milkę a admini GPUGrida olewają radki z góry na dół. Istnieje jeszcze folding@Home na radki ale wbrew nazwie nie jest to projekt boincowaty (a admini olewają boinca). A szkoda bo gdyby taki F@H przyłączył się do boinca i GPUGrid stworzył w końcu aplikację na radki to byłoby wesoło (F@H liczą nawet stare radeony). Dlatego jeśli chodzi o karty do SKB@P to powstaje dylemat czy liczyć "pożyteczniejszy" GPUGrid, czy tez walić w punktację i kupować radka.
@ Kryniek
Ja ataku nie przeprowadzałem po prostu każdy ma swoje priorytety. Ja akurat liczę WCG ale ten projekt po prostu słabiej punktuje i stąd tak mizernie wygląda na sygnaturkach. Miesiąc liczenie WCG na kompie da ci o wiele słabszy wynik niż liczenie milky czy prime. Ale to nie znaczy że liczymy go mniej intensywnie. Myslę że gdyby WCG punktowało jak SETI to zupełnie inaczej wyglądałaby "popularność" projektów w tabelach na boincstats.
wystarczy porównać wzrosty :D
Seti
http://boincstats.com/charts/chart_uk_sah_project_month_credits.gif
WCG
http://boincstats.com/charts/chart_uk_wcg_project_month_credits.gif
a na statach widać liniowy przyrost pkt w seti i mniej lub bardziej wykładniczy dla wcg - czyżby rosła pożyteczność naszego teamu? :P
w sumie to już offtop w tym wątku. W ogóle proponuję go zamknąć, bo dyskusja powinna do czegoś prowadzić. Albo przekonać jedną ze stron do racji drugiej, albo uzyskać kompromis. Artur natomiast nie zgadza się z naszą wizją idei BOINC, a jest to sprawa tak podstawowa że praktycznie bezdyskusyjna. To po prostu kwestia indywidualnego wyboru. Pisanie kolejnych postów przez artura przypomina wypowiedzi niektórych trolli na onecie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
czyli
CytatTrollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.
i
CytatOsoba stosująca trollowanie zwykle reaguje wrogo zarówno na próby uspokojenia dyskusji, jak i agresywne reagowanie na jego zaczepki, zaś merytoryczna zawartość dyskusji ma dla niego znaczenie tylko o tyle, o ile rozpala w dyskutantach negatywne emocje i przyczynia się do kontynuowania sporu. Sprawia to zazwyczaj takie wrażenie, jakby troll "sycił" się nimi. Najczęściej im więcej osób wpadnie w jego sidła i odpowie na jego post, tym bardziej wydaje się zadowolony.
i jako żywo czytając niektóre z wypowiedzi Artura odnośzę wrażenie że rozmawiam z trollem :)
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 16:38
@ Kryniek
Ja ataku nie przeprowadzałem po prostu każdy ma swoje priorytety. Ja akurat liczę WCG ale ten projekt po prostu słabiej punktuje i stąd tak mizernie wygląda na sygnaturkach. Miesiąc liczenie WCG na kompie da ci o wiele słabszy wynik niż liczenie milky czy prime. Ale to nie znaczy że liczymy go mniej intensywnie. Myslę że gdyby WCG punktowało jak SETI to zupełnie inaczej wyglądałaby "popularność" projektów w tabelach na boincstats.
Z tego co piszesz zaczynam się bać że zaraz ktoś mi powie tekst w stylu: "mały a tak w ogóle co się wypowiadasz z tymi swoimi marynmi 25k w WCG, przelicz bańkę to pogadamy" XD
Pisanie w tym wątku do niczego nie zaprowadzi bo Artura raczej nikt z nas nie przekona do pożyteczności SKB@P. Dlatego bezcelowy.
Aczkolwiek na zakończnie (moich) wywodów powtórze swoje zdanie. Jeśli chopaki chcą zbierać na maszynę która ma liczyć BOINC to o 1000% lepiej jakby mieli zbierać na jakiś serwer torrentowy, z nielegalnym oprogramowaniem itp. bezużyteczne (w porównaniu z BOINC) rzeczy.
Ahoj :attack:
Panowie przerabiacie to wszystko chyba już trzeci raz. Nic się nie zmieniło. Te same argumenty tylko inaczej sformułowane. Obie strony mają argumenty ale to nic nie zmienia. Po co to przerabiać po raz n-ty ?
To nasz taki mały bliski wschód. Tylko bardziej cywilizowany.
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 10:38
Artur ma po prostu inne podejście (...) i Artur niestety nie może się z tym faktem pogodzić.I tu leży właśnie problem Artura. Zwykły człowiek machnąłby już dawno ręką (...) Artur nie potrafi. (...) to już trąci fanatyzmem. Brak umiejętności akceptacji dla odmienności przekonań cechuje właśnie fanatyków.
No widzę, że coś dzisiaj Twój wóz nie jeździ 3 razy szybciej i nie wozi 10 razy więcej osób (czyżbys się już zgodził, że SKB@P to marnotrawstwo?) za to wróciłeś do oczekiwanych przeze mnie "argumentów" jak wyżej i znowu jestem fanatykiem :). Dawno nie było ;)
Z tym światopoglądem i przekonaniami to już niewypał kompletny. Jaki światopogląd? Chodzi zaledwie o prostą racjonalną decyzję: Czy można wykorzystać istniejące kompy, czy też musimy tworzyć nowe? Do pewnych obliczeń nie musimy tworzyć nowych, bowiem te już istniejące i niewykorzytane mogą bardziej efektywnie i taniej wykonać to samo. Twórcy projektów BOINC podejmują taką właśnie decyzję tylko w innej skali. Nie jest to żadne "moje spojrzenie na BOINC".
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 14:12To on ma problem z akceptacją światopoglądu tych co wymyślili SKB@P.
Ty, to jaki jest ten światopogląd, żebym się przynajmniej dowiedział jakiego to światopoglądu nie akceptuję ;)?
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 16:38
po prostu krytyka idei SKB@P wydaj mi się pusta. Bo projekt i tak już ruszył.
To jest argument? Innymi słowy: jeśli już zaczęliśmy marnować to róbmy to dalej?
Pewnie z tego mocnego argumentu wyniknął wniosek:
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 19:01
Artur natomiast nie zgadza się z naszą wizją idei BOINC, a jest to sprawa tak podstawowa że praktycznie bezdyskusyjna.
a skoro jest bezdyskusyjna, więc
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 19:01
Pisanie kolejnych postów przez artura przypomina wypowiedzi niektórych trolli..
:)
Ciekawe, że broniący SKB@P od czasu do czasu jakoś zauważają marnotrastwo w różnych sferach ludzkiej działalności. To jest dziwne, że w tych innych sferach ludzie powinni być racjonalni (podejmować racjonalne decyzje) a akurat w przypadku SKB@P nie powinni tego robić.
Cytat: KrzychuP w 16 Kwiecień 2009, 00:44
To całe gadanie o ocieplaniu się klimatu, to trochę kit,
Nie mam czasu na ten całkiem nowy wątek, ale ciekawy jestem, czy twierdzisz to tylko na podstawie tego jednego artykułu?
jak ja kocham AK-47MS
Cytat: Artur w 16 Kwiecień 2009, 23:10
Cytat: KrzychuP w 16 Kwiecień 2009, 00:44
To całe gadanie o ocieplaniu się klimatu, to trochę kit,
Nie mam czasu na ten całkiem nowy wątek, ale ciekawy jestem, czy twierdzisz to tylko na podstawie tego jednego artykułu?
Nie, oprócz tego artykułu czytałem o tym jeszcze w min. dwóch innych artykułach. Tylko było to gdzieś z pół roku temu, i wybacz, nie pomnę, gdzie to było. A póki co, nie mam czasu na przeszukiwanie sieci i zgłębiane tematu.
Artur wybierasz bardzo szczególne linijki mojego postu. Ale fakt jest jeden. Twórcy BOINC nie myśleli o ekologii :D tylko o udostępnieniu darmowej mocy obliczeniowej naukowcom czyli o ekonomii :D Sami nawet budują "farmy SETI" i inne, co wystarczająco już podkreśla ich spojrzenie na sprawę :D i to że jest to odmienne od twojego spojrzenia na tę samą sprawę już ci kiedyś wytknąłem. To jest właśnie twój światopogląd o którym pisałem. I tego właśnie naszego odmiennego światopoglądu nie akceptujesz i nawołujesz do "racjonalnej" decyzji, sugerując w ten sposób że nasza jest nieracjonalna. A to ze nasza jest tożsama z decyzją samych twórców BOINC (jedna z pierwszych farm powstała w Berkley na uniwerku) to już pomijasz milczeniem. Dla ciebie liczenie jest efektem ubocznym tego że pracujesz na swoim kompie. A dla nich liczenie to podstawa darmowej mocy obliczeniowej. A to czy zbudujemy dla tego celu dodatkowego kompa nic ich nie obchodzi bo sami zbudowali ich dziesiątki :D i zajmują się tylko liczeniem (np projekt PS3Grid który zmienił nazwę na GPUGrid, zbudował farmę setek PS3 do liczenia, i nikt na nich nie gra). Tak więc masz odmienne od nas zdanie w tej kwestii i tyle. A, jak widać po twoich postach, nie potrafisz zaakceptować naszego spojrzenia. Do tego argumenty które przytaczasz i wyrywanie poszczególnych zdań z wypowiedzi innych dla podkreślenia własnej argumentacji zakrawa na trollowanie. Ty nazywasz nasz SKB@P marnotrawstwem twoja wola. Ale to nie znaczy ze mamy tę samą definicję marnotrawstwa. Dlatego nie wytykaj mi zauważania marnowania zasobów naturalnych i podejmowanie "racjonalnych" decyzji w sprawie SKB@P. Bo jak już wspomniałem różnimy się w podstawowej kwestii. Według ciebie BOINC istnieje by oszczędzać środowisko naturalne, a według samych jego twórców, twórców projektów i tej części z nas która popiera ideę SKB@P BOINC istnieje by udostępnić darmową (darmową dla twórców projektów oczywiście) moc obliczeniową. Dopóki nie pojmiesz że różnimy się w tej kwestii i nie zaakceptujesz tego że mamy prawo się różnić i że jest to nasza sprawa to wszelkie inne dyskusje na ten temat tracą sens. A więc dalsze rozbudzanie tej dyskusji trąci trollowaniem na kilometr. Dorośnij więc wreszcie dziecię neostrady i przestań trollowac bo nie przystoi to tak dużemu chłopcu jak ty. Ja szanuję twoje spojrzenie na sprawę a więc i Ty uszanuj moje i innych (w tym twórców BOINC). Nie rozkopujmy tej dyskusji bo obniża ona poziom naszego forum.
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 23:40
Artur wybierasz bardzo szczególne linijki mojego postu.
Jedynie streszczam sens Twoich wypowiedzi, bo razi mnie i pisanie nie na temat. Naprawdę mam Ci cytować też inne, nieprawdziwe stwierdzenia na temat moich rzekomych intencji, stanów itp.? bo niestety na tym polegały Twoje odpowiedzi. Żadnego argumentu, który odnosiłby się do SKB@P nie było. Do czego mam się jeszcze odnosić, do Twoich bezradnych stwierdzeń, że się nie zgadzasz? Trzymaj się tematu, to nie będziesz dostawał reprymend.
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 23:40
Twórcy BOINC nie myśleli o ekologii :D tylko o udostępnieniu darmowej mocy obliczeniowej naukowcom czyli o ekonomii :D
Nie ma w tym niczego dziwnego, ani śmiesznego. Rzeczy i działania najczęściej czemuś służą i równocześnie bywają mniej lub bardziej ekologiczne. Nie przeczy to ani odrobinę sensowi stosowania wobec nich wymogu ekologiczności i ludzie rzeczywiście taki wymóg stosują na codzień podejmując różne decyzje np. zakupowe.
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 23:40
Sami nawet budują "farmy SETI" i inne, co wystarczająco już podkreśla ich spojrzenie na sprawę :D i to że jest to odmienne od twojego spojrzenia na tę samą sprawę już ci kiedyś wytknąłem.
Taak? No popatrz, a dziwnym trafem twórca SETI Anderson ma niemal identyczny pogląd do mojego, jeśli chodzi o sposób liczenia (pewnie też jest fanatykiem XD) Oto pełna treść jego posta i pytanie, które mu zadano: (http://groups.google.com/group/boinc-team-founders/msg/39addca342bbe772)
My answer to this question is that people should
run BOINC only when there computer would be powered on any
(this uses more electricity, but not much more).
Or if they heat their house, run BOINC all the time
and use their PC as a heater;
it's exactly as efficient as an electric space heater.
-- David
UBT - Timbo wrote:
> ...
> So, the biggest "threat" to BOINC now is the question that I got asked
> by a journalist the other day:
> Is BOINC "enviromentally friendly" if PC's are left on 24/7 and doing
> nothing else except BOINC?
> So, the "education" process must continue so that people can use BOINC
> to help the projects, while at the same realising that their
> contribution does have a "hidden" cost to the environment.
Jeśli projekt nie uzasadniałaby stworzenia farmy, to oczywiście należałoby ją tak samo nazwać marnotrawstwem. Przecież to proste. Skoro przywołujesz jakąś farmę, o kórej tyle wiesz, to pewnie bez problemu mi odpowiesz na 2 pytanka, oczywiście z podaniem źródeł informacji i będę kontynułował tę odpowiedź.
Kto dokładnie zlecił utworzenie farmy i czy jej funkcją jest tylko dostarczanie mocy obliczeniowej projektowi SETI/innym projektom BOINC?
http://bhs.broo.k12.wv.us/homepage/staff/seti/farms.htm
tu masz katalog farm SETI (niekompletny) i sam sobie poszukaj odpowiedzi bo mi się już nie chce.
A co się tyczy wyboru cytatów z moich postów. To po prostu cytujesz to co jest ci wygodne nie odnosząc się w ogóle do moich argumentów.
Co się zaś tyczy wypowiedzi którą przytoczyłeś to jest ona również wyrwana z kontekstu (może przytoczysz całość?)
Cytat> So, the "education" process must continue so that people can use BOINC
> to help the projects, while at the same realising that their
> contribution does have a "hidden" cost to the environment.
Do tej akurat łatwo się odnieść (bo i kontekst jest zrozumiały :D ) i nasza drużyna a jakże informuje o prawdziwym koszcie uruchamiania BOINC (gdzieś na forum jest o tym nawet cały wątek) Masz tam porównania poboru mocy przez komputer w trybie off, hibernate, idle, podczas normalnej pracy i w trybie full load. Nigdy przed nikim nie ukrywaliśmy że BOINC potrafi być kosztownym hobby (spytaj AiDeca lub NetMonitoringa :D )
A tak w ramach ćwiczenia, weź sobie policz aktualną średnią moc obliczeniową całego BOINCA i weź moc zużywaną takiego przeciętnego zestawu, i policz ile prądu żre cały BOINC. Nawet pracując w trybie "cruch only when working" jest to baaaardzo nieefektywny sposób prowadzenia obliczeń jeśli wziąć pod uwagę ilość zżeranego prądu. A dla porównania weź sobie tego potworka
http://www.i4u.com/article16157.html
Cytat: Troll81 w 17 Kwiecień 2009, 22:55
http://bhs.broo.k12.wv.us/homepage/staff/seti/farms.htm tu masz katalog farm SETI (niekompletny) i sam sobie poszukaj odpowiedzi bo mi się już nie chce.
Mi się tym bardziej nie chce. Może Ci się coś pomyliło i tej słynnej farmy po prostu nie ma XD.
Cytat: Troll81 w 17 Kwiecień 2009, 22:55
A co się tyczy wyboru cytatów z moich postów. To po prostu cytujesz to co jest ci wygodne nie odnosząc się w ogóle do moich argumentów.
Tak? To wymień jakiś, bo nie zauważyłem. Zatrzymałem się przy tych farmach SETI, które rzekomo zlecił Anderson, ale nie mogą się znaleźć. Gdzie przed tym momentem był jakiś argument, do którego się nie odniosłem. Proszę bardzo?
Cytat: Troll81 w 17 Kwiecień 2009, 22:55
Co się zaś tyczy wypowiedzi którą przytoczyłeś to jest ona również wyrwana z kontekstu (może przytoczysz całość?)
Sam chyba jesteś wyrwany z kontekstu. Z czytaniem też masz problem ?
Znów się robisz napastliwy Arturze. Nigdy nie twierdziłem że Anderson zlecił budowę farmy (tu już nawet nie cytujesz tylko wpychasz mi swoje stwierdzenie w gardło).
Argument do którego się nie odniosłeś (i nadal pomijasz milczeniem) jest całkowita jałowość tej dyskusji. Nie potrafisz zaakceptować tego że różnimy się podejściem do BOINC. To tak jakbyś facetowi który uwielbia grillować tłumaczył że to nieekologiczne bo można kiełbasę usmażyć słońcem przez soczewkę. Owszem będzie to bardziej ekologiczne ale raczej mało prawdopodobne by koleś zrezygnował z grilla. Taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku SKB@P. Po prostu nie zgadzamy się z Tobą i tyle. Wolimy liczyć. A ponieważ to ani nie jest twój team, ani twoje forum i jesteś tu gościem to zachowuj się jak na gościa przystało. Nieładnie jest trollować, a robisz to bezustannie podsycając tę jałową dyskusje o przewadze jabłka nad gruszką. A w tym konkretnym przypadku o wyższości twojego światopoglądu nad naszym.
Cytat: Troll81 w 18 Kwiecień 2009, 00:28
Znów się robisz napastliwy Arturze. Nigdy nie twierdziłem że Anderson zlecił budowę farmy (tu już nawet nie cytujesz tylko wpychasz mi swoje stwierdzenie w gardło).
Anderson, czy jakiś inny twórca BOINC. Dziwi mnie to, że piszesz że twórcy BOINC rzekomo budują farmy a jakoś nie możesz tego niczym poprzeć.
Cytat: Troll81 w 18 Kwiecień 2009, 00:28
Argument do którego się nie odniosłeś (i nadal pomijasz milczeniem) jest całkowita jałowość tej dyskusji. Nie potrafisz zaakceptować tego że różnimy się podejściem do BOINC.
Nie jest to żaden argument za SKB@P, a jedynie banalne stwierdzenie faktu, że jest różnica zdań. W związku z tym nie wypisuj głupot, że pomijam Twoje argumenty.
P.S.
Facet, który sobie lubi grillować raczej nie przypina kiełbasy do sztandaru i nie lata po ulicy twierdząc, że oto ma cudowną receptę na problemy ludzkości, więc Twoje porównanie jest o tyle dobre, że SKB@P faktycznie ma wartość grillowanej kiełbasy, jest to dla Was przyjemne ale nie ma żadnej użytecznej wartości dla ogółu i nie ma sensu tego propagować jako jakieś wartościowej idei. Nie akceptuję wciskania ludziom kitu i to akurat nie tylko przez Was.
cd. przerwanej odpowiedzi
Piszesz o PS3GRID jak by to był wyznacznik głównego nurtu BOINC. Tymczasem wystarczy wejść na stronę główną PS3GRID (http://www.ps3grid.net/) a marketingiem czuć na kilometr. Nie trzeba specjalnie dużo kombinować, żeby dojść do wniosku, że w przypadku tej farmy chodzi o spektakularne wydarzenie, które wypromuje firmę i produkt, pokaże jak dobre są playstation3 i Nivida.
Popieranie w ten sposób tezy, że twórców BOINC nie obchodzą farmy jest zwykłą manipulacją. Przytoczyłem Ci wypowiedź Davida Andsersona, szefa BOINC i twórcy SETI - wypowiedź pełną i z tym samym linkiem (http://groups.google.com/group/boinc-team-founders/msg/39addca342bbe772), udowadniając, że jest inaczej. Jaka była odpowiedź?, że ją wyrwałem z kontekstu, ale każdy może sobie sprawdzić, że tak nie było. Dalej
Cytat: Troll81 w 16 Kwiecień 2009, 23:40
A to ze nasza jest tożsama z decyzją samych twórców BOINC (jedna z pierwszych farm powstała w Berkley na uniwerku) to już pomijasz milczeniem. Dla ciebie liczenie jest efektem ubocznym tego że pracujesz na swoim kompie. A dla nich liczenie to podstawa darmowej mocy obliczeniowej. A to czy zbudujemy dla tego celu dodatkowego kompa nic ich nie obchodzi bo sami zbudowali ich dziesiątki :D i zajmują się tylko liczeniem (np projekt PS3Grid który zmienił nazwę na GPUGrid, zbudował farmę setek PS3 do liczenia, i nikt na nich nie gra).
mamy już, że twórcy BOINC zbudowali dziesiątki farm i zajmują się tylko liczeniem. Co na poparcie? PS3GRID. Zwykła manipulacja, polegająca na utożsamieniu twórców BOINC z projektem PS3GRID. Wprowadzasz ludzi w błąd kolego i tego nie akceptuję a nie grillowanej kiełbaski.
Cytat: Artur w 18 Kwiecień 2009, 02:04
Facet, który sobie lubi grillować raczej nie przypina kiełbasy do sztandaru i nie lata po ulicy twierdząc, że oto ma cudowną receptę na problemy ludzkości, więc Twoje porównanie jest o tyle dobre, że SKB@P faktycznie ma wartość grillowanej kiełbasy, jest to dla Was przyjemne ale nie ma żadnej użytecznej wartości dla ogółu i nie ma sensu tego propagować jako jakieś wartościowej idei. Nie akceptuję wciskania ludziom kitu i to akurat nie tylko przez Was.
no bez przesady, kiełbasa ma wartość tylko dla konsumenta, punkty skb@p tylko dla nas, ale w Boinc nie tylko o punty chodzi prawda? czy tego chcesz, czy nie, czy zrobił to oszczędnie, czy nie, wniósł pewną wartość dla ogółu
(http://www.boincstats.com/signature/user_1538098.gif)
btw: zanim się doczepisz pozycji seta i milki na liście jako nieistotnych projektów zważ, że były liczone tylko przez 1 miesiąc każdy - po prostu lepiej karmiły i pracowały w erze 2xskb@p
osobiście jestem za przyznaniem Arturowi prawa głosu w ankiecie projektu miesiąca :) przyda nam się tam głos nad dojność przekładający pożyteczność, cobyśmy się nie zatracili w wyścigu na szczyt tabeli kosztem naszej przydatności społecznej
Przy postawie Artura zakrawałoby na hipokryzje głosowanie w projekcie miesiąca. To by oznaczało choć częściowe poparcie tej idei. A przecież Artur ze swojego sprzeciwu tej idei uczynił niemal sztandar swego teamu...
Cytat: Artur w 24 Czerwiec 2008, 13:30
Oczywiście nie twierdzę, że tylko Wasz komputer jest niepotrzebny, są ich tysiące, a może więcej (zależy co liczyć ;) ) Wasz jest o tyle bardziej szkodliwy niż jakiś tam indywidualny komp, bo reklamowany jest zbiorowo pod przykrywką dobrych chęci i szczytnej idei, przez co dużo łatwiej o naśladownictwo (niesamowicie powszechne zjawisko) i rozpowszechnianie ignorancji w kwestiach zasobów i to właśnie bardziej przyspiesza powrót do średniowiecza, bo z samego drewna i wikliny niewiele będzie się już dało zbudować.
Wystarczyło poczekać tylko roczek no i jest doskonały przykład naśladownictwa i niemal kalka SKB@P a zarazem przykład szkodliwości SKB@P, wykraczający poza niego samego oraz przykład degeneracji BOINC'a, którą kiedyś w wolnej chwili trzeba będzie w końcu przystopować, haha:
TomaszPawelTeam (http://www.tomaszpawel.republika.pl/) - zespół na 2 miejscu w kraju w statystykach miesięcznych (http://pl.boincstats.com/stats/boinc_team_stats.php?pr=bo&st=0&co=12&or=8)
Oczywiście jak zwykle ten post skierowany jest wyłącznie do ludzi myślących. Innym proponuję przycisk "Ignoruj" XD
Och jacy my jesteśmy źli i niedobrzy.... a normalnie już taki AiDec czy OxyOne to istne szatany... ja też chulam 5 hostów więc jestem zły i nieekologiczny. Powinienem się ubrać we włosienicę i na kolanach do częstochowy zapychać....
A jaki ten SKB@P szkodliwy..... i jaki demoralizujący przykład daje....
Czasem jeak ciebie czytam Arturze to mam wrażenie że oglądam kroniki filmowe PRL.... tam tez mówili o złym wpływie zgniłego zachodu... bo filozofia zachodu była sprzeczna z ideą partii. Naucz się trochę tolerancji
No niestety jeszcze raz muszę powtórzyć, że mój poprzedni post kierowałem do ludzi myślących.
I znów arturze obrażasz mnie. A przecież nie tak się powinno dyskutować...
Naucz się tolerancji dla odmiennych poglądów, albo po prostu tu nie zaglądaj jak cię to tak denerwuje... Przypominasz mi masochistę który lubi sobie zadawać ból. Po co ci to?? Przecież znasz nasze poglądy a my znamy twoje. Chcesz to ponauczaj tych z TomaszPawelTeam, i przekonuj ich do swojej racji. Jak myślisz dlaczego nasz pomysł kopiuje inna drużyna??
Cytat: Troll81 w 15 Lipiec 2009, 10:32
I znów arturze obrażasz mnie. A przecież nie tak się powinno dyskutować...
Naucz się tolerancji dla odmiennych poglądów, albo po prostu tu nie zaglądaj jak cię to tak denerwuje... Przypominasz mi masochistę który lubi sobie zadawać ból. Po co ci to?? Przecież znasz nasze poglądy a my znamy twoje. Chcesz to ponauczaj tych z TomaszPawelTeam, i przekonuj ich do swojej racji. Jak myślisz dlaczego nasz pomysł kopiuje inna drużyna??
Trollu po co dyskutujesz!! dolewasz oleju do ognia...
Niestety ponownie muszę powtórzyć, że (w tym momencie to już moje dwa posty wcześniej) zwracam się wyłącznie do ludzi myślących.
Acha. Może wykorzystam ten moment by gorąco podziękować wszystkim liczącym sensownie w zespole Poland.
Gdyby kogoś to niepokoiło to przepraszam, że zespół nie ma własnej "boincowej" strony, ale być może wielu z Was zdaje sobie sprawę z tego, że BOINC nie jest ani jedyną, ani najważniejszą rzeczą na Świecie przez co tworzenie hermetycznej społeczności boincowej byłoby czymś w rodzaju tworzenia ograniczonej umysłowo sekty, co poza jakimiś walorami rozrywkowymi i pleceniem trzy po trzy nie miałoby szerszego pozytywnego sensu. W prostych umysłach wprawdzie powstaje złudzenie, że istnieje liniowa zależność między ilością boincowych punktów a szczęśliwością powszechną, ale nie ma ku temu kompletnie żadnych podstaw, a twory takie jak SKB@P i ich naśladownictwa dowodzą, że BOINC już w samych założeniach może być nieokreśloną mieszanką pozytywnych i negatywnych przyczynków. Burzenie tego typu debilnych uproszczeń o liniowości, których konsekwencją jest taki lub inny fanatyzm jest setki razy istotniejsze niż ciułanie punktów i tępe machanie narodową chorągiewką.
Jak obaczyłbym kolesia który wchodzi do kościoła tłumaczyć ludzią że sa debilami bo wierzą w jakiegoś wyimaginowanego boga, lub zobaczyłbym zwolennika Demokratów.pl przekonującego ludzi na zlocie Radia Maryja do sensowności aborcji. To nazwałbym to po prostu złym wychowniem. Jak widzę kolesia z innej drużyny uczącego mnie w co mam wierzyć i jakie mam wyznawać zasady, imputującego mi brak myślenia (a co cię do tego upowaznia??) który robi to na forum drużyny której jestem członkiema której to drużyny on członkiem nie jest. To też jest to zwykłe chamstwo. Przekonany o wyższości swoich przekonań nad moimi usiłujesz nauczać jedynie słusznej wizji swojego świata i jeszcze usiłujesz twierdzić że to my jesteśmy sektą?? Spojrzyj w lustro człowieku i naucz się tolerancji albo po prostu nie przychodź tu już więcej jeśli tak bardzo razi cię w oczy nasza głupota. Po co tu wogóle przychodzisz?? Po co piszesz w tym wątku?? Masz własną drużynę, czy przychodzimy do ciebie piszac ci jakie to głupie jest twoje myślenie??
Niestety ponownie muszę powtórzyć, że (w tym momencie to już moje trzy posty wcześniej) zwracam się wyłącznie do ludzi myślących.
P.S.
A mnie zawsze korci, żeby na tych nielicznych imprezach kościelnych, na jakich zdarza się być wypalić im coś z grubej rury. Widać mam zadatki na chama, hehehe, a może daleko mi do tej własności, żeby w stadzie baranów zamienić się w barana, czego i innym życzę.
Widocznie w tej drużynie takich niema ;) Jaka hermetyczna grupa, kto chce to się może przyłączyć a kto chce odeiść to też ma do tego prawo.
Zadziwiające. Dajcie spokój z dyskusją, szkoda czasu.
Powtarzasz sie Arturze niczym zdarta płyta. Kto ci dał prawo do oceny kto jest myślący a kto nie?? Sam sobie nadałeś?? Jesteś nieomylny?? Tylko twoje idee są wartosciowe?? Z tego co piszesz wnioskuję że ty naprawdę głęboko wierzysz w swoje ideały. O tolerancję dla moich (i jak widać nie tylko moich poglądów) to już nawet nie proszę. Przykre jest tylko to że człowiek taki jak ty przychodzi tu i wszczyna flame war, Takie zachowanie charakteryzuje typowego trolla internetowego. Przykre jest to że zachowujesz i wypowiadasz się w sposób uwłaczający twojej inteligencji. Naprawdę przemyśl głęboko swoje postępowanie gdyż jest ono niewłaściwe. Nie umiem tego grzeczniej wytłumaczyć...
Wracając do początku, to tylko napisałem:
Cytat: Artur w 24 Czerwiec 2008, 13:30
Oczywiście nie twierdzę, że tylko Wasz komputer jest niepotrzebny, są ich tysiące, a może więcej (zależy co liczyć ;) ) Wasz jest o tyle bardziej szkodliwy niż jakiś tam indywidualny komp, bo reklamowany jest zbiorowo pod przykrywką dobrych chęci i szczytnej idei, przez co dużo łatwiej o naśladownictwo (niesamowicie powszechne zjawisko) i rozpowszechnianie ignorancji w kwestiach zasobów i to właśnie bardziej przyspiesza powrót do średniowiecza, bo z samego drewna i wikliny niewiele będzie się już dało zbudować.
potem poczekałem roczek i pojawiło naśladownictwo:
TomaszPawelTeam - zespół na 2 miejscu w kraju w statystykach miesięcznych (http://pl.boincstats.com/stats/boinc_team_stats.php?pr=bo&st=0&co=12&or=8)
Nie wynika z tego, że jestem nieomylny, bo każdy zdrowy na umyśle człowiek wie, że naśladownictwo istnieje i jest zjawiskiem powszechnym. Kieruje posty do ludzi myślących, bo do niemyślących nie ma sensu ich kierować.To oczywiste i praktyczne. Jeśli napiszę o naśladownictwie to na blank człowiek niemyślący nie podejmie tematu, tylko rzuci jakieś niezwiązane z tematem bzdety no takie jak mam w podpisie (zapomniałem jeszcze dodać o PRL - hahaha, całkiem fajne).
ty po prostu widzisz nasz wspólny wysiłek jako zło. My tego tak nie widzimy. Ty masz swóje poglądy na ten temat a my swoje. Ty skupisz się na ochronie środowiska, a dla nas ważniejsza jest pomoc nauce. Czemu nie potrafisz tego zaakceptować?? Co trudnego jest w akceptacji faktu że inni ludzie myślą inaczej?? Co trudnego jest w tolerowaniu poglądów odmiennych niż swoje własne?? Ja akceptuje twoje poglądy. Głoś je na swojej stronie do woli. Dlaczego jednak uważasz że głoszenie ich na naszym forum jest odpowiednie?? Nasladwownictwo również tyczy sie idei szczytnych, nie pomyślałeś że dla innych ludzi możemy być wzorem?? Może po prostu zazdrościsz że nasz team jest naśladowany?? Osiągneliśmy coś czego tobie się nie udało?? Wciąż nie odpowiadasz na pytanie po co w ogóle przychodzisz na nasze forum promowac swoje idee i wizje skoro jak widzisz prezentujemy przeciwne stanowisko. Załuż własne forum i promuj swoje idee. Na pewno znajdziesz całe rzesze ludzi myślących podobnie. Jesli chcesz zmienic nasze postępowanie to może wstąpisz do naszego temu i zaczniesz świecić przykładem godnym naśladowania??
Wiesz... mi by było głupi wpaść na forum dyskusyjne jakiejś grupy ludności po to by im pisac że robią źle i mają się nawracać. Jestem przeciwny nazizmowi, ale nie wchodzę na fora internetowe takich grup by je nauczać. Uważam to za niestosowne. Zresztą wielu kulturalnych ludzi tak myśli. O ile jednak nazizm jest jednoznacznie zły, o tyle działania naszego teamu takie nie są. Możesz się z nimi zgadzać lub nie ale to twoja prywatna sprawa. odpowiec mi więc na pytanie. Czy poza wszczynaniem burdy na naszym forum, twoje tutaj pisanie ma jakikolwiek cel?? Co chcesz osiągnąć??
A skomentowac działania TomaszPawełTeam moge tylko w jeden sposób. Życzę im powodzenia w zbieraniu kasy i konkurowaniu z nami :D miło jest mieć się z kim ścigać. Bo po cóż by innego wynaleziono system punktowania w BOINCU?? miał on stymulowac rywalizację :D po to jest zakładanie teamów i te wszystkie statystyki :D
Cytat: Artur w 15 Lipiec 2009, 12:47
Niestety ponownie muszę powtórzyć, że (w tym momencie to już moje trzy posty wcześniej) zwracam się wyłącznie do ludzi myślących.
P.S.
A mnie zawsze korci, żeby na tych nielicznych imprezach kościelnych, na jakich zdarza się być wypalić im coś z grubej rury. Widać mam zadatki na chama, hehehe, a może daleko mi do tej własności, żeby w stadzie baranów zamienić się w barana, czego i innym życzę.
Z moich wnikliwych analiz wnioskuje ze jestes człowiekiem psychicznie chorym. Piszesz na forum bzdury zresztą cyklicznie, rozumiem jestes na przepustce. Za jakis czas wrócisz do szpitala na dalsze leczenie i bedzie ok roku spokoju... Chcesz zwrócic na siebie uwage bo jestes człowiekiem niedowartościowanym opuszczonym w chorobie przez rodziców.
Drogi Arturze.
Ja traktuję BOINC jako zwykłe hobby. Wydaję na te hobby pieniądze, spędzam sporo czasu, lecz jednocześnie czerpię sporo satysfakcji, oraz, pośrednio, wiadomości.
Jeśli zastosujemy Twoje rozumowanie do innych ludzi posiadających jakiekolwiek hobby, które zabiera czas i pieniądze...cóż nawet zwykłe zbieranie puszek po piwie jest szkodliwe dla środowiska, bo można by te puszki poddać recyklingowi. A jeśli człowiek wyda pieniądze na piwo, którego tak naprawdę nie chce się napić, lecz ze względu na ładną puszkę, której mu brakuje do kolekcji...to jest debilem nie dbającym o środowisko. Właściwie pójdźmy troszkę dalej - to morderca, bo dewastacja środowiska naturalnego w mniejszym, lub większym stopniu wpływa na zdrowie.
Hmmmm
Twoje wypowiedzi są na tyle obraźliwe dla niektórych, że nie potrafię się powstrzymać: Arturze, jeśli tak dbasz o środowisko powinieneś się zabić (jakimś ekologicznym sposobem - przegryzienie żył np, gdyż użycie noża w tym celu byłoby już niedbaniem o środowisko), tlen który zużyłbyś do końca swoich dni bardziej przyda się innym.
Przemek
Cytat: Troll81 w 15 Lipiec 2009, 10:32Naucz się tolerancji dla odmiennych poglądów, albo po prostu tu nie zaglądaj jak cię to tak denerwuje... Przypominasz mi masochistę który lubi sobie zadawać ból. Po co ci to?? Przecież znasz nasze poglądy a my znamy twoje. Chcesz to ponauczaj tych z TomaszPawelTeam, i przekonuj ich do swojej racji. Jak myślisz dlaczego nasz pomysł kopiuje inna drużyna??
Tam nie będzie co nauczać bo ten komp nie powstanie, jak zobaczyłem na co zbierają to śmiać mi się chciało buda za 1000 zł myszka/klawiatura 70 zł HDD 500 GB 200 zł, 6 GB ramu, brakuje na tej liście tylko monitora 40", ale życzę im powodzenia szczególnie w odpaleniu tych 4x GXT 295 (w przyszłości 7x). Jak to OxyOne powiedział "za ta cene to bym miał hoho i by jeszcze na paliwo do wawy wystarczyło ze skrzynka bro"
Oni chcą wydać na tą zabawkę więcej niż kosztowały nasze trzy potworki. Ja również życzę im powodzenia, ale wystarczy spojrzeć ile czasu my zbieraliśmy te pieniądze, a jest nas znacznie więcej niż ich.
MOze oni są bogatsi.... pozostaje życzyć powodzenia. Nam trochę zajęło zbudowanie naszych maszynek. Może im pójdzie lepiej.
Na razie to sa druzy w polsce pod kątem RAC, dwukrotnie przebijając zespół Poland (chyba już wiem czemu Artur taki zazdrosny :) ) ale do naszego RAc jeszcze im z 15 razy urosnąć by musiało :D dlatego życzę im powodzenia bo miło jest mieć konkurencję....
Cytat: Troll81 w 15 Lipiec 2009, 14:27
Wciąż nie odpowiadasz na pytanie po co w ogóle przychodzisz na nasze forum promowac swoje idee i wizje skoro jak widzisz prezentujemy przeciwne stanowisko.
Piszesz nieustannie nie na temat i to pytanie również jest nie na temat, więc nie czuję się zobowiązany, mimo to odpowiem.
Uważam BOINC za zjawisko, które w dalekiej przyszłości przy odpowiednich założeniach technicznych i innych ;) stanie się powszechnym zjawiskiem społecznym. Będąc częścią społeczeństwa czuję się odpowiedzialny za jego kształt również w dalekiej przyszłości a uważam, że warunki początkowe mocno określają dalszy rozwój każdego procesu, czy systemu. Chwilowo tutaj kształtują się pewne ;) warunki początkowe, więc czasem wpływam na nie. To proste i uzasadnione.
Cytat: Troll81 w 15 Lipiec 2009, 14:27
Załuż własne forum i promuj swoje idee. Na pewno znajdziesz całe rzesze ludzi myślących podobnie.
Zastanawiałem się nad tym momentem, jednak łatwiej mi jest osiągnąć moje i społecznie korzystne cele nie zakładając jeszcze forum, a będąc osobą racjonalną staram się nie zużywać, jeśli nie muszę (no swojego czasu w tym przypadku haha). W odpowiednim czasie to nastąpi, ale ten czas jeszcze nie nadszedł. Poza tym na razie no z punktu widzenia nawet samego BOINC-a jesteście dla mnie zbyt słabym przeciwnikiem, żeby się Wami aż tak poważnie zajmować.
Cytat: Troll81 w 15 Lipiec 2009, 14:27
Jesli chcesz zmienic nasze postępowanie to może wstąpisz do naszego temu i zaczniesz świecić przykładem godnym naśladowania??
Jako cham, masochista, fanatyk, itd, itp. Dziękuję, nie skorzystam. XD
Cytat: OxyOne w 15 Lipiec 2009, 14:42
Cytat: Artur w 15 Lipiec 2009, 12:47
Niestety ponownie muszę powtórzyć, że (w tym momencie to już moje trzy posty wcześniej) zwracam się wyłącznie do ludzi myślących.
P.S.
A mnie zawsze korci, żeby na tych nielicznych imprezach kościelnych, na jakich zdarza się być wypalić im coś z grubej rury. Widać mam zadatki na chama, hehehe, a może daleko mi do tej własności, żeby w stadzie baranów zamienić się w barana, czego i innym życzę.
Z moich wnikliwych analiz wnioskuje ze jestes człowiekiem psychicznie chorym. Piszesz na forum bzdury zresztą cyklicznie, rozumiem jestes na przepustce. Za jakis czas wrócisz do szpitala na dalsze leczenie i bedzie ok roku spokoju... Chcesz zwrócic na siebie uwage bo jestes człowiekiem niedowartościowanym opuszczonym w chorobie przez rodziców.
Zastanawiam się jak bardzo "dowartościowany" jest człowiek, który nieudolnie próbuje dać głos, ale nie mając nic do powiedzenia manifestuje jedynie swoją pogardę dla ludzi psychicznie chorych. Może Twoim kolejnym równie "cennym" wkładem w dyskusję będzie np. wyrażenie swojej pogardy dla niepełnosprawnych, albo np. chorych na chorobę Parkinsona?
Cytat: tito w 15 Lipiec 2009, 15:34
Ja traktuję BOINC jako zwykłe hobby. Wydaję na te hobby pieniądze, spędzam sporo czasu, lecz jednocześnie czerpię sporo satysfakcji, oraz, pośrednio, wiadomości.
W niniejszym wątku nie podważono w najmniejszym stopniu moich zasadniczych tez, że:
1. Projekty typu SKB@P są technicznie nieuzasadnione.
2. Twórcy BOINC zalecają branie udziału w obliczeniach przy okazji włączania komputerów do innych celów (z uwzględnieniem zimy, gdy komputer można traktować jako quasi grzejnik)
3. Kupno komputerów dla projektów typu SKB@P zwiększa zużycie surowców, bowiem funkcjonujemy na rynku konsumenta - nie producenta.
4. Surowce są cenne z punktu widzenia przetrwania cywilizacji.
5. Ludzie inteligentni mając do wyboru dwa rozwiązania, dające identyczny efekt, z których jedno nie zużywa surowców a drugie zużywa i zachęca do nieracjonalnego zużywania wybierają to pierwsze.
6. Działania potrzegalne społecznie są naśladowane wskutek czego szkodnictwo potrzegalne społecznie wykracza poza doraźne skutki i rozprzestrzenia się w społeczeństwie.
(może coś pominąłem)
Nikt nie jest w stanie sensownie zaprzeczyć, (no rośnie tylko lista cytacików pod kreską - dzięki za wczorajszą twórczość. Jak zwykle nie zawiodłem się na Was XD ) w związku z czym pozostaje jedynie odwołanie się do wolności i hobby.
Hmm. Lubię piłkę jak i inne sporty i nie wyobrażam sobie grania bez piłki, ale nie znaczy to, że muszę kupić drugą piłkę i zachęcać ludzi do trzymania zawsze koło siebie drugiej piłki, którą się nigdy nie zagra.To nonsens. Ktoś kto miałby zawsze piłkę, której nigdy nie użyje byłby kompletnym idiotą. Nie mówię o sytuacjach treningowych, gdy 2 piłki są potrzebne, tylko o takim zwyczajnym rozrywkowym graniu. Podobnie jest z Waszym SKB@P. Jest niepotrzebną piłką, istniejącą tylko dlatego, że ktoś daje za to punkty a Wam wydaje się, że punkty są wyznacznikiem wartości. To niejako małe śmierdzące g odbijające się samo od siebie (sorry poniosło mnie, ale przecież nie można być zawsze poważnym haha).
Są ludzie, którzy mają kolekcjonerskie hobby, zrywając tabliczki na szlakach. Wkurza (miało być ostrzej) mnie takie hobby, bo nie wiem, ile jeszcze zostało do schroniska i do jedzonka. Wkurza mnie też (j.w.) hobby polegające na nocnych samochodowych wyścigach pod oknami,szczególnie wtedy, gdy chę spać (nawet energia jest tu na drugim planie :o). Weźmy muzykę - czasem trzeba słuchać głośno i sam tak robię, ale nie o 3 rano.
Wniosek stąd taki, że nasze hobby podlegają jednak jakimś społecznym ograniczeniom, albo narażamy się na konflikt ze społeczeństwem. W moim przekonaniu istnieje już konflikt pomiędzy interesem społecznym a Waszym zachęcaniem do marnotrawstwa, przy czym wziąć należy pod uwagę ewentualne przyszłe skutki, a że mogą być w wynikiu naśladownictwa dowodzi już ten nowy głupawy team. Te chwilowe nie są jeszcze tak istotne i zawsze zaznaczałem ten element naśladownictwa, którego skalę trudno jest przewidzieć, jeśli jak powiedziałem BOINC stanie się pewnym szerszym zjawiskiem.
BOINC nie jest typowym hobby i nie należy go sprowadzać tylko do hobby - też to mówiłem, bowiem zbieracze znaczków nie wchodzą na wszelkie możliwe strony i nie nawołują: "hej ludzie, zbierajcie znaczki, znaczki są cool, znaczki pomagają ludzkości". A jeśli już to nie nazywajcie się nieuczciwie pomocnikami nauki i ludzkości tylko uczciwie "pomocnikami nauki i szkodnikami ekologicznymi" (nawet ładnie zabrzmiało).
Cytat: tito w 15 Lipiec 2009, 15:34
Jeśli zastosujemy Twoje rozumowanie do innych ludzi posiadających jakiekolwiek hobby, które zabiera czas i pieniądze...cóż nawet zwykłe zbieranie puszek po piwie jest szkodliwe dla środowiska, bo można by te puszki poddać recyklingowi.
Przepraszam, ale co stoi na przeszkodzie, by w razie potrzeby poddać recyklingowi całą kolekcję XD, jeśli komuś hobby się np. znudzi? Bardzo zły przykład!!! Zasadniczo wszelkie formy sortowania są bardzo ekologiczne.
Cytat: Troll81 w 15 Lipiec 2009, 16:17
Na razie to sa druzy w polsce pod kątem RAC, dwukrotnie przebijając zespół Poland (chyba już wiem czemu Artur taki zazdrosny :) ) ale do naszego RAc jeszcze im z 15 razy urosnąć by musiało :D dlatego życzę im powodzenia bo miło jest mieć konkurencję....
To że Ty masz tak nieskomplikowany, punktowo określony Świat nie znaczy, że inni też tak mają ;) Radziłbym jakąś lekturkę o projekcjach.
Widać że czesto poddajesz się "projekcjom"... Grzeczne mówienie ci że nie jesteś mile widziany nie pomaga, powiedzenie niegrzeczne zaskutkuje tylko tym ze się z tego ucieszysz... Właściwie to po prostu z takim kimś jak ty nie da się dyskutowac gdyż przedstawiasz swoje "tezy" i nie przyjjmujesz do wiadomości argumentów choćby nie wiem jak rzeczowych. Pomijasz je milczeniem i nie ustosunkowywujesz się do nich i cały czas twierdzisz że nikt nie obalił twych twierdzeń.... Fakt istnienia systemu punktowego drużyn i krajów które to mechanizmy zostały wprowadzone do BOINC celem wniesienia elementu rywalizacji całkowicie olewasz, bo kłóci się z twoim światopogladem. Zastanawia mnie po co w takim razie sam tworzysz drużynę?? Czy jest to jakoś uzasadnione?? Skoro nie chcesz rywalizowac gdyż jest to nieuzasadnione?? No bo po co rywalizowac jak prowadzi to do nieuzasadnionego łączania kompa a zatem do marnowania surowców??
Jesteś typem człowiek który nie rozumie że drażni innych swym zachowaniem, czasem trafia się taki na ulicy... Najpierw grzecznie mu mówisz że powinien sobie pójść, potem mówisz to już mniej grzecznie. Ale czasami po prostu musisz dac w mordę albo poprosić policję o usunięcie natręta (w zalezności od okoliczności). Na każdym normalnym forum za swoje zachowanie dostałbyś już dawno bana (trollowanie jest zakazane na większości forów). Ale w twoim wypadku z nieznanych mi przyczyn moderatorzy cię tolerują.
Dyskusja z tobą jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu gdyż jesteś nieprzemakalny dla argumentów. I to się właśnie nazywa fanatyzmem o czym wcześniej wspomniałem Nie potrafisz na swoje tez spojrzeć z boku. Jesteś nimi zaślepiony. Ba cieszysz się z faktu tego zaślepienia. Utwierdzony w swej nieomylności usurpujesz sobie prawo do pouczania innych. A gdy ci tego prawa odmawiają obrzycasz ich inwektywami. Takiego kogoś nazywa się chamem.
Choroba :shame: Artur.
Wstyd sie przyznać ale nie dość że chodzę do kościoła katolickiego co niedzielę to dorzuciłem kiedyś 12 zł do SKB@P i do niedawna miałem akwarium.
To dopiero marnotrawstwo czasu, pieniedzy i energii.
Ale twoimi postami nie muszę sie przejmować bo są tylko do ludzi myślących.
Bóg z Tobą.
p.s. powinieneś sie pokusic o jakąś zgrabna definicję człowieka myślącego.
odnośnie tematu XD
odnośnie wypowiedzi XD
odnośnie dalszego sensu tego tematu XD
i myślta co chceta, padam ze śmiechu XD
Cytat: Troll81 w 16 Lipiec 2009, 13:31
nie przyjjmujesz do wiadomości argumentów choćby nie wiem jak rzeczowych. Pomijasz je milczeniem i nie ustosunkowywujesz się do nich i cały czas twierdzisz że nikt nie obalił twych twierdzeń....
Fakt istnienia systemu punktowego drużyn i krajów które to mechanizmy zostały wprowadzone do BOINC celem wniesienia elementu rywalizacji całkowicie olewasz, bo kłóci się z twoim światopogladem.
Argumenty niestety występują chyba tylko w Twoich opisach. Co broni sensowności, czy raczej bezsensowności SKB@P w Twoim poście? Nic. Kompletnie nic. Istnienie systemu punktowego nie oznacza, że twórcy BOINC stwierdzili iż należy kupować kompy tylko dla BOINC, a biorąc pod uwagę wypowiedź Andersona (http://groups.google.com/group/boinc-team-founders/msg/39addca342bbe772) szefa BOINC:
My answer to this question is that people should
run BOINC only when there computer would be powered on any
(this uses more electricity, but not much more).
Or if they heat their house, run BOINC all the time
and use their PC as a heater;
it's exactly as efficient as an electric space heater.
-- David
UBT - Timbo wrote:
> ...
> So, the biggest "threat" to BOINC now is the question that I got asked
> by a journalist the other day:
> Is BOINC "enviromentally friendly" if PC's are left on 24/7 and doing
> nothing else except BOINC?
> So, the "education" process must continue so that people can use BOINC
> to help the projects, while at the same realising that their
> contribution does have a "hidden" cost to the environment.
należy wnioskować, że jest wręcz przeciwnie.
A gdzie jest w tym wątku czyjekolwiek ustosunkowanie się do tej wypowiedzi Andersona? Kto tu pomija i przemilcza?
Istnienie konkurencji na wolnym rynku nie oznacza, że każda forma tej konkurencji jest dobra i stąd poddaje się ją prawnym ograniczeniom. Z istnienia skądinąd dobrej konkurencji rynkowej nie wynika automatyczna akceptacja każdej formy konkurencji i tak samo BOINC, jak i wszelkie inne twory człowieka nie zostały ustalone jakąś mocą boską raz na zawsze lecz są rozwijane, co wielokrotnie podkreśla m.in. cytowany wyżej Anderson, a podstawą tego udoskonalenia panie kolego jest uświadomienie sobie niedoskonałości. Gdyby ludzka inteligencja godziła się za Twoją sugestią, że dobre jest to, co jest, to nie byłby możliwy kompletnie żaden postęp w żadnej dziedzinie.
Z całego Twojego postu tylko jedno zdanie sugeruje, że jakoby istnieje jakiś związek między systemem punktowym a sensownością kupowania sprzętu specjalnie dla BOINC. Poza tym w Twoim poście znajdują się jedynie kompletne androny o tym jaki to ja jestem i co ja tu nie wyprawiam.
Hahahaha - przeczytaj swojego posta i policz swoje inwektywy zanim napiszesz kolejny post o inwektywach :).
Już wcześniej odnosiłem się do tego posta (cytujesz go już chyba trzeci raz). Anderson pisze o tym ze należy informowac ludzi o zwiększonym zużyciu prądu (temu nikt na tym forum nie zaprzecza). Anderson pisze tez o tym że można liczyć "bardziej ekologicznie (o tym to akurat wszyscy wiemy). Zresztą cycta wyrwałeś ze znacznie szerszego kontekstu i na nim opierasz swoją filozofię (cytacie a nie casłym tekście). Ale ja nie koniecznie zgadzam się z tym ze jest to mój obowiązek. liczę jak chcę i nikomu nic do tego. Jeżdżę autem jak chcę i nikomu nic do tego. A ty usiłujesz narzucać swój punkt widzenia jako jedyny słuszny. A to jest złe. I tak to ty pierwszy użyłeś inwektyw (pierwszy post krytykujący SKB@P) i używasz ich w każdym poście, zresztą zupełnie bezzasadnie.
już wcześniej pisałem i teraz to powtórzę. Owszem. liczenie BOINC nawet gdy mój komputer i tak jest włączony zwiększa zużycie prądu w stosunku do tego niż gdyby mój komputer BOPINC nie liczył. I jest to fakt. Kom zużywa mniej prądu gry proc ma w 5% obciążony niż gdy ma obciążony w 100%. Tak więc każde liczenie w BOINC powoduje zużywanie zasobów. Tak więc jak jesteś tak bardzo ekologiczny to zaprzestań liczenia wogóle. No chyba ze uznajesz iż istnieją pewne idee które uświęcają zużywanie zasobów. Teraz tylko pytanie gdzie lezy granica. Ty wyznaczyłeś swoją, a my swoją. Dlaczego więc uważasz że twoja granica jest lepsza od naszej?? Ja po prostu uważam że wart zużyć trochę więcej dwutlenku węgla by szybciej wynaleźć lekarstwo na raka. A liczyłeś ile CO2 zostanie wyemitowane do atmosfery w wyniku opieki nad osobami w hospicjach?? Powiedz mi że wiesz ile kosztuje (w CO2) produkacja opiatoidów dla osób leczonych paliatywnie.
NIe masz takiej wiedzy, i zresztą żaden naukowiec jej nie ma. Dlatego pewne rzeczy pozostają w naszej własnej ocenie. I nie waż się pouczać innych. Jeżeli dzięki mojemu "nieekologicznemu" lizceniu zostanie uratowane życie choć jednej osoby to podłączę wszystkie kompy jakie mam w domu i w pracy. I nie będę sie przejmował emisją CO2 ani zużycia surowców. Bo życie ludzkie jest bezcenne. A może dzięki mojemu "nieekologicznemu" liczeniu już nedługo powstana fotoogniwa o sprawności 40% i wogóle ludzkość będzie mogła zrezygnować z paliw kopalnych?? Policzyłeś ile nas to może kosztować?? Takie opóźnienie w cywilizacyjnym rozwoju?? Więc nie wymądrzaj się tu i nie zarzucaj ludziom różnych bzdur, tylko dlatego ze uważasz sie za nieomylnego. Bo twoje poglądy nie są czymś wspaniałym, ani prawda objawioną. Każdy ma prawo do swoich poglądów a ty nie masz prawa ich osądzać jako "głupie". Nikt ci takiego prawa nie nadał.
Cytat: Troll81 w 16 Lipiec 2009, 15:29
Już wcześniej odnosiłem się do tego posta (cytujesz go już chyba trzeci raz).
Twoim jedynym rzekomym odniesieniem się było poniższe kłamstwo :attack:, jakobym ją wyrwał z kontekstu i tyle a propo "odnoszenia się":
Cytat: Troll81 w 17 Kwiecień 2009, 22:55
Co się zaś tyczy wypowiedzi którą przytoczyłeś to jest ona również wyrwana z kontekstu (może przytoczysz całość?)
Muszę Cię oświecić, że "UBT - Timbo wrote: " znaczy, że "UBT - Timbo napisał: " i równocześnie że UBT - Timbo nie jest Davidem Andersonem, żeby to dla Ciebie było jasne ;).
Cytat: Troll81 w 16 Lipiec 2009, 15:29
Anderson pisze o tym ze należy informowac ludzi o zwiększonym zużyciu prądu (temu nikt na tym forum nie zaprzecza). Anderson pisze tez o tym że można liczyć "bardziej ekologicznie (o tym to akurat wszyscy wiemy).
W tej wypowiedzi Anderson nie pisze ani o tym, że należy informować o zwiększonym zużyciu prądu ;) ....ani też dosłownie o tym, że można liczyć bardziej ekologicznie ;)
Cytat: Troll81 w 16 Lipiec 2009, 15:29
Zresztą cycta wyrwałeś ze znacznie szerszego kontekstu i na nim opierasz swoją filozofię (cytacie a nie casłym tekście).
Ponownie bezczelnie kłamiesz.
Cytat: Troll81 w 16 Lipiec 2009, 15:29
Ale ja nie koniecznie zgadzam się z tym ze jest to mój obowiązek. liczę jak chcę i nikomu nic do tego.
To chyba jest jeden z tych rzeczowych argumentów, o którym piszesz XD
Cytat: Troll81 w 16 Lipiec 2009, 15:29
Owszem. liczenie BOINC nawet gdy mój komputer i tak jest włączony zwiększa zużycie prądu w stosunku do tego niż gdyby mój komputer BOPINC nie liczył. I jest to fakt. Kom zużywa mniej prądu gry proc ma w 5% obciążony niż gdy ma obciążony w 100%. Tak więc każde liczenie w BOINC powoduje zużywanie zasobów.
...i ten właśnie sposób liczenia mimo zużywania energii jest ekologiczny, natomiast ten SKB@P jest nieekologiczny. To przecież bardzo porste... A czy ktoś tu stwierdził, że
w ogóle nie należy zużywać zasobów? XD
Dalsza część Twojego postu nie odnosi się do nieekologiczności SKB@P tylko do efektów liczenia, na temat których,chciałbym zwrócić uwagę akurat tutaj nie dyskutujemy. To inny temat, inna strona tego zjawiska kolego.
A teraz jeszcze zacząłeś zarzucac mi kłamstwo... Kazdy kto zechce odszuka z łatwością twoje posty i cytaty. Jak i równeż wywiad z ANdersonem I poczyta sobie całość, ja nie widze potrzeby wrzucania tu takich śążnistych tekstów. Oświecac mnie nie musisz (a robiąc to sugerujesz moją cimnotę, czyli mnie obrazasz po raz kolejny), a wywiad czytałem i dokładnie wiem w jakim kontekście jest osadzona wypowiedź Andersona.
CytatW tej wypowiedzi Anderson nie pisze ani o tym, że należy informować o zwiększonym zużyciu prądu ....ani też dosłownie o tym, że można liczyć bardziej ekologicznie
odpowiedzią na to może być tylko to
Cytat> So, the "education" process must continue so that people can use BOINC
> to help the projects, while at the same realising that their
> contribution does have a "hidden" cost to the environment.
NIe wiem jak dobra jest znajomość angielskiegu u ciebie ale mogę ci to przetłumaczyć jeśli chcesz...
CytatCytatZresztą cycta wyrwałeś ze znacznie szerszego kontekstu i na nim opierasz swoją filozofię (cytacie a nie casłym tekście).
Ponownie bezczelnie kłamiesz.
Czyli twierdzisz ze cytat który tu wrzuciłeś jest całym wywiadem z Andersonem?? a ja kłamię twierdząc że wyrwałeś wypowiedź z kontekstu?? no cóż.... na necie jest dostępny cały wywiad i można go poczytać... a twoje pomówienia są smieszne...
Cytat...i ten właśnie sposób liczenia mimo zużywania energii jest ekologiczny, natomiast ten SKB@P jest nieekologiczny. To przecież bardzo porste... A czy ktoś tu stwierdził, że w ogóle nie należy zużywać zasobów?
ta wypowiedź sugeruje że jesteś jakimś autorytetem w ustalaniu co jest ekologiczne a co nie jest.
Do mojego pytania na temat zużycia zasobów w celu podtrzymywania przy życiu osób nieuleczalnie chorych, oraz kosztów ekologicznych leczenia osób chorych na raka, dystrofię mięśniową i innych, nie odniosłes się wcale (grzecznie je ominąłeś bo niewygodnie ciodpowiadać i przyznawac się do niewiedzy).
NIe odpowiedziałeś tez na pytanie po co tu wogóle przychodzisz... Masz swój team i swoich liczydłowych. Moze ich popouczaj zamiast tu truć miłą atmosferę??
Do mojego zarzutu że uzurpujesz sobie prawo oceniania innych też się wogóle nie odnosisz... A oceniasz i to w niewybrednych słowach i w chamski sposób.
No dobrze.
Wypowiedź Mr Andersona jest - nie ma co ukrywać - jednoznaczna. Jednocześnie zasady działania BOINC (przyznawanie punktów, szczegółowe publikacje rankingów, itp) też jednoznacznie promują wsród użytkowników rywalizację i temu nie możesz zaprzeczyć. Gdyby uniwersytetowi w Berkeley zalezało na tym żeby każdy liczył tylko przy okazji robienia czegoś innego to ograniczyłby sie, co najwyzej, do wysyłania do użytkowników dziękczynnych maili .
Oczywiście nie musisz sie z tym zgadzać ale chciałem Ci cos zaproponować.
Skieruj swoją, jak sadze, niespożytą energię by dotrzeć do "władz BOINC" (czy czegoś co tym majdanem zawiaduje) żeby ukarali B@P jakąś naganą lub karnie zabrali punkty za stosowanie tych niecnych praktyk. Rozwieje to wszelkie wątpliwości co do filozofii BOINC.
Już nie mogę tego czytać. Przestańcie..naprawdę. Nikt nikogo nie przekona więc po co to ciągnąć ? Dla mnie to było interesujące, potem śmieszne a teraz już nudne. Darujcie sobie. Jeszcze troszeczkę i zacznę usuwać posty jako nic nie wnoszące do tematu.
Korci mnie żeby ten wątek zamknąć. Przynajmniej na 24h żeby strony mogły trochę ochłonąć.
Prosiłbym o zachowanie poziomu.
Przepraszam za poziom. Uważam że wątek ten nie wnosi do dyskusji nic nowego. Dojdźmy do konkluzji.
Liczenie BOINC prowadzi do zwiększenia zużycia prądu przez komputer.
Liczenie przez 24h na dobę zwiększa to zużycie jeszcze bardziej
dokupowanie kolejnych kompów tylko po to by liczyły zwiększa zużycie surowców jeszcze bardziej
Jedni uważają że należy liczyć tylko przy okazji pracy na kompie. Inni uważają że można przez 24/h a jeszcze inni dorzucają się do SKB@P gdyż uważają że warto zbudować kolejnego kompa i "zmarnować" trochę surowców gdyż cel jest szczytny.
Należy liczyć jak kto uważa za słuszne. gdyż jest to za każdym razem indywidualna decyzja.
Arturze
Jak każdy rozsądny człowiek sprzeciwiam się marnotrawstwu, jednak surówce zużyte na SKB@P i energia potrzebna do utrzymania go w ruchu jest przeze mnie postrzegana nie jako zmarnowana, a jako zainwestowana.
Cytat: Pantarhei w 16 Lipiec 2009, 16:37
No dobrze.
Wypowiedź Mr Andersona jest - nie ma co ukrywać - jednoznaczna.
Wielkie dzięki za reakcję na kłamstwo. Ciekawy byłem, czy ktoś jeszcze zareaguje, ale widać przeważyło punktomaniactwo. Widzisz, jeśli chodzi o SKB@P rzecz ma się podobnie jak akurat z Twoją reakcją tzn. opierając jakiekolwiek działanie na pewnych zdrowych zasadach, zasady te działają potem w przyszłości. Chociaż osobiście nie zgadzam się z całą konstrukcją dekalogu, to jednak i u mnie "nie kłam" daje się w sumie wywieść z podstawowych wartości.
Cytat: Pantarhei w 16 Lipiec 2009, 16:37
Jednocześnie zasady działania BOINC (przyznawanie punktów, szczegółowe publikacje rankingów, itp) też jednoznacznie promują wsród użytkowników rywalizację i temu nie możesz zaprzeczyć.
Gdyby uniwersytetowi w Berkeley zalezało na tym żeby każdy liczył tylko przy okazji robienia czegoś innego to ograniczyłby sie, co najwyzej, do wysyłania do użytkowników dziękczynnych maili .
Tak, ale sądzę, że w grę jednak wchodzą jakieś partykularne interesy. Tzn. wiedzą, że liczenie przy okazji, nie kupując sprzętu specjalnie dla BOINC jest ekologiczne i społecznie korzystne, co jasno wynika z wypowiedzi Andersona, ale nie formułują tego w formie bardzo widocznej zasady. No wypowiedź gdzieś na forum to raczej za mało. Być może więc przeważa jakiś partykularny interes nad interesem społecznym.
Cytat: Pantarhei w 16 Lipiec 2009, 16:37
Oczywiście nie musisz sie z tym zgadzać ale chciałem Ci cos zaproponować.
Skieruj swoją, jak sadze, niespożytą energię by dotrzeć do "władz BOINC" (czy czegoś co tym majdanem zawiaduje) żeby ukarali B@P jakąś naganą lub karnie zabrali punkty za stosowanie tych niecnych praktyk. Rozwieje to wszelkie wątpliwości co do filozofii BOINC.
Myślę, że prościej jest poczekać na ekologiczną platformę typu BOINC, a jak nie powstanie, to ją po prostu stworzyć. Ciekawe, kiedy powstanie, hmmm